Zakaz publikacji – ale w innej sprawie
Po publikacji pierwszego artykułu w sprawie rzekomego zakazu pisania o aferze w szpitalu w Trzebnicy pojawiły się nowe ustalenia, które pozwalają dokładniej zrozumieć sytuację prawną.
Zakaz publikacji rzeczywiście został wydany.
Dotyczy on jednak postępowania cywilnego, a nie sprawy karnej prowadzonej w Trzebnicy.
Sprawa obejmuje publikacje przygotowane wspólnie przez dziennikarzy:
-
Daniela Długosza – wydawcę i dziennikarza „Nowej Gazety Trzebnickiej”
-
Marcina Rybaka – dziennikarza „Gazety Wyborczej”
To właśnie tych dwóch dziennikarzy i ich publikacji dotyczy postanowienie sądu.
Dwie różne sprawy
W przestrzeni publicznej pojawiło się zamieszanie, ponieważ równolegle toczą się dwa odrębne postępowania sądowe.
Pierwsze z nich to sprawa karna dotycząca zarzutów wobec fizjoterapeuty pracującego w szpitalu w Trzebnicy.
Prowadzi ją Sąd Rejonowy w Trzebnicy.
Sąd ten potwierdził w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną, że w tej sprawie nie wydano żadnych postanowień dotyczących publikacji medialnych.
Wyznaczono jedynie termin rozprawy – 7 kwietnia 2026 roku.
Równolegle pojawiła się jednak druga sprawa – cywilna.
Pozew przeciw dziennikarzom
Do Sąd Okręgowy we Wrocławiu wpłynął pozew cywilny złożony przez dwie osoby pełniące funkcje kierownicze w szpitalu w Trzebnicy.
Powództwo zostało skierowane przeciwko:
-
Danielowi Długoszowi
-
Marcinowi Rybakowi
Sprawa została zarejestrowana pod sygnaturą XII C 222/26.
Postanowienie o zabezpieczeniu
6 lutego 2026 roku sąd wydał postanowienie o zabezpieczeniu roszczenia.
Z dokumentu wynika, że sąd nakazał pozwanym dziennikarzom powstrzymanie się od rozpowszechniania informacji dotyczących powódek, które sugerowałyby lub wprost wskazywały, że:
-
zaniedbywały swoje obowiązki służbowe,
-
tolerowały niewłaściwe zachowania wobec podległych pracowników,
-
nie podejmowały działań wyjaśniających zgłaszane nieprawidłowości.
Postanowienie obowiązuje do czasu prawomocnego zakończenia postępowania cywilnego.
Decyzja została wydana na posiedzeniu niejawnym.
Jest odwołanie
Dziennikarze, których dotyczy postanowienie, złożyli zażalenie na decyzję sądu.
Sprawa zostanie teraz przekazana do sądu drugiej instancji, który oceni, czy zabezpieczenie powinno zostać utrzymane.
To oznacza, że kwestia zakazu publikacji nie jest jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta.
Spór o granice publikacji
Czytaj dalej
Powiązany temat
Sytuacja pokazuje, jak złożone są dziś sprawy dotyczące publikacji medialnych.
Z jednej strony mamy postępowanie karne dotyczące wydarzeń w szpitalu, które dopiero trafi na wokandę.
Z drugiej – spór cywilny między osobami opisanymi w publikacjach a dziennikarzami, który dotyczy ochrony dóbr osobistych.
W praktyce oznacza to, że spór o to, co media mogą publikować, rozstrzyga się równolegle w dwóch różnych postępowaniach sądowych.
Sprawa dopiero się zaczyna
Przed sądem apelacyjnym zapadnie decyzja, czy zakaz publikacji zostanie utrzymany.
Jednocześnie w Trzebnicy rozpocznie się proces karny dotyczący zarzutów wobec fizjoterapeuty.
To oznacza, że zarówno postępowanie karne, jak i cywilne, mogą jeszcze przynieść nowe fakty – a sprawa, która zaczęła się od publikacji prasowych, przeniosła się dziś na salę sądową.
Magazynu Radio DTR 3/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.



