🎓 Edukacja w Trzebnicy: polityka zamiast wspólnoty?
Trzebnica znów świętowała — tym razem 80-lecie Liceum Ogólnokształcącego im. II Armii Wojska Polskiego. Wydarzenie, które miało być symbolem pamięci i dumy, stało się raczej lekcją o tym, jak łatwo historia może zostać przyćmiona przez politykę.
10 października aula szkoły wypełniła się zaproszonymi gośćmi — samorządowcami, dyrektorami, nauczycielami, byłymi uczniami. Z boku wyglądało to wzruszająco: kwiaty, przemówienia, długie wspomnienia. Ale kto się przyjrzał uważniej, mógł zauważyć, że nie wszyscy absolwenci znaleźli się wśród „zaproszonych”.
Na Facebooku głos zabrał Marek Łapiński, absolwent liceum, były marszałek województwa i wiceprzewodniczący Sejmiku Dolnośląskiego. Jego wpis był więcej niż tylko osobistą refleksją:
„Miasto, które kiedyś szczyciło się swoją historią i szanowało wszystkich obywateli, ma dziś niewiele wspólnego z tymi dumnymi czasami.
80-lecie Liceum Ogólnokształcącego w Trzebnicy było niestety tego niechlubnym dowodem. Gumkowanie z kart historii i tradycji niektórych mieszkańców tylko i wyłącznie z powodów politycznych, nie może być przemilczane.”
📸 Źródło: Facebook Marka Łapińskiego
To zdanie wystarczyło, by pękła pozorna harmonia jubileuszu. Bo oto okazało się, że w szkolne święto wkradł się duch politycznej selekcji. Kto „nasz”, ten siedzi w pierwszym rzędzie. Kto „nie z nami” – nie istnieje w programie.
Foto z Facebooka
Akademia w stylu PRL
Zdjęcia z uroczystości mówią więcej niż niejedno wystąpienie.
Pełna sala dorosłych, rzędy krzeseł, w tle uczniowie – raczej obserwatorzy niż uczestnicy. Młodzież pojawia się na marginesie, a centrum należało do „gadających głów”. Długie przemówienia, oklaski, wspomnienia o tym, „jak to kiedyś było”.
Tyle że dziś młodzi nie chcą słuchać o tym, jak było. Oni chcą współtworzyć, działać, czuć się częścią historii. A w Trzebnicy – przynajmniej tego dnia – zabrakło dla nich miejsca.
Zabrakło też szczerości. Bo jeśli świętowanie ma sens, to tylko wtedy, gdy obejmuje wszystkich – także tych, z którymi się nie zgadzamy.
Polityka w szkole – zły przykład
Wpis Łapińskiego pokazał coś głębszego niż urażone ambicje. Pokazał system, w którym lokalny PR zastępuje wspólnotę.
To, co powinno być spotkaniem pokoleń, staje się spektaklem dla notatek i zdjęć – „gdzie jest mniej słów niż osób na zdjęciu”.
To nie tylko estetyka PRL-owskich akademii, ale też mentalność władzy, która lubi rządzić symbolami. Widać to coraz częściej – w szkołach, w urzędach, na wydarzeniach. Władza zamiast łączyć – dzieli.
I puenta z przesłaniem
Bo jak pisał Jan Zamoyski:
„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie.”
Trudno jednak wychować młodzież w duchu otwartości, jeśli dorośli pokazują jej, że liczy się przynależność, nie człowiek.
A to, co miało być pięknym jubileuszem, pozostawiło gorzki posmak polityki – w miejscu, które powinno być wolne od niej.
Magazynu Radio DTR 10/2025
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


