Czy choinka ubrana w listopadzie to przesada, czy może sposób, by zatrzymać czas? Wokalistka przekonuje, że w jej świecie magia świąt nie może czekać.
Kiedy w domu artystki zaczyna się Boże Narodzenie?
Świąteczny klimat u Natalii Szroeder rusza szybciej niż u większości z nas. Powód? Intensywny grudzień, który spędzi głównie… w trasie.
– Ja już bardzo czuję święta, czekam na nie z utęsknieniem (…) w najbliższych dniach mam zaplanowany przyjazd choinki do mojego domu – mówi w rozmowie z Newserią.
Ubranie drzewka pod koniec listopada to dla niej sposób, by „wydłużyć smak świąt”, zanim kolejne koncerty wyrwą ją z domu na długie tygodnie.
Koncertowy grudzień i wielkopolska historia
Choć święta u niej zaczynają się wcześnie, kalendarz wciąż pęka w szwach.
14 grudnia Natalia wystąpi w Poznaniu podczas wyjątkowego wydarzenia „Wielkopolska GRA! dla Muzeum”, organizowanego w 107. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
Cały dochód z koncertu wesprze budowę Muzeum Powstania Wielkopolskiego 1918–1919.
– Grudzień mamy bardzo koncertowy (…) a później to już pojadę do domu rodzinnego – dodaje wokalistka.
Święta tradycyjne – kolędy, rodzina, spokój
Żywa choinka, rodzinny stół, kolędy w tle i… zero pośpiechu. Tak wygląda jej plan na Boże Narodzenie.
– W tym roku Sylwester prywatny, a dokładne plany jeszcze się klarują – podkreśla.
To pierwszy od dawna Nowy Rok, który przywita nie na scenie, ale w gronie znajomych.
Nowy singiel na horyzoncie?
Fani mogą szykować się na dobre wieści. Choć artystka nie zdradza szczegółów, daje wyraźny sygnał:
– Bardzo bym chciała wyjść do państwa z nowościami wraz z początkiem nowego roku – mówi.
Pracuje też nad kolejną edycją programu „Must Be the Music. Tylko muzyka”, którego emisję Polsat zapowiedział na wiosnę.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


