Budżet 2026: stagnacja zamiast rozwoju?

buzdzetowa stagnacja 2026 w obornikach sl
Oceń materiał

Czy Oborniki Śląskie wchodzą w 2026 rok z budżetem, który cokolwiek zmieni w kierunku rozwoju gminy, czy jedynie odtwarza stan obecny — bez ambicji i bez planu na jutro?


Budżet 2026 – stagnacja zapisana w liczbach

Projekt budżetu Gminy Oborniki Śląskie na 2026 rok wygląda jak dokument pisany ku przetrwaniu, nie ku rozwojowi. Liczby są poprawne, paragrafy pełne, ale pytanie wisi w powietrzu: co ma być z tego dla mieszkańców?

Mamy klasyczne, papierowe „zero” — dochody równe wydatkom: 156,7 mln zł.
Dla osób niewtajemniczonych brzmi to jak wzorowa równowaga, ale ktoś, kto widział choć jeden budżet gminy „od kuchni”, pomyśli coś zupełnie innego: brak jakiejkolwiek poduszki finansowej, brak odwagi i brak planu na rozwój.

Reklama
Reklama
Reklama

Czy gmina zabezpiecza własną przyszłość?

Tu zaczynają się pytania — te, które powinny paść na sesji, choć często nie padają.

Czy widzimy zabezpieczenie środków na przyszłe konkursy grantowe?

To byłby sygnał, że gmina szykuje projekty „do szuflady”, czeka na ogłoszenia z KPO, z funduszy marszałkowskich, a potem — szybkie aplikowanie, szybkie pozyskiwanie środków.

W projekcie budżetu nie widać takich zabezpieczeń.
Nie ma stworzonych rezerw celowych na wkłady własne do dużych inwestycji.
Nie ma wyraźnych pozycji świadczących o przygotowywaniu dokumentacji pod konkursy.

Brzmi to jak: „Na razie nie planujemy. Zobaczymy, co rok przyniesie.”


A co z inwestycjami w turystykę?

Tu sprawa jest wręcz symboliczna: 65 tys. zł na turystykę.

To kwota, która w niektórych gminach idzie na jedną tablicę informacyjną z dębową ramą.
Oborniki Śląskie dostają za to sygnał: turystyka jest kosztem, nie inwestycją.

Przy takim planie trudno mówić o:

  • rozwijaniu infrastruktury turystycznej,

  • poprawie oferty sezonowej,

  • budowaniu marki gminy na Dolnym Śląsku.

Wniosek brzmi gorzko: „turystyka się nie opłaca” — tak patrzy budżet 2026.


Drogi: inwestycje punktowe, bez wizji naprawy tego, co latami zaniedbywano

W budżecie ujęto środki na budowę i remonty dróg: ok. 5,88 mln zł.
Brzmi nieźle, dopóki nie zestawimy tego z codziennością mieszkańców:

„To kiedy wreszcie zrobią te ulice, które po każdym deszczu zamieniają się w rozlewiska?” — pytanie, które na lokalnych grupach wraca jak echo.

A odpowiedź?
W planie inwestycji nie widać wielkich przełomów.
Remonty punktowe, poprawki tu i tam, nic systemowego.
A te drogi, które kiedyś „zrobiono źle”, wcale nie wyglądają, jakby miały doczekać drugiej szansy.


Koszt obsługi długu – gdzie tu jest strategia?

Obsługa długu publicznego nie jest w projekcie wyodrębniona w sposób, który pozwala łatwo ocenić politykę zadłużania.
To samo w sobie jest już sygnałem.

Gmina nie pokazuje:

  • czy chce dług zmniejszać,

  • czy utrzymywać,

    Reklama
    Reklama
  • czy zwiększać poprzez nowe inwestycje.

A brak strategii w obszarze zadłużenia to brak planu na przyszłość finansową gminy.


Gospodarka komunalna – dziurawa rura zamiast inwestycji

Kiedy czyta się kolejne paragrafy, pojawia się wrażenie, że środki na gospodarkę komunalną „przeciekają”.
To 20,1 mln zł, w którym dominują małe kwoty, rozproszone zadania, drobne zakupy, powtarzające się kontrakty.

I nie ma ani słowa o tym, na co wszyscy czekają:

Czy na horyzoncie jest nowa oczyszczalnia ścieków?

Nie widać środków na:

  • dokumentację,

  • wkład własny,

  • zabezpieczenie projektowe,

  • przygotowanie pod KPO.

A to już powinno niepokoić naprawdę mocno.


Sesja po sesji — budżet łatany zamiast budowany

Ten budżet zapowiada jedno:
będzie łatanie. W kółko.

Korekty, przesunięcia, autopoprawki — klasyczny rytuał.
Zamiast planować, gmina reaguje.
Zamiast tworzyć strategię, gasi pożary.


Podsumowanie: budżet bez ambicji i bez wizji

Oborniki Śląskie wchodzą w 2026 rok budżetem, który:

  • nie rozwija turystyki,

  • nie rozwiązuje problemu dróg,

  • nie przygotowuje gminy na konkursy grantowe,

  • nie przewiduje strategicznych inwestycji,

  • nie wskazuje kierunku na 5–10 lat do przodu.

To budżet stagnacji — liczbowo poprawny, merytorycznie zachowawczy.

A mieszkańcy nadal będą pytać:
„To kiedy wreszcie coś zacznie się zmieniać?”

Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry