Biogazownia w Planie Ogólnym: ponad 3 tysiące hektarów możliwości. Ale gdzie naprawdę?

Oceń materiał

Nie, Plan Ogólny Gminy Oborniki Śląskie nie przewiduje budowy biogazowni na 3 tysiącach hektarów. Takie zdanie byłoby nieuczciwym uproszczeniem. Przewiduje jednak coś, co mieszkańcy powinni zobaczyć na mapie: w 33 konkretnych strefach otwartych dopuszczono w profilu dodatkowym możliwość lokalizacji biogazowni. Łącznie strefy te mają około 3196 hektarów. Jeszcze ciekawsze jest ich położenie. Z naszego pomiaru cyfrowych granic planu wynika, że 31 z 33 stref bezpośrednio styka się ze strefą mieszkaniową, a 31 znajduje się nie dalej niż 100 metrów od obszaru uzupełnienia zabudowy. Sama prognoza środowiskowa mówi tymczasem, że biogazownie powinny być lokalizowane „w znacznej odległości od zabudowy mieszkaniowej”.

To czwarta część naszej analizy Planu Ogólnego Gminy Oborniki Śląskie.

Najpierw sprawdziliśmy obliczenia dotyczące mieszkańców.

Reklama

Później odkryliśmy dużą różnicę pomiędzy powierzchniami stref podanymi w uzasadnieniu a cyfrowym GML.

Następnie prześledziliśmy serię zmian z 22 i 23 kwietnia.

Teraz dochodzimy do zagadnienia, które mieszkańcowi można pokazać znacznie prościej:

gdzie plan pozostawia możliwość lokalizacji biogazowni i jak blisko terenów mieszkaniowych znajdują się te strefy?

33 strefy, a nie „cała gmina”

Prognoza oddziaływania na środowisko wymienia konkretny katalog stref otwartych SO.

To:

7SO, 14SO, 20SO, 24SO, 33SO, 36SO, 46SO, 47SO, 49SO, 50SO, 52SO, 53SO, 55SO, 56SO, 58SO, 59SO, 61SO, 63SO, 64SO, 66SO, 67SO, 68SO, 69SO, 70SO, 71SO, 72SO, 73SO, 76SO, 78SO, 81SO, 84SO, 85SO i 86SO.

W każdej z nich profil dodatkowy dopuszcza zarówno teren elektrowni słonecznej, jak i teren biogazowni. Prognoza sama zaznacza, że skala tego dopuszczenia jest znaczna i może potencjalnie oddziaływać na siedliska chronione oraz korytarze ekologiczne „Dolina Odry Środkowej” i „Wzgórza Trzebnickie”.

Po przeliczeniu geometrii najnowszego GML otrzymujemy łącznie około:

3196,4 ha

To około 20,7 procent całej powierzchni stref planistycznych gminy.

Ale od razu trzeba postawić grubą kreskę:

3196 ha nie oznacza 3196 ha przyszłych biogazowni.

Sama prognoza przestrzega przed takim odczytaniem dokumentu. Wskazuje, że wpisanie funkcji do profilu planu nie oznacza wykorzystania całego obszaru i że konkretna inwestycja będzie zależała od dalszych uwarunkowań technicznych, własnościowych i formalnych.

To bardzo ważne.

Ale równie ważne jest drugie pytanie:

dlaczego możliwość takiej inwestycji pozostawiono właśnie w tych 33 miejscach?

Ponad połowa całej powierzchni skupia się w kilku strefach

Te 3196 hektarów nie jest rozłożone równomiernie.

Największe są:

StrefaPowierzchnia
61SOok. 658,8 ha
50SOok. 559,6 ha
33SOok. 234,2 ha
46SOok. 165,4 ha
20SOok. 156,0 ha
64SOok. 148,6 ha

Tylko tych sześć stref zajmuje około 1923 ha.

To ponad 60 procent całej powierzchni, w której profil SO dopuszcza biogazownię.

Czyli przyszła mapa nie powinna wyglądać jak gmina zasypana trzydziestoma trzema równymi czerwonymi plamami.

Kilka obszarów jest ogromnych, inne mają kilkanaście czy kilkadziesiąt hektarów.

I teraz dochodzimy do najciekawszego pomiaru

Postanowiliśmy sprawdzić odległości.

Ale tu trzeba bardzo dokładnie powiedzieć, co mierzymy.

GML Planu Ogólnego nie zawiera warstwy wszystkich istniejących domów. Nie możemy więc uczciwie napisać:

„biogazownia może znaleźć się 20 metrów od konkretnego domu”.

Do tego potrzebna byłaby osobna warstwa budynków lub ewidencji.

Możemy jednak zmierzyć dwie rzeczy, które znajdują się w samym planie:

odległość stref SO od stref mieszkaniowych SJ, SW i SZ

oraz

odległość od obszarów uzupełnienia zabudowy – OUZ.

I wyniki są bardzo ciekawe.

31 z 33 stref styka się ze strefami mieszkaniowymi

Po geometrycznym porównaniu granic 33 stref z terenami:

SJ – zabudowa jednorodzinna,
SW – zabudowa wielorodzinna,
SZ – zabudowa zagrodowa

otrzymaliśmy następujący wynik:

31 z 33 stref SO z możliwością biogazowni bezpośrednio styka się z co najmniej jedną strefą mieszkaniową.

Tylko dwie mają rzeczywistą przerwę:

66SO – około 112 metrów,
63SO – około 216 metrów

od najbliższej strefy mieszkaniowej.

To nie oznacza, że instalację będzie można postawić na samej granicy.

Plan Ogólny wyznacza dopuszczalne funkcje na ogromnych obszarach, nie wskazuje konkretnego miejsca przyszłego fermentora, zbiornika czy wjazdu.

Ale przestrzennie oznacza coś istotnego:

niemal wszystkie 33 obszary, w których dopuszczono biogazownię, dochodzą granicą do stref przewidzianych pod zamieszkanie.

Jeszcze ciekawszy wynik daje OUZ

Drugi pomiar wykonaliśmy względem obszarów uzupełnienia zabudowy.

I tutaj:

20 spośród 33 stref SO bezpośrednio styka się albo nakłada na granicę OUZ,

kolejne:

11 znajduje się w odległości mniejszej niż 100 metrów.

Pozostają tylko dwie:

59SO – około 213 m od OUZ,
63SO – około 470 m od OUZ.

Czyli:

31 z 33 stref leży maksymalnie 100 metrów od obszaru uzupełnienia zabudowy.

Ponownie: OUZ nie jest równoznaczny z obrysem istniejących domów.

Nie będziemy tego przedstawiać w ten sposób.

Ale jest to bardzo dobry planistyczny wskaźnik pokazujący relację tych terenów do obszarów związanych z istniejącą strukturą osadniczą.

A co mówi sama prognoza?

I tutaj pojawia się najbardziej interesujący fragment dokumentu.

Autorzy prognozy piszą wprost, że biogazownia może stanowić źródło uciążliwości i powodować konflikty przestrzenne oraz społeczne.

Wymieniają dwa najbardziej oczywiste problemy:

uciążliwe zapachy
oraz
hałas.

I kończą bardzo ważnym stwierdzeniem:

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

ważne jest ograniczanie potencjalnych uciążliwości przez lokalizację „w znacznej odległości od zabudowy mieszkaniowej”.

To nie jest opinia Radia DTR.

To jest wniosek zapisany w prognozie środowiskowej sporządzonej dla tego planu.

I tu pojawia się pytanie, którego nie da się ominąć:

jak w praktyce ma zostać zapewniona ta „znaczna odległość”, skoro 31 z 33 stref dopuszczających biogazownię styka się ze strefą mieszkaniową?

Sama styczność nie oznacza konfliktu. Ale plan nie odpowiada, gdzie ma być bezpieczna granica

Tu trzeba uważać na skróty.

Strefa SO może mieć kilkaset hektarów.

To, że jej północny kraniec dotyka strefy mieszkaniowej, nie znaczy, że ewentualna inwestycja musi powstać właśnie tam. Mogłaby znaleźć się kilometr dalej.

Dlatego sama geometria nie dowodzi konfliktu lokalizacyjnego.

Pokazuje jednak coś innego:

Plan Ogólny pozostawia możliwość biogazowni na bardzo szerokim obszarze, a dopiero kolejne instrumenty planowania i postępowania inwestycyjnego będą musiały zdecydować, gdzie rzeczywiście mogłaby stanąć.

Oficjalne materiały dotyczące planów ogólnych potwierdzają, że teren biogazowni może występować w profilu dodatkowym strefy otwartej SO.

Dlatego naprawdę istotne pytanie brzmi nie:

„czy w tej strefie można mieć biogazownię?”

Tylko:

„jaką część tej strefy gmina naprawdę uważa za odpowiednią dla takiej inwestycji?”

Tego GML już nam nie mówi.

Dlaczego więc wpisano biogazownię do całych stref?

Przykład strefy 61SO pokazuje skalę problemu.

Ma ona około 659 hektarów.

Formalne dopuszczenie biogazowni dotyczy profilu całej strefy.

Ale przecież nie każdy fragment tych 659 hektarów będzie równie odpowiedni.

Jedna część może być daleko od domów.

Inna może dochodzić do zabudowy.

Jeszcze inna może kolidować z przyrodą, wodą, drogami czy sieciami.

To samo dotyczy pozostałych dużych stref.

Dlatego mapę 33 obszarów trzeba uzupełnić nie tylko o ich granice, lecz również o:

zabudowę, OUZ, drogi, wodę, obszary przyrodnicze i odległości.

Dopiero wtedy mieszkaniec zobaczy rzeczywisty kontekst.

Prognoza sama dostrzega drugi problem – przyrodę

Biogazownie i fotowoltaika nie są analizowane wyłącznie pod kątem sąsiedztwa ludzi.

Prognoza ostrzega również, że wykorzystanie znacznych części tych terenów może oddziaływać na chronione gatunki, siedliska i dwa istotne korytarze ekologiczne.

W najbardziej skrajnym wariancie – zagospodarowania całych dopuszczonych terenów – autor prognozy ocenia taki wpływ jako szkodliwy dla ciągłości korytarzy ekologicznych. Jednocześnie zaznacza, że realnie wykorzystana zostałaby zapewne tylko część powierzchni.

I to jest rozsądne rozróżnienie.

Problemem nie jest napis:

„biogazownia”

w tabeli.

Problemem jest brak odpowiedzi:

gdzie dokładnie w obrębie tych ogromnych stref taki obiekt byłby akceptowalny przestrzennie.

33 strefy do pokazania mieszkańcom

W kolejnym kroku przygotujemy mapę całej gminy.

Każda z 33 stref zostanie zaznaczona osobno.

Nie będziemy malować jednej wielkiej czerwonej plamy z podpisem:

„tu powstaną biogazownie”.

Bo dokument tego nie mówi.

Pokażemy:

gdzie biogazownia jest dopuszczona w profilu planu,

gdzie zaczynają się strefy mieszkaniowe,

gdzie przebiegają OUZ

i jaka jest rzeczywista odległość pomiędzy nimi.

To pozwoli mieszkańcowi zobaczyć coś, czego nie daje sama legenda GML.

Pytania do gminy są teraz bardzo konkretne

Najważniejsze pytanie nie brzmi już:

„czy w planie są biogazownie?”.

Są.

W profilu dodatkowym 33 stref.

Pytania brzmią:

  1. Dlaczego wybrano właśnie te 33 strefy?
  2. Jakimi kryteriami ustalano możliwość lokalizacji biogazowni?
  3. Czy przed dopuszczeniem tej funkcji policzono odległości od istniejących budynków mieszkalnych?
  4. Czy wykonano analizę kierunków dominujących wiatrów?
  5. Dlaczego 31 z 33 tych stref styka się ze strefami mieszkaniowymi?
  6. W jaki sposób ma zostać zrealizowany postulat samej prognozy o „znacznej odległości” od zabudowy?
  7. Czy gmina zamierza w kolejnych dokumentach zawęzić obszary, na których faktycznie będzie możliwa lokalizacja takiej inwestycji?
  8. Czy mieszkańcy poszczególnych miejscowości zostaną poinformowani, które strefy w ich sąsiedztwie dopuszczają biogazownię?

Najważniejsze: bez straszenia

Biogazownia może być elementem lokalnej gospodarki energetycznej i zagospodarowania odpadów organicznych.

Samo słowo „biogazownia” nie jest argumentem przeciwko inwestycji.

Ale dokładnie tak samo nie wystarczy wpisać jej do profilu ponad 3 tysięcy hektarów i uznać, że sprawa przestrzenna została rozwiązana.

Bo sama prognoza środowiskowa mówi coś bardzo rozsądnego:

biogazownia może powodować uciążliwości, a jej lokalizacja powinna być odpowiednio odsunięta od zabudowy mieszkaniowej.

Nasze pomiary pokazują natomiast, że większość stref, w których taką możliwość pozostawiono, znajduje się bezpośrednio przy obszarach mieszkaniowych albo bardzo blisko struktury zabudowy.

I dlatego w tym materiale liczba 3196 hektarów jest właściwie najmniej interesująca.

Najciekawsze pytanie brzmi:

które fragmenty tych 3196 hektarów gmina rzeczywiście uważa za wystarczająco oddalone od mieszkańców, aby mogła tam funkcjonować biogazownia?

Bo tego z Planu Ogólnego na razie nie potrafimy odczytać.

Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.