Historia sprzed stu lat, śląskie złotnictwo, miejscowości znikające z mapy w cieniu przemysłu, sztuka współczesna i warsztaty dla dzieci. Od 9 do 11 października Muzeum Narodowe we Wrocławiu oraz jego oddziały przygotowały kilkanaście wydarzeń. Spora część z nich jest bezpłatna.
Najbliższy weekend w muzeach nie będzie wyłącznie spokojnym oglądaniem eksponatów zza szyby. Program obejmuje wykłady, oprowadzania kuratorskie, zajęcia rodzinne, wydarzenia w języku angielskim i niemieckim oraz spotkania tłumaczone na polski język migowy.
Szczególnie mocno wracają dwa tematy: historia Śląska oglądana po stu latach oraz wpływ przemysłu i transformacji energetycznej na ludzi oraz krajobraz Dolnego Śląska.
Sto lat później. Co zostało z dawnego Wrocławia?
W sobotę, 10 października o godz. 12.00 w Muzeum Narodowym dr Jakub Łubocki przypomni wystawę zorganizowaną dokładnie sto lat wcześniej przez ówczesne Śląskie Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności.
Ekspozycja z 1926 roku prezentowała zbiory wrocławskich bibliotek i archiwów publicznych. Współczesny wykład ma odpowiedzieć nie tylko na pytanie, co wówczas pokazywano, ale również co stało się z eksponatami i jakie znaczenie tamta wystawa ma dla dzisiejszego Wrocławia.
Czytaj dalej
Powiązany temat
Wstęp na wykład jest wolny.
Do roku 1926 nawiązuje również duża część weekendowego programu Pawilonu Czterech Kopuł. Obchodzona jest tam setna rocznica wystawy śląskiej sztuki średniowiecznej, która przed wiekiem stała się istotnym wydarzeniem dla badań nad sztuką regionu.
Już w piątek, 9 października o godz. 16.00 rozpocznie się oprowadzanie po wystawie „Stulecie. W rocznicę wielkiej wystawy śląskiej sztuki średniowiecznej”.
W sobotę o godz. 18.00 dr hab. Romuald Kaczmarek opowie natomiast o tzw. stylu pięknym w sztuce gotyckiej na Śląsku z okresu około 1370–1430. Jednym z tematów będzie postać Mistrza Ukrzyżowania z kaplicy Dumlosych – twórcy, którego wyodrębniono właśnie przy okazji wystawy z 1926 roku i którego identyfikacja do dziś wywołuje dyskusje badaczy.
Turów nie tylko jako elektrownia i kopalnia
Zupełnie inną perspektywę proponuje Muzeum Etnograficzne.
W sobotę o godz. 12.00 odbędzie się oprowadzanie kuratorskie po wystawie „Życie na węglu. Ludzie, krajobrazy, dziedzictwo w obliczu transformacji energetycznej”. Ekspozycja dotyczy regionu wokół kopalni i elektrowni Turów w gminie Bogatynia.
Nie jest to jednak wyłącznie opowieść o energetyce. Muzeum przygląda się związkom pomiędzy przemysłem, środowiskiem, mieszkańcami i pamięcią miejsca – także kosztom modernizacji oraz zmianom krajobrazu.
Jeszcze mocniejszy społecznie temat pojawi się w niedzielę o godz. 15.00.
Dr Karolina Rybicka wygłosi wykład „Ciche apokalipsy miejscowości w sąsiedztwie kopalni Turów”. Będzie to opowieść o dolnośląskich wsiach i osadach, które zostały wyludnione, częściowo zlikwidowane albo całkowicie zniknęły z mapy.
Wśród przywoływanych miejsc znajdą się m.in. Miedzianka, Opolno-Zdrój, Rybarzowice, Śląska Dolina i Wigancice Żytawskie.
Ich historie są różne. W jednych przypadkach decydowało stopniowe wyludnianie, trudne warunki życia czy położenie przy granicy. W innych mieszkańcy musieli ustąpić miejsca przemysłowi, inwestycjom lub szkodom górniczym.
Szczególnym przykładem jest Opolno-Zdrój – miejscowość, która wraz z rozwojem wydobycia utraciła funkcję uzdrowiskową, a część jej historycznej zabudowy uległa degradacji.
Wstęp na niedzielny wykład jest wolny.
Barokowy złotnik i pejzaż malowany na szkle
Muzeum przygotowało również propozycje dla rodzin z dziećmi.
W niedzielę o godz. 11.00 w Muzeum Narodowym dzieci w wieku od 6 do 12 lat będą mogły wziąć udział w warsztatach „Łowcy blasku. W pracowni barokowego złotnika”.
Uczestnicy przyjrzą się dawnym technikom złotniczym i obiektom związanym m.in. z kościołami pokoju w Świdnicy i Jaworze, a następnie wykonają własny metaliczny relief. Bilet kosztuje 10 zł, obowiązują wcześniejsze zapisy.
Godzinę później rozpocznie się wykład dr. hab. Piotra Oszczanowskiego poświęcony nowożytnemu złotnictwu śląskich kościołów pokoju. Będzie można dowiedzieć się między innymi, skąd świątynie luterańskie w Głogowie, Jaworze i Świdnicy pozyskiwały cenne naczynia i przedmioty liturgiczne oraz kim byli ich fundatorzy. Wstęp jest wolny.
Także o godz. 12.00 Muzeum Etnograficzne rozpocznie rodzinne warsztaty „Krajobrazy na szkle malowane”. Dzieci poznają technikę malowania na szkle i spróbują przenieść na nie pejzaże Dolnego Śląska. Tutaj również bilet kosztuje 10 zł i wymagane są zapisy.
Światotwórstwo, muzea artystów i Witkacy
Dla zainteresowanych sztuką współczesną najbardziej intensywnym dniem będzie sobota.
Od godz. 9.00 do 15.00 w Pawilonie Czterech Kopuł odbywać się będzie międzynarodowy projekt „Światotwórstwo / Worlding” związany z obchodami 80-lecia Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu.
Program obejmuje działania performatywne, spotkania i dyskusje dotyczące sztuki rozumianej nie tylko jako tworzenie przedmiotów, ale również sposób badania i współtworzenia rzeczywistości. Wydarzenia prowadzone będą w języku angielskim, a udział jest bezpłatny.
O godz. 16.00 Iwona Gołaj opowie o muzeach poświęconych jednemu artyście. Pojawią się przykłady muzeów Vincenta van Gogha, Salvadora Dalego oraz Pabla Picassa.
Weekend zamknie w niedzielę o godz. 16.00 nowe oprowadzanie literackie „Język wystaw. Witkacy, Jaremianka”. Zwiedzający spojrzą na artystów nie tylko poprzez obrazy, ale także ich listy, manifesty, wiersze, dramaty, powieści i inne teksty.
Muzeum również w PJM i po niemiecku
W niedzielnym programie Pawilonu Czterech Kopuł znalazły się również wydarzenia zwiększające dostępność oferty.
O godz. 11.00 odbędzie się oprowadzanie w języku niemieckim po wystawie „Stulecie”, natomiast o godz. 12.00 zaplanowano oprowadzanie kuratorskie po tej samej ekspozycji z tłumaczeniem na polski język migowy.
O godz. 14.00 również z tłumaczeniem na PJM odbędzie się wykład Julii Stachy „Święte kobiety. Ich historia, ikonografia i lekcje, jakie za sobą niosły”. Spotkanie ma pokazać, jak rozpoznawano święte przedstawiane na obrazach i rzeźbach, jakie przypisywano im atrybuty i co ich historie mogą mówić współczesnemu odbiorcy.
Weekend 9–11 października pokazuje przy okazji, jak szeroko można dziś rozumieć muzeum. Raz jest ono miejscem spotkania ze średniowiecznym dziełem sztuki, innym razem archiwum pamięci o miejscowościach, które zniknęły z mapy. A czasem po prostu przestrzenią, w której dziecko może sprawdzić, czy rzeczywiście da się „rzeźbić światłem”.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.







