Koła Gospodyń Wiejskich mogą otrzymać po 5 tys. zł na projekty związane z lokalnymi tradycjami, historią, rękodziełem, kuchnią, muzyką czy dokumentowaniem wspomnień mieszkańców. Program „Wspólne Korzenie” Fundacji LOTTO wygląda na pierwszy rzut oka jak prosty i atrakcyjny mechanizm wsparcia. Gdy jednak zaglądamy do regulaminu, pojawiają się pytania. Najważniejsze jest bardzo proste: skoro o wsparciu ma decydować kolejność wpływu wniosków, to dlaczego Fundacja nie informuje, ile pieniędzy znajduje się w puli?
Regulamin programu rzeczywiście przewiduje zasadę, która może uruchomić wyścig między kołami. Nabór trwa do wyczerpania środków finansowych przeznaczonych na program, a wsparcie ma być przyznawane zgodnie z kolejnością wpływu wniosków. Jeden wnioskodawca może złożyć tylko jeden wniosek.
Nie jest jednak wiadomo, ile pieniędzy Fundacja przeznaczyła na cały program. A to zasadnicza informacja.
Jeżeli pula wynosiłaby 500 tys. zł, wsparcie mogłoby otrzymać 100 kół. Przy milionie złotych byłoby ich 200, a przy 5 mln zł – 1000. Bez znajomości łącznego budżetu potencjalni wnioskodawcy nie wiedzą więc, czy konkurują o kilkadziesiąt, kilkaset czy kilka tysięcy darowizn.
Każdy dostaje dokładnie 5 tys. zł
W tym przypadku nie mamy do czynienia z dotacją „do 5 tys. zł”. Regulamin określa wysokość wsparcia precyzyjnie: Fundacja udziela darowizny pieniężnej w stałej kwocie 5000 zł na realizację jednego projektu.
Czytaj dalej
Powiązany temat
Oznacza to, że po poznaniu całkowitego budżetu programu można byłoby bardzo łatwo policzyć maksymalną liczbę jego beneficjentów.
Tyle że tej liczby w regulaminie nie ma.
Dwie daty rozpoczęcia jednego naboru
Jeszcze ciekawsza jest kwestia terminu.
W rozpowszechnianych informacjach o programie wskazywano, że wnioski można składać od 14 września do 30 października 2026 roku.
Regulamin mówi jednak coś innego.
W punkcie 2.8 zapisano jednoznacznie:
„Wnioski o Wsparcie można składać od 15 września do 30 października 2026 r.”
Sam regulamin również został datowany na 15 września 2026 roku.
Normalnie różnica jednego dnia mogłaby być potraktowana jako zwykła pomyłka redakcyjna. Tutaj problem jest jednak większy.
Skoro Fundacja zastrzegła, że wsparcie przyznawane jest zgodnie z kolejnością wpływu wniosków, każdy dzień – a być może nawet każda godzina – może mieć znaczenie.
Powstaje więc pytanie: czy system umożliwiał składanie wniosków 14 września? Jeżeli tak, to czy wnioski złożone tego dnia są traktowane jako prawidłowe i czy znajdują się przed wnioskami złożonymi 15 września, czyli w dniu wskazanym w regulaminie?
Kto pierwszy, ten pierwszy? Nie do końca
Jeszcze większe pytanie pojawia się po zestawieniu kilku przepisów regulaminu.
Z jednej strony dokument stanowi:
„Wsparcie przyznawane jest zgodnie z kolejnością wpływu wniosków”.
Z drugiej – każdy wniosek podlega ocenie formalno-merytorycznej.
I na tym nie koniec.
Ostateczną decyzję o przyznaniu pieniędzy podejmuje Zarząd Fundacji, a regulamin wprost stwierdza, że decyzja ta pozostawiona jest jego swobodnemu uznaniu. Nie wymaga uzasadnienia i jest ostateczna. To samo dotyczy odmowy przyznania wsparcia.
Co więcej, Fundacja bardzo mocno zastrzegła swoją swobodę decyzyjną.
Złożenie wniosku nie powoduje powstania zobowiązania do przekazania pieniędzy. Program nie jest również – zgodnie z jego regulaminem – konkursem, aukcją, przetargiem ani inną formą konkurowania wnioskodawców.
I właśnie tutaj pojawia się najciekawsze pytanie konstrukcyjne całego programu.
Co dokładnie oznacza kolejność wpływu wniosków, skoro ostatecznie Zarząd może według swobodnego uznania zdecydować, komu wsparcie zostanie przyznane?
Czy pierwszy poprawny wniosek automatycznie otrzymuje pierwszeństwo przed drugim? Czy może wcześniejszy wniosek zostać odrzucony z powodów merytorycznych, a późniejszy zaakceptowany?
Regulamin daje Fundacji szeroką swobodę, ale nie wyjaśnia szczegółowo mechanizmu łączenia tych dwóch zasad.
A co, jeśli trzeba uzupełnić dokumenty?
To kolejny szczegół, który przy systemie opartym na kolejności może okazać się bardzo ważny.
Fundacja może zażądać od KGW dodatkowych informacji, wyjaśnień albo dokumentów. Wniosek, który nie zostanie uzupełniony w wyznaczonym terminie, może zostać odrzucony lub oceniony na podstawie pierwotnie przedstawionych informacji.
Regulamin nie odpowiada natomiast jednoznacznie na pytanie, czy uzupełniany wniosek zachowuje swoją pierwotną pozycję.
Przykład jest prosty.
Jedno KGW składa wniosek jako dziesiąte, ale Fundacja prosi je o uzupełnienie dokumentów. Drugie koło składa kompletny wniosek jako pięćdziesiąte.
Które z nich znajduje się wcześniej w kolejce po pieniądze?
Przy nieograniczonej puli byłby to detal techniczny. Przy puli, która może się wyczerpać, jest to już kwestia zasadnicza.
Nawet 90 dni oczekiwania
Fundacja przewidziała również stosunkowo długi termin rozpatrywania wniosków.
Wnioski mają być oceniane na bieżąco, ale o decyzji wnioskodawca może zostać poinformowany nawet w ciągu 90 dni od daty złożenia dokumentów. Jeżeli odpowiedź nie nadejdzie w tym czasie, oznacza to nieprzyznanie wsparcia.
To oznacza, że KGW może przez kilka tygodni nie wiedzieć, czy ma zagwarantowane pieniądze na planowany projekt.
Na co można dostać pieniądze?
Sam katalog przedsięwzięć jest szeroki i może być bardzo interesujący dla lokalnych organizacji.
Wsparcie może trafić między innymi na międzypokoleniowe warsztaty dotyczące lokalnych tradycji, rękodzieła, kulinariów, muzyki, tańca, gwary i obrzędów. Można organizować pokazy, konkursy, wystawy oraz prezentacje lokalnego dziedzictwa.
Szczególnie ciekawy jest jednak inny kierunek.
Program pozwala finansować dokumentowanie wspomnień, historii, przepisów, pieśni, legend, zwyczajów i dawnych umiejętności. Mogą z tego powstać publikacje, kroniki, filmy, nagrania, podcasty, materiały edukacyjne czy cyfrowe archiwa. Regulamin dopuszcza również tworzenie ścieżek edukacyjnych, gier terenowych, izb pamięci i kącików regionalnych.
To może być dla wielu KGW znacznie ciekawsza propozycja niż kolejna jednorazowa impreza.
Festyn odpada
Fundacja jasno określiła również, czego finansować nie będzie.
Z pieniędzy programu nie można kupować gotowych słodyczy i alkoholu, mebli, sprzętu RTV i AGD, komputerów ani pozostałego sprzętu elektrycznego lub elektronicznego.
Wyłączono także organizację dożynek, festynów, pikników oraz podobnych wydarzeń, a także spotkań i wydarzeń o charakterze politycznym.
Możliwe jest natomiast finansowanie wynagrodzeń osób prowadzących warsztaty, zakupu materiałów, surowców i drobnych narzędzi, wynajmu powierzchni, obsługi technicznej czy ubezpieczenia projektu.
Trzeba się również rozliczyć
Pięć tysięcy złotych nie jest pieniędzmi przekazywanymi bez dalszych obowiązków.
KGW musi prowadzić dokumentację finansową, a faktury i rachunki powinny być wystawiane na podmiot realizujący projekt. Regulamin wymaga również przejrzystej ewidencji wydatków.
Po zakończeniu projektu trzeba złożyć sprawozdanie, wskazać osiągnięte rezultaty, liczbę i charakterystykę uczestników, przedstawić zestawienie wydatków oraz dokumentację realizacji przedsięwzięcia. Obowiązkowe są co najmniej trzy zdjęcia.
Fundacja ma również prawo kontrolować sposób wykorzystania pieniędzy i żądać dodatkowych dokumentów.
Dobry program, ale potrzebne są odpowiedzi
Sam pomysł programu jest wartościowy. Pięć tysięcy złotych dla niewielkiego Koła Gospodyń Wiejskich może wystarczyć na zorganizowanie warsztatów, nagranie wspomnień seniorów, opracowanie lokalnej kroniki, zebranie dawnych przepisów czy stworzenie cyfrowego archiwum miejscowej historii.
Problem pojawia się w sposobie opisania mechanizmu przyznawania pieniędzy.
Jeżeli kolejność zgłoszeń rzeczywiście ma decydować o dostępie do ograniczonych środków, uczestnicy powinni wiedzieć przede wszystkim, jak duża jest pula i jak dokładnie liczona jest kolejność.
Warto również wyjaśnić różnicę między datą rozpoczęcia naboru podawaną w informacji o programie a datą znajdującą się w regulaminie.
Dlatego do Fundacji LOTTO warto skierować kilka prostych pytań:
Jaka jest całkowita pula środków programu „Wspólne Korzenie”? Ilu wnioskodawców maksymalnie może otrzymać po 5 tys. zł? Czy wnioski można było skutecznie składać już 14 września, mimo że regulamin wskazuje 15 września? Czy wnioski wymagające uzupełnienia zachowują pierwotną pozycję w kolejce? I wreszcie – jak w praktyce pogodzić deklarowaną kolejność wpływu wniosków ze swobodnym uznaniem Zarządu przy podejmowaniu decyzji?
Bo skoro w tym programie naprawdę liczy się kolejność, warto dokładnie wiedzieć, gdzie zaczyna się kolejka, jak jest długa i ile pieniędzy znajduje się na jej końcu.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.





