„Bezpieczeństwo z Google?” – Powiat trzebnicki o obronie cywilnej bez planu i kalendarza
3 października 2025 roku na sesji Rady Powiatu Trzebnickiego radni zajmowali się kwestią bezpieczeństwa i obrony cywilnej. Dyskusja miała pokazać przygotowanie powiatu na wypadek sytuacji kryzysowych. Zamiast tego mieszkańcy usłyszeli ogólniki, zapowiedzi i… sugestię, by w razie alarmu szukać instrukcji w internecie.
Brak schronów, brak mapy
Już na wstępie przyznano, że na terenie powiatu nie ma schronów w rozumieniu ustawowym. Podobnie jest w gminach – miejsca ewentualnego schronienia to raczej piwnice czy garaże, czyli tzw. „ukrycia”, a nie pełnoprawne obiekty ochronne. Mimo to do dziś nie powstała oficjalna mapa takich miejsc, ani zakładka na stronie powiatu, gdzie mieszkańcy mogliby znaleźć podstawowe informacje.
„Doktor Google” zamiast informacji
Największe zdziwienie wzbudziła wypowiedź jednego z radnych, który stwierdził, że „wszystko jest w internecie, trzeba poszukać w Google” – łącznie z sygnałami alarmowymi i instrukcjami postępowania. To kuriozalne stwierdzenie, biorąc pod uwagę, że część mieszkańców – zwłaszcza starszych – nie korzysta z internetu ani ze smartfonów.
Co więcej, w tej samej dyskusji padło, że nawet radni „nie wiedzą, jak się zachować, gdy zawyją syreny”. To wyraźny dowód na brak systemowej polityki informacyjnej.
Obietnice bez kalendarza
Na sesji pojawiły się zapowiedzi:
-
konferencji inauguracyjnej z udziałem wojewody,
-
cyklu spotkań i konsultacji,
-
szkoleń z zakresu edukacji dla bezpieczeństwa (EDB) i obrony cywilnej,
-
a nawet stworzenia etatu dla pracownika zajmującego się OC.
Brzmi dobrze, ale nie padły żadne konkretne daty, harmonogramy ani przypisanie odpowiedzialnych osób. Nie ma też mowy o synchronizacji działań z gminami czy o wspólnej platformie informacyjnej.
Od sesji do sesji
Obserwując tę dyskusję, trudno oprzeć się wrażeniu, że powiat działa chaotycznie – od sesji do sesji. Padają apele o współpracę, ale nie przekładają się na decyzje ani wytyczne. Brakuje kalendarza działań, procedur, planu komunikacji z mieszkańcami i realnej edukacji społecznej.
Krytyka to nie hejt
Mieszkańcy w komentarzach – także na Facebooku – od dawna zwracają uwagę na brak jasnych procedur bezpieczeństwa. Niestety, krytyczne głosy bywają wrzucane przez władze do jednego worka z „hejtem”. To niesprawiedliwe uproszczenie. Krytyka to nie hejt – to prawo obywateli i narzędzie kontroli społecznej, które powinno motywować do poprawy działań, a nie być traktowane jako atak.
Zmarnowana szansa
Sesja z 3 października miała być okazją do pokazania mieszkańcom, że powiat ma przygotowany plan na czas kryzysu. Tymczasem skończyło się na hasłach, deklaracjach i przesuwaniu odpowiedzialności – czy to na gminy, czy na rząd, czy na… wyszukiwarkę Google.
Powiat trzebnicki nie ma dziś spójnej polityki informacyjnej dotyczącej obrony cywilnej. A to oznacza, że w razie realnego zagrożenia mieszkańcy wciąż nie wiedzieliby, gdzie się udać i jak postępować.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


