Na sierpniowej sesji (2025 roku) Rady Miejskiej w Obornikach Śląskich radni podjęli jedną z ważniejszych decyzji finansowych tej kadencji. Chodzi o emisję obligacji komunalnych o wartości 64,8 mln zł.
Dla wielu mieszkańców słowo „obligacje” brzmi jak skomplikowany instrument finansowy z rynku bankowego. W praktyce sprawa jest prostsza – gmina zdecydowała się zamienić dotychczasowy dług na nowy, spłacany znacznie dłużej.
To klasyczna operacja restrukturyzacji zadłużenia. Ale jak zwykle w samorządowej księgowości – diabeł tkwi w szczegółach.
Dlaczego gmina zdecydowała się na emisję obligacji?
Podczas sesji burmistrz wprost powiedział, że gmina nie ma z czego spłacić bieżących zobowiązań w wysokości około 6 mln zł.
„Chcemy zrobić restrukturyzację długu, ponieważ nie mamy z czego spłacić długu 6 mln zł. Zaciągamy nowe obligacje i zaczynamy je spłacać za 3 lata” – tłumaczył burmistrz podczas sesji.
Mechanizm jest następujący:
gmina emituje obligacje o wartości 64,8 mln zł,
pieniądze z ich sprzedaży idą na spłatę wcześniejszych zobowiązań,
faktyczna spłata nowego długu zacznie się dopiero w 2028 roku.
W uzasadnieniu uchwały wskazano wprost, że wcześniejszy harmonogram spłat – około 6–6,5 mln zł rocznie – był zbyt dużym obciążeniem dla budżetu.
Nowy plan zmniejsza roczne obciążenie do około 3,6–4,5 mln zł, ale za to wydłuża spłatę aż do 2042 roku.
Krótko mówiąc:
gmina płaci mniej rocznie, ale płaci dużo dłużej.
Jak będzie spłacany nowy dług?
Emisję podzielono na trzy serie obligacji:
7,3 mln zł
12,5 mln zł
45 mln zł
Pierwsze spłaty zaczną się dopiero w 2028 roku, a ostatnie raty planowane są na 2042 rok.
Oprocentowanie nie jest stałe – będzie zależne od wskaźnika WIBOR 6M powiększonego o marżę banku.
Czyli w praktyce:
im wyższe stopy procentowe w Polsce,
tym droższa obsługa długu dla gminy.
Na co faktycznie pójdą te pieniądze?
To ważny punkt, bo w debacie publicznej często pojawia się przekonanie, że obligacje finansują nowe inwestycje.
W tym przypadku jest inaczej.
Uchwała jasno wskazuje cel emisji:
spłata wcześniej zaciągniętych zobowiązań.
Czyli:
nowe obligacje nie finansują nowych projektów,
służą przede wszystkim przesunięciu w czasie spłaty istniejącego długu.
Kto z radnych poparł emisję obligacji?
Podczas głosowania wszyscy obecni radni zagłosowali „za”.
Lista głosujących:
Artur Przystarz
Grzegorz Czajkowski
Agnieszka Zakęś
Jakub Rudzki
Dawid Stawiak
Tomasz Gibalski
Joanna Musiał
Marta Rogala
Maciej Borowski
Beata Jadwińska
Anna Janeczko
Agnieszka Szot
Marcin Tyrała
Paulina Walczak
Nieobecny był radny Marek Mańczak.
Ostateczny wynik głosowania:
14 głosów za
0 przeciw
0 wstrzymujących się.
Co ta decyzja oznacza dla mieszkańców?
W praktyce rada zdecydowała o trzech rzeczach jednocześnie:
przesunięciu spłaty długu o kilka lat,
rozłożeniu zadłużenia aż do 2042 roku,
zmniejszeniu rocznego obciążenia budżetu.
Dla samorządu to sposób na utrzymanie płynności finansowej i uniknięcie nagłego cięcia wydatków.
Ale z drugiej strony oznacza to, że dług gminy będą spłacać jeszcze kolejne kadencje samorządu – i kolejne pokolenie mieszkańców.
Pytanie, które dopiero przed nami
W samorządach emisja obligacji nie jest niczym niezwykłym. To powszechny instrument finansowy.
Prawdziwe pytanie brzmi jednak inaczej:
czy jest to jedynie rozsądna restrukturyzacja zadłużenia, czy sygnał, że budżet gminy zaczyna wchodzić w trudniejszy finansowo okres?
Bo obligacje mają jedną cechę wspólną z kredytem hipotecznym:
łatwo je wziąć.
Znacznie trudniej spłacać przez następne kilkanaście lat.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.








