Przejdź do treści
środa 14 października 2026
14/10/2026Autor

W niedzielę, 18 października, Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice stanie się areną jednej z najbardziej wymagających rywalizacji jeździeckich w Polsce. Podczas Crystal Cup konie i jeźdźcy zmierzą się z trasą liczącą 5500 metrów i 27 przeszkodami. Zaplanowano osiem gonitw, do których zgłoszono 64 konie. Łączna pula nagród wynosi 435 tysięcy złotych. Dla publiczności przygotowano również pokazy jeździeckie, atrakcje rodzinne i bezpłatny wstęp na teren wyścigów.

5500 metrów, które sprawdzają nie tylko szybkość

Crystal Cup to nie jest zwykły wyścig konny. Tutaj o zwycięstwie decydują nie tylko szybkość i umiejętności jeźdźca, ale przede wszystkim wytrzymałość, precyzja oraz zdolność pokonywania zróżnicowanych przeszkód.

Główna gonitwa, zaplanowana na godzinę 15:35, rozgrywana będzie na dystansie 5500 metrów. Na jej trasie znajdują się między innymi niemal 30-metrowy odcinek wodny, bankiet, podwójny żywopłot, rów z wodą oraz charakterystyczny skok trybunowy.

To wymagająca próba zarówno dla koni, jak i dosiadających ich jeźdźców. Błąd popełniony przy jednej z przeszkód może przekreślić szansę na zwycięstwo, nawet jeśli wcześniej zawodnik znajdował się na prowadzeniu.

W tegorocznej odsłonie głównej gonitwy zgłoszono sześć koni: Trurl, Nitro, Laldann, Beau Saonois, Irreverencieux oraz Molly Power.

Czytaj dalej

Powiązany temat

Na liście jeźdźców znaleźli się między innymi James Best, Jan Odložil, Marcel Novák i Jan Faltejsek.

Stawka jest wysoka. Pula nagród samego Crystal Cup wynosi 172 tysiące złotych.

Wrocław w europejskim cyklu wyścigowym

Partynicki Crystal Cup jest częścią międzynarodowego cyklu Crystal Cup European Cross Country Challenge, obejmującego 12 gonitw na europejskich torach wyścigowych.

Rywalizacja odbywa się między innymi we Francji, Włoszech, Czechach, Wielkiej Brytanii, Irlandii i Belgii.

Obecność Wrocławia w tym gronie oznacza, że Partynice nie są jedynie miejscem organizacji lokalnych zawodów. Stanowią część międzynarodowego systemu wyścigów przeszkodowych, w którym startują doświadczeni zawodnicy i konie przygotowywane do szczególnie wymagających tras.

Dyrektor wrocławskiego toru Jerzy Sawka podkreśla, że Crystal Cup jest jednym z najważniejszych wydarzeń sezonu. Październikowy dzień wyścigowy będzie zarazem przedostatnim w tegorocznym kalendarzu Partynic.

Sezon zakończy się 11 listopada.

Święto Dolnego Śląska z dwiema dodatkowymi gonitwami

Niedzielne wydarzenie połączono z obchodami Święta Województwa Dolnośląskiego.

Z tej okazji rozegrane zostaną dwie ważne gonitwy, których łączna pula nagród wynosi 140 tysięcy złotych.

O godzinie 13:40 rozpocznie się gonitwa o Nagrodę Przewodniczącego Sejmiku Dolnośląskiego. Będzie to finał cyklu gonitw z płotami dla trzyletnich koni na dystansie 3000 metrów. O nagrody o wartości 60 tysięcy złotych rywalizować ma sześć koni.

Z kolei o godzinie 14:50 zaplanowano gonitwę o Nagrodę Marszałka Województwa Dolnośląskiego. Na trasie długości 4000 metrów zmierzą się konie cztero- i pięcioletnie. W tym przypadku do podziału będzie 80 tysięcy złotych, a do rywalizacji zgłoszono siedem koni.

Obydwie gonitwy mają znaczenie również z perspektywy rozwoju sportu. Stanowią bowiem finały cykli przeznaczonych dla młodych koni, które mogą w przyszłości startować w najważniejszych międzynarodowych zawodach przeszkodowych.

Nie tylko wyścigi. Atrakcje dla całych rodzin

Organizatorzy przygotowali program, który może zainteresować również osoby niemające wcześniej kontaktu z wyścigami konnymi.

Już o godzinie 11:30 rozpoczną się pokazy jeździeckie.

Anna Skrzypek wraz z koniem Notavelo do Penedo zaprezentuje working equitation, czyli dyscyplinę łączącą elementy ujeżdżenia, zręczności i precyzyjnego pokonywania przeszkód.

Z kolei Karolina Mazurkiewicz przedstawi pokaz Free Ride, związany z horse agility. W tej formie pracy z koniem istotną rolę odgrywają komunikacja, zaufanie i współpraca człowieka ze zwierzęciem.

Dla młodszych uczestników przygotowano zawody Wrocławskiej Ligi Hobby Horse, przejażdżki na kucykach oraz wyścigi w goglach rzeczywistości wirtualnej.

Hobby Horse, mimo że zamiast prawdziwego konia wykorzystuje się w nim konika na kiju, wymaga od uczestników kondycji, koordynacji ruchowej i umiejętności pokonywania przeszkód. Na Partynicach dzieci i młodzież będą mogły sprawdzić swoje możliwości w specjalnie przygotowanych konkurencjach.

Dodatkową propozycją będzie zwiedzanie stajni rekreacyjnych, pozwalające zobaczyć część codziennego zaplecza funkcjonowania toru. Zaplanowano dwa wejścia: o godzinie 14:00 i 15:00. Ta atrakcja jest biletowana.

Osiem gonitw i 435 tysięcy złotych

Niedzielny program obejmuje osiem wyścigów: płaskich, płotowych i przeszkodowych.

Harmonogram gonitw – 18 października 2026 r.

GodzinaGonitwaPula nagród
12:30Nagroda MG Nawrot Bielany Wrocławskie28 000 zł
13:05Nagroda KOWR24 000 zł
13:40Nagroda Przewodniczącego Sejmiku Dolnośląskiego60 000 zł
14:15Nagroda LOTTO19 000 zł
14:50Nagroda Marszałka Województwa Dolnośląskiego80 000 zł
15:35Crystal Cup (Listed)172 000 zł
16:20Nagroda Portu Lotniczego Wrocław16 000 zł
16:55Nagroda Masiniego36 000 zł
Łącznie8 gonitw435 000 zł

Największa część całej puli przypada na Crystal Cup. Ta jedna gonitwa skupia blisko 40 procent wartości wszystkich nagród przewidzianych na niedzielę.

Sportowe widowisko potrwa od południa do późnego popołudnia, natomiast atrakcje towarzyszące rozpoczną się wcześniej.

Crystal Cup 2026. Kiedy, gdzie i za ile?

Data: niedziela, 18 października 2026 r.

Miejsce: Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice, ul. Zwycięska 2, Wrocław.

Początek atrakcji: godz. 11:30.

Pierwsza gonitwa: godz. 12:30.

Główna gonitwa Crystal Cup: godz. 15:35.

Wstęp na wydarzenie: bezpłatny.

Zwiedzanie stajni oraz udział w wybranych aktywnościach mogą wymagać zakupu biletu lub wcześniejszej rejestracji.

Organizatorzy zachęcają do korzystania z komunikacji miejskiej. W pobliże toru można dojechać między innymi autobusami linii 113 i 612.

Wrocławskie Partynice po raz kolejny pokażą sportową stronę Dolnego Śląska, której na co dzień nie widać na stadionach piłkarskich czy w halach widowiskowych.

A dla widzów, którzy nigdy nie oglądali wyścigów przeszkodowych na żywo, może to być okazja, by przekonać się, że 5500 metrów to dystans, na którym naprawdę wiele może się wydarzyć.

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *