Fragmenty rzeczywistości zamknięte w kolorze. Wystawa Sławomira Ratajskiego w Kordegardzie

fragmenty rzeczywistosci
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Malarstwo nie musi opowiadać historii, żeby mówić o świecie. Czasem wystarczy kolor, materia i pamięć. Właśnie taką drogą idzie wystawa „Fragmenty Rzeczywistości” Sławomira Ratajskiego, która od 16 lutego będzie prezentowana w Kordegardzie – Galerii Narodowego Centrum Kultury w Warszawie.

To ekspozycja, która nie prowadzi widza za rękę. Raczej zatrzymuje go w pół kroku i zostawia z pytaniem: co właściwie widzę — obraz, emocję czy wspomnienie?

Malarstwo jako doświadczenie

Twórczość Sławomira Ratajskiego od początku związana była z nurtem ekspresyjnego malarstwa, które po 1980 roku stało się jednym z ważniejszych zjawisk na polskiej scenie artystycznej. Artysta należy do pokolenia, które — jak podkreślają krytycy — „bezwarunkowo zaufało malarskiemu medium”, traktując je jako podstawowy sposób wypowiedzi artystycznej.

Na wystawie zobaczymy prace z ostatniej dekady, ale też dzieło z wczesnego okresu twórczości — „Pochylony obywatel” (1985). Powstały w czasie stanu wojennego obraz przedstawia zgiętą postać człowieka poddanego niewidzialnej presji. Nie jest to ilustracja konkretnego wydarzenia, lecz symbol doświadczenia epoki — napięcia, lęku i milczenia.

To jeden z momentów, gdy malarstwo Ratajskiego dotyka historii bez używania dosłownych znaków.

Czytaj dalej

Powiązany temat

Monumentalne „Fragmenty rzeczywistości”

Najważniejszym elementem wystawy jest monumentalna instalacja malarska „Fragmenty rzeczywistości” (2018–2025) — osiemnaście płócien tworzących kompozycję o szerokości ponad ośmiu metrów.

Kolor w tych pracach nie jest dodatkiem, lecz głównym bohaterem. Róż, zieleń i żółcie spływają po płótnach jak rozgrzana materia. Abstrakcyjne formy unoszą się na ciemnym tle niczym świetlne impulsy w przestrzeni.

Artysta mówi o nich jako o „fraktalach rzeczywistości” — fragmentach większej całości, której nie sposób uchwycić w całości. Krytycy sztuki widzą w tym malarstwie próbę stworzenia „totalnej przestrzeni malarskiej”, budowanej wyłącznie przez kolor i strukturę powierzchni.

To malarstwo, które bardziej się odczuwa, niż rozumie.

Pamięć, przemijanie, cisza

W mniejszej sali galerii pokazano obraz „Przychodzą i odchodzą” (2022) — kompozycję złożoną z trzech części. To jedna z najbardziej osobistych prac artysty. Wyłaniające się z ciemnego tła postacie przypominają cienie pamięci, które pojawiają się i znikają.

To obraz o przemijaniu — i o tym, co zostaje.

Motyw pamięci powraca zresztą w twórczości Ratajskiego wielokrotnie. W latach 80. artysta tworzył cykle inspirowane historią i doświadczeniem społecznym, później coraz częściej zwracał się ku abstrakcji i metafizyce.

I właśnie ta droga — od figury do niemal kosmicznej abstrakcji — jest osią całej wystawy.

Między historią a kosmosem

Ratajski, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i były dziekan Wydziału Sztuki Mediów, od lat konsekwentnie rozwija własny język malarski. Jego prace wystawiano w wielu krajach — od Francji po Argentynę.

Na wystawie w Kordegardzie widać wyraźnie, że malarstwo artysty znajduje się gdzieś pomiędzy doświadczeniem osobistym a refleksją o istnieniu. Pomiędzy historią rodziny, pamięcią społeczną i wyobrażeniem nieskończonej przestrzeni.

Bo „Fragmenty rzeczywistości” nie są opowieścią o świecie takim, jaki jest. Raczej o tym, jak próbujemy go zrozumieć.

I jak zawsze widzimy tylko fragment.


Sławomir Ratajski „Fragmenty Rzeczywistości”
Kordegarda. Galeria Narodowego Centrum Kultury
16 lutego – 29 marca 2026
Wernisaż: 16 lutego, godz. 18:00

frsr 900x600 auto 1600x800 Fragmenty Rzeczywistości


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry