Czy nauka kolejny raz przegra z biznesem i państwem?

mysl i technologia w czy wykonalna
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Ile razy już to widzieliśmy?

Historia rozwoju technologii pełna jest paradoksów. Naukowcy opracowują przełomowe rozwiązania, wynalazcy tworzą technologie wyprzedzające swoje czasy, a potem… wszystko trafia do szuflady. Nie dlatego, że pomysł był zły. Często dlatego, że państwo nie dostrzegło jego znaczenia, administracja nie nadążyła za zmianami, a biznes uznał projekt za zbyt ryzykowny lub niewystarczająco opłacalny.

Dopiero po latach okazuje się, że ktoś miał rację. Tyle że wtedy na technologii zarabiają już inni.

To nie jest nowy problem. To jeden z najstarszych problemów cywilizacji.

Polski wynalazek, który może zmienić kolej

To pytanie wraca dziś nieprzypadkowo.

Powodem jest historia polskiego wynalazcy Przemka Bena Pączka i technologii MagRail, która właśnie została dostrzeżona przez Europejski Urząd Patentowy. Polski projekt znalazł się w finale European Inventor Award 2026 – jednego z najważniejszych konkursów dla wynalazców w Europie.

Na pierwszy rzut oka brzmi to jak kolejna futurystyczna wizja rodem z filmów science fiction. Lewitujące pociągi poruszające się nawet z prędkością 550 km/h, automatyczne, bez lokomotywy, wykorzystujące zjawisko lewitacji magnetycznej. Jednak w przeciwieństwie do wielu wcześniejszych koncepcji, MagRail nie wymaga budowy zupełnie nowej infrastruktury. To właśnie ten element może okazać się przełomowy.

Dotychczasowe systemy kolei magnetycznej na świecie były niezwykle kosztowne, ponieważ wymagały budowy osobnych tras. Polacy proponują coś zupełnie innego – modernizację istniejących torów. Według twórców technologii na świecie funkcjonuje około 1,5 miliona kilometrów linii kolejowych, które mogłyby zostać dostosowane do nowego systemu.

Co więcej, pierwsza wersja rozwiązania nie jest już jedynie projektem badawczym. System MagRail Booster został wdrożony na prywatnych liniach przemysłowych, między innymi w hutach, portach i terminalach logistycznych. Najwięcej projektów realizowanych jest obecnie na Bliskim Wschodzie, w Indiach oraz w Europie.

I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które Polska zadawała sobie już wielokrotnie.

Czy będziemy świadkami narodzin nowej gałęzi światowego transportu rozwijanej przez polskich inżynierów?

Czy też za kilka lat okaże się, że technologia została wdrożona na szeroką skalę za granicą, podczas gdy w kraju pozostaną jedynie wspomnienia o tym, że „to przecież wymyślili Polacy”? ilustracja do artykulu potencja wynalzkow w polsce ilustracja do artykułu potencja wynalazków w Polsce

Kiedy wynalazcy wyprzedzają własne państwa?

W historii Polski takich przykładów nie brakuje.

Jan Czochralski opracował metodę otrzymywania monokryształów krzemu. Dziś bez niej nie byłoby współczesnych procesorów, smartfonów i komputerów. Jego odkrycie stało się fundamentem światowej elektroniki.

Polska nie zbudowała jednak na tym własnego imperium technologicznego.

Świat zarobił miliardy.

Polska zachowała wspomnienie.

Podobnie było z wieloma rozwiązaniami opracowywanymi przez polskich inżynierów jeszcze w czasach PRL. Część technologii była innowacyjna, część wręcz pionierska, ale brakowało kapitału, rynku i odwagi decyzyjnej.

Dlaczego administracja tak często przegrywa z przyszłością?

Administracja działa według procedur.

Nauka działa według pytań.

To dwa zupełnie różne światy.

Naukowiec może powiedzieć:

„Za 20 lat to zmieni świat”.

Urzędnik zwykle odpowiada:

„A jaki jest zwrot z inwestycji w najbliższym budżecie?”

Problem polega na tym, że przełomowe technologie bardzo rzadko mieszczą się w rocznych planach finansowych.

Internet przez lata był projektem badawczym.

Sztuczna inteligencja długo była ciekawostką akademicką.

Technologie kosmiczne przez dekady przynosiły więcej wydatków niż przychodów.

Gdyby oceniano je wyłącznie według bieżących wskaźników ekonomicznych, wiele z nich nigdy nie opuściłoby laboratoriów.

A biznes?

Biznes nie jest organizacją charytatywną.

Ma zarabiać.

I właśnie dlatego często popełnia ten sam błąd.

Reklama
Reklama
Reklama

Wiele firm nie inwestuje w technologie, które mogą zwrócić się za 10 lub 20 lat.

Historia zna takie przypadki.

Kodak wynalazł aparat cyfrowy, ale nie chciał go rozwijać, bo zagrażał sprzedaży filmów fotograficznych.

Nokia zlekceważyła rewolucję smartfonów.

Blockbuster nie uwierzył w streaming.

W każdym przypadku technologia była widoczna.

Problemem nie był brak wiedzy.

Problemem była niechęć do zmiany.

Czy sztuczna inteligencja stanie się kolejnym takim przypadkiem?

To pytanie coraz częściej pojawia się także w Polsce.

Mamy naukowców tworzących własne modele językowe, rozwijających rozwiązania AI, prowadzących badania nad automatyzacją, robotyką czy medycyną wspieraną przez algorytmy.

Pytanie brzmi:

Czy państwo stworzy warunki do ich rozwoju?

Czy biznes będzie gotowy inwestować?

Czy też ponownie okaże się, że polskie pomysły staną się paliwem dla zagranicznych korporacji?

Co mówi historia?

Historia pokazuje jedną rzecz wyjątkowo brutalnie.

Największe sukcesy odnoszą kraje, które potrafią połączyć trzy elementy:

  • naukę,
  • kapitał,
  • państwową strategię.

Sama nauka nie wystarcza.

Sam biznes również nie.

Sama administracja tym bardziej.

Dopiero współpraca tych trzech światów pozwala zamienić odkrycie naukowe w miejsca pracy, podatki, eksport i przewagę gospodarczą.

Czy znów będziemy obserwatorami?

To pytanie wraca przy każdej kolejnej technologicznej rewolucji.

Przy komputerach.

Przy internecie.

Przy energetyce.

Przy biotechnologii.

Dziś przy sztucznej inteligencji.

Polska ma zdolnych naukowców. To nie budzi większych wątpliwości.

Znacznie większe pytanie dotyczy tego, czy potrafimy stworzyć system, który pozwoli ich pomysłom zostać w kraju.

Bo historia pokazuje coś jeszcze.

Najdroższe nie są błędne inwestycje.

Najdroższe są te technologie, których nie rozwinięto wtedy, gdy był na to czas.


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry