Przejdź do treści
piątek 23 października 2026
Imieniny: Iga, Ignacy, Jan, Marlena, Roman
27 stycznia 2026 r.Motosport

Oliver Solberg ma 24 lata i właśnie zrobił coś, co przez ponad pół wieku wydawało się niemożliwe. W najbardziej kapryśnym rajdzie świata – Monte Carlo – nie tylko wygrał, ale zrobił to w stylu, który trudno nazwać przypadkiem. To był pokaz dojrzałości, chłodnej głowy i… zaufania do zespołu.

Rajd Monte Carlo od zawsze bywa bezlitosny. Lód, mokry asfalt, zdradliwe cienie w górach i decyzje podejmowane w ułamkach sekund. W takich warunkach łatwo się pogubić. Solberg się nie pogubił. Przeciwnie – zapisał się w historii jako najmłodszy zwycięzca Monte Carlo w erze WRC


Toyota zamyka podium. Perfekcyjny start sezonu

Już sobotni wieczór ustawił rywalizację. Solberg prowadził z ponad minutową przewagą i wydawało się, że wystarczy „dojechać”. Monte Carlo jednak nie wybacza takiego myślenia.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Na porannym oesie La Bollène-Vésubie młody Szwed zaliczył groźny moment – przestrzelony zakręt, obrót, kilka sekund straty. Niewiele brakowało, by historia potoczyła się inaczej. Ale zamiast nerwów była szybka reakcja. Zamiast błędów – spokój. Kluczowa próba na Col de Turini tylko to potwierdziła.

„To był najtrudniejszy rajd w moim życiu. Pierwszy raz jechałem tym autem po asfalcie, a my… wygrywamy Monte Carlo” – mówił po mecie Solberg, nie kryjąc emocji

Za nim metę przekroczyli Elfyn Evans i Sébastien Ogier, kompletując dla Toyoty wymarzone 1–2–3. Ogier, dziewięciokrotny mistrz świata i legenda Monte Carlo, przyznał wprost, że tym razem nie miał odpowiedzi na tempo zespołowego kolegi.


Hyundai próbuje, Toyota rozdaje karty

Jedynym, który realnie zakłócił dominację Toyoty, był Adrien Fourmaux. Czwarte miejsce i wygrane próby specjalne pokazały, że Hyundai wciąż szuka punktów zaczepienia. Dla Thierry’ego Neuville’a rajd zakończył się jednak rozczarowaniem – przebita opona w niedzielę zamknęła drogę do bonusów.

Dramat przeżył także M-Sport Ford. Debiutujący w Rally1 Jon Armstrong odpadł z rywalizacji po wypadnięciu z trasy, podobnie jak Josh McErlean. Monte Carlo przypomniało, że debiuty bywają brutalne.


WRC2 i klasyfikacja generalna: sygnał ostrzegawczy dla rywali

W cieniu walki o zwycięstwo swoje zrobił Léo Rossel, wygrywając WRC2 i meldując się na szóstej pozycji „generalki”. Klasyfikacja mistrzostw po pierwszej rundzie wygląda jasno:

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  • Oliver Solberg – 30 pkt

  • Elfyn Evans – 26 pkt

  • Sébastien Ogier – 18 pkt

Sezon dopiero się zaczyna, ale sygnał poszedł w świat. To nie był jednorazowy wyskok. To był manifest.


Monte Carlo zmienia pokolenia

Monte Carlo zawsze było rajdem mistrzów. Doświadczenia. Wyczucia. Tym razem wygrał kierowca, który jeszcze niedawno był „tym młodym Solbergiem”. Teraz jest liderem mistrzostw świata.

Kolejna runda już w lutym – Rajd Szwecji, jedyna w pełni zimowa odsłona sezonu. Tam nie będzie asfaltu, ale presja będzie jeszcze większa. Bo po Monte Carlo nikt już nie traktuje Solberga jak obiecującego juniora.

Pytanie brzmi nie „czy”, ale jak szybko reszta stawki zdoła odpowiedzieć.


Źródło: materiały WRC

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *