Polska znów melduje się w finale Eurowizji. Alicja Szemplińska wyśpiewała awans i zebrała dobre recenzje od ekspertów muzycznych. Problem w tym, że tegoroczny sukces nie wywołał w sieci nawet części emocji, które rok temu towarzyszyły Justynie Steczkowskiej. Zamiast eurowizyjnej gorączki mamy raczej chłodny aplauz i zmęczenie formatem.
Z danych Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że liczba interakcji wokół Eurowizji spadła niemal ośmiokrotnie. Jeszcze rok temu internet żył konkursem niemal bez przerwy. Dziś? Emocje wyraźnie opadły.
Co pokazują liczby?
IMM porównał aktywność internautów z siedmiu dni obejmujących polski półfinał Eurowizji oraz sześć wcześniejszych dni. W 2025 roku odnotowano ponad 85 tys. postów i komentarzy dotyczących konkursu. W 2026 roku było ich już tylko 22,5 tys.
Jeszcze mocniej widać to przy zaangażowaniu użytkowników. Rok temu suma reakcji, komentarzy i udostępnień wyniosła około 4,5 mln. Teraz? Około 570 tys. interakcji. To przepaść.
I właśnie tutaj zaczyna się ciekawsza historia niż sam wynik Polski.
imm eurowizja 26
Dlaczego Steczkowska „niosła” internet?
Według analizy IMM kluczowa była różnica między samymi artystkami. Justyna Steczkowska była nie tylko reprezentantką Polski, ale też zjawiskiem medialnym. Jej powrót budził emocje pokoleniowe, sentyment, zachwyt, ale też krytykę. Internet lubi takie mieszanki.
Każdy występ, wypowiedź czy fragment próby stawał się wydarzeniem. Dyskutowali fani Eurowizji, ale też ludzie, którzy na co dzień konkursem się nie interesują.
Alicja Szemplińska działa inaczej. Wokół niej dominują komentarze o profesjonalizmie, warsztacie i jakości wokalu. To dobrze dla jury i ekspertów. Gorzej dla algorytmów social mediów, które żywią się konfliktem, kontrowersją i silnym fandomem.
IMM zauważa wprost, że zabrakło „medialnej lokomotywy”, która potrafiłaby porwać masową publiczność.
Internet bardziej polityczny niż muzyczny?
To jednak nie wszystko. W tle Eurowizji coraz mocniej pojawiają się spory polityczne i geopolityczne. Tegoroczny konkurs został częściowo przykryty bojkotami i dyskusją wokół obecności Izraela.
Według monitoringu IMM część użytkowników zamiast komentować występy artystów angażowała się w „antykampanię” dotyczącą samego konkursu. Dla wielu odbiorców kwestie polityczne okazały się ważniejsze niż muzyka.
To zmienia charakter całego wydarzenia. Jeszcze kilka lat temu Eurowizja była przede wszystkim widowiskiem popkulturowym. Dziś coraz częściej staje się areną sporów ideowych i emocji niezwiązanych z muzyką.
TVP też straciła zasięgi
Spadki widać również po oficjalnych profilach Telewizji Polskiej. Rok temu profile TVP związane z Eurowizją generowały ponad 20 tys. komentarzy. W tym roku liczba spadła do około 7 tys.
Równie wyraźnie widać różnicę między aktywnością wokół obu reprezentantek. Posty Justyny Steczkowskiej rok temu wygenerowały niemal 55 tys. komentarzy. Alicja Szemplińska osiągnęła około 4,7 tys.
Choć trzeba dodać jedno: sama Alicja realnie zyskała na udziale w konkursie. Rosną jej profile społecznościowe. Facebook przekroczył 32 tys. obserwujących, Instagram 120 tys., a TikTok ponad 118 tys.
Czy Eurowizja zaczyna się ludziom nudzić?
To pytanie coraz częściej pojawia się w komentarzach. Bo może problem nie dotyczy wyłącznie polskiej reprezentantki.
Możliwe, że Eurowizja po prostu osiągnęła punkt przesytu. W ubiegłym roku emocje były rekordowe, więc obecny spadek wygląda jeszcze bardziej brutalnie. Internet działa właśnie tak — po wielkiej eksplozji często przychodzi zmęczenie.
A jednak finał nadal przed nami. I Eurowizja nieraz pokazywała, że potrafi odwrócić nastroje w jeden wieczór.
Może więc największe emocje dopiero się zaczynają.
Źródło: Instytut Monitorowania Mediów
Magazynu Radio DTR 5/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


