Demokracja w powiecie trzebnickim. Czy nasze gminy naprawdę słuchają mieszkańców?

mapa lokalnej demokracji

Demokracja lokalna nie kończy się w dniu wyborów. Wtedy mieszkańcy wrzucają kartę do urny, ale prawdziwy sprawdzian zaczyna się później – w codziennym funkcjonowaniu urzędu, na sesjach rad gmin, w konsultacjach społecznych, w rozmowie mieszkańca z władzą.

Nowy raport „Indeks codziennej demokracji lokalnej” przygotowany przez ekspertów związanych z Fundacja im. Stefana Batorego pokazuje, że w Polsce ta codzienna demokracja działa… umiarkowanie.

Średni wynik gmin w kraju to 42 punkty na 100 możliwych.

Reklama

Indeks-codziennej-demokracji-lo…

To nie jest katastrofa.
Ale to też nie jest powód do dumy.

Pojawia się więc naturalne pytanie:

gdzie w tej skali mogłyby znaleźć się gminy powiatu trzebnickiego?


Demokracja mierzalna – trzy elementy

Autorzy raportu sprawdzali trzy rzeczy:

Transparentność władzy
czyli dostępność informacji – transmisje sesji, publikację dokumentów, jawność decyzji.

Otwartość na dialog
czy władze prowadzą konsultacje społeczne i reagują na głos mieszkańców.

Aktywność mieszkańców
czy ludzie angażują się w życie lokalnej wspólnoty.

Największy problem w Polsce dotyczy właśnie dialogu.
Średni wynik w tej kategorii to zaledwie 27 punktów, a ponad trzysta gmin dostało… zero.


Jak mogłyby wypaść gminy powiatu trzebnickiego

Raport obejmuje wszystkie gminy w Polsce, ale spróbujmy spojrzeć na nasz region przez pryzmat jego metodologii.

To oczywiście szacunek dziennikarski, nie oficjalny ranking.


Oborniki Śląskie

Prawdopodobny wynik: około 40–45 punktów

Transparentność działa – są transmisje sesji i dostęp do dokumentów.

Z drugiej strony ostatnie napięcia polityczne, dyskusje wokół referendum czy spory w przestrzeni publicznej pokazują, że dialog społeczny bywa trudny.

Jednocześnie mieszkańcy są bardzo aktywni – widać to choćby w inicjatywach społecznych czy lokalnych mediach.

Efekt: wynik w okolicach średniej krajowej.


Trzebnica

Prawdopodobny wynik: 25–40 punktów

Komunikacja urzędu jest sprawna, ale często ma charakter jednostronny.

W ostatnich latach pojawiały się także spory wokół dużych inwestycji i kierunku rozwoju miasta. Krytycy zwracają uwagę, że konsultacje społeczne rzadko stają się realną debatą.

To może oznaczać wynik poniżej średniej krajowej.


Wisznia Mała

Prawdopodobny wynik: 40–55 punktów

W mniejszych gminach relacje między mieszkańcami a władzą są bardziej bezpośrednie.

Dużą rolę odgrywają sołectwa i lokalne inicjatywy.
Brakuje natomiast bardziej rozbudowanych mechanizmów konsultacji.

To daje wynik w okolicach średniej lub lekko powyżej.


Zawonia

Prawdopodobny wynik: 40–55 punktów

Podobnie jak w wielu małych gminach, demokracja działa tu głównie poprzez relacje społeczne, a nie formalne procedury.

Jeśli mieszkańcy są aktywni, system działa.
Jeśli nie – sam urząd rzadko inicjuje szeroki dialog.

Efekt: środek stawki w skali kraju.


Prusice

Prawdopodobny wynik: 45–55 punktów

Gmina dynamicznie się rozwija, co zwiększa widoczność władz i aktywność mieszkańców.

Nowe inwestycje i rozwój infrastruktury przyciągają uwagę mieszkańców, co sprzyja większej debacie publicznej.

To może dawać wynik lekko powyżej średniej krajowej.


Żmigród

Prawdopodobny wynik: 45–60 punktów

To gmina o dużym potencjale aktywności społecznej i relatywnie stabilnej scenie politycznej.

Jeżeli dialog między mieszkańcami a samorządem funkcjonuje sprawnie, wynik może być jednym z wyższych w regionie.


A co z powiatem?

Raport Fundacji Batorego nie obejmuje powiatów.

A szkoda. Bo właśnie na tym poziomie demokracja bywa najmniej widoczna.

W przypadku Powiat trzebnicki decyzje powiatu dotyczą m.in.:

  • szkół średnich,

  • szpitala powiatowego,

  • dróg powiatowych,

  • geodezji i administracji budowlanej.

To sprawy bardzo konkretne.
A jednak większość mieszkańców nie potrafi wskazać nawet jednego radnego powiatowego.


Demokracja to nie tylko przepisy

Raport pokazuje jeszcze jedną ważną rzecz.

Na jakość demokracji lokalnej nie decyduje tylko wielkość budżetu czy region kraju.

Najważniejsze są:

  • styl zarządzania władzy,

  • przejrzystość decyzji,

  • aktywność mieszkańców.

Tam gdzie te elementy działają razem, demokracja lokalna ma się dobrze.

Tam gdzie ich brakuje – pojawia się dystans między urzędem a mieszkańcami.


Pytanie, które zostaje

Raport nie jest rankingiem najlepszych gmin.
Ma raczej skłonić do refleksji.

Bo demokracja lokalna nie dzieje się raz na pięć lat.

Dzieje się codziennie – w rozmowie mieszkańców z władzą.

Dlatego pytanie pozostaje otwarte:

czy w naszych gminach mieszkańcy są tylko wyborcami… czy partnerami w rządzeniu?


Źródło: raport „Indeks codziennej demokracji lokalnej”, Fundacja im. Stefana Batorego, Warszawa 2026.

Autor: Rafał Chwaliński
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry