Przemoc wobec dzieci w internecie przestała być marginesem. To codzienność, której skala coraz mocniej przebija się do raportów, debat i unijnych regulacji.
Joanna Scheuring-Wielgus, europosłanka Nowej Lewicy, wskazuje w rozmowie z Newserią, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo najmłodszych nie może spadać wyłącznie na rodziców i szkoły. Coraz większą część tej odpowiedzialności powinny ponosić platformy cyfrowe.
Dlaczego problem jest tak poważny?
„Co 76 sekund w Europie przemoc wobec dzieci w internecie jest zgłaszana do organów ścigania” – mówi Joanna Scheuring-Wielgus.
Według danych NASK z 2025 roku 56 procent polskich dzieci doświadczyło przemocy w internecie. Ponad połowa z nich nikomu o tym nie powiedziała. To liczba, która mówi nie tylko o skali zagrożenia, ale też o samotności dzieci wobec tego, co dzieje się na ekranie.
ilustracja do artykułu Dzieci w sieci
Co widzą dzieci w internecie?
Z raportów wynika, że najmłodsi stykają się z nękaniem, szantażem, kradzieżą danych, przemocą, pornografią, mową nienawiści, challenge’ami i teoriami spiskowymi. Często nie dlatego, że tego szukają. Po prostu algorytm przynosi im to pod nos.
I tu zaczyna się najtrudniejsze pytanie: czy platformy naprawdę są tylko neutralnym miejscem wymiany treści?
Czy platformy powinny odpowiadać bardziej?
„Ktoś jednak stoi za tym, ktoś dał możliwość wykorzystywania narzędzi w internecie do tego, aby stosować przemoc wobec dzieci” – podkreśla europosłanka.
Jej zdaniem wielkie platformy internetowe nie mogą zasłaniać się argumentem wolności słowa, gdy mowa o wykorzystywaniu dzieci, cyberprzemocy i treściach, które niszczą psychikę najmłodszych użytkowników.
Co zapowiada Unia Europejska?
Komisja Europejska już prowadzi działania wobec największych platform, m.in. TikToka, Mety i X, na podstawie aktu o usługach cyfrowych. Chodzi między innymi o mechanizmy uzależniające oraz nieskuteczne egzekwowanie minimalnego wieku użytkowników.
Parlament Europejski chce także ujednolicenia definicji cyberprzemocy i sprawdzenia, czy powinna być uznana za przestępstwo transgraniczne w Unii.
Dlaczego AI pogarsza sytuację?
Internet Watch Foundation wskazuje, że 2025 rok był najgorszy w historii pod względem liczby materiałów dotyczących seksualnego wykorzystywania dzieci w sieci. Szczególnie niepokojący jest wzrost liczby filmów tworzonych z użyciem sztucznej inteligencji.
To już nie jest zwykły problem moderacji. To technologiczny pożar, przy którym część gigantów cyfrowych nadal dyskutuje o kolorze gaśnicy.
Co z dziećmi, które zostają same?
Scheuring-Wielgus przypomina, że przemoc w sieci ma realne skutki poza ekranem. Może prowadzić do depresji, izolacji, samookaleczeń, a nawet samobójstw.
„Obowiązkiem polityków, ale również dorosłych jest strzec dzieci niezależnie od tego, o jakim świecie mówimy – wirtualnym czy rzeczywistym” – mówi europosłanka.
To zdanie powinno zostać nie tylko w stenogramach z debat. Powinno trafić do regulaminów platform, szkół, domów i urzędów.
Źródło informacji: Newseria
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


