NFZ na zakręcie: coraz drożej, coraz trudniej – zdrowie w cieniu kryzysu
Złe wieści z raportu NIK: Polacy czekają dłużej, płacą więcej, a Fundusz trzeszczy
Dostęp do podstawowych usług medycznych w Polsce pogarsza się z roku na rok. Najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia złudzeń: coraz dłużej czekamy na diagnozę i leczenie, a budżet Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) zamiast się wzmacniać – ledwie zipie. Coraz większe koszty leczenia nie są równoważone przez wpływy ze składek, mimo że te regularnie rosną. W dodatku, zamiast wyrównywać różnice regionalne, system je pogłębia.
„W latach 2021–2024, mimo wzrostu przychodów NFZ, sytuacja finansowa Funduszu nie zapewniła polskim pacjentom poprawy dostępu do świadczeń zdrowotnych” – alarmuje NIK.
Białe plamy i wydłużające się kolejki
W wielu regionach kraju powstały tzw. białe plamy – miejsca, gdzie zgodnie z planami zakupów świadczeń nie zabezpieczono dostępu do kluczowych usług medycznych. Zabrakło zarówno bieżącego monitoringu tych miejsc, jak i skutecznego nadzoru. Efekt? W kolejnych latach problemy tylko się utrwalały, a tysiące pacjentów wciąż nie mogło dostać się do specjalistów.
„W niektórych województwach kolejki do endokrynologa w trybie stabilnym sięgały 318 dni, a w pilnym – 154 dni. Różnice są ogromne, podobnie jak liczba czekających pacjentów.” – czytamy w raporcie.
Finansowy rollercoaster
Choć do Funduszu trafiało coraz więcej pieniędzy, to wydatki rosły szybciej. Koszty personelu medycznego wzrosły o ponad 90 miliardów złotych, a dodatkowe zadania przerzucone na NFZ (m.in. ratownictwo medyczne, refundacje leków dla seniorów i dzieci, szczepienia) kosztowały kolejne miliardy. Fundusz musiał sprzedawać obligacje poniżej wartości nominalnej, żeby ratować płynność.
„Niewystarczające przychody występowały mimo istotnego zwiększenia obciążeń z tytułu składki ubezpieczeniowej wybranych grup płatników” – zauważa NIK.
Dysproporcje regionalne – problem, który rośnie
Pacjenci w różnych województwach mają nierówny dostęp do świadczeń. Zarówno czas oczekiwania, liczba usług na osobę, jak i średni koszt leczenia różnią się nawet o setki procent. W 2023 roku różnice między województwami sięgały od 36% do ponad 380% w analizowanych świadczeniach!
„NIK negatywnie oceniła zróżnicowany dostęp pacjentów do świadczeń w poszczególnych województwach – dysproporcje dalej się pogłębiały.”
Kontrola i zalecenia – czy coś się zmieni?
NIK rekomenduje Ministerstwu Zdrowia i władzom NFZ wdrożenie narzędzi do bieżącego monitorowania dostępu do świadczeń oraz szybsze przeprowadzanie postępowań konkursowych na kontraktowanie usług. Niestety, resort zdrowia nie przedstawił żadnych kompleksowych rozwiązań systemowych poza wsparciem finansowym z budżetu państwa.
Podsumowanie redakcyjne
Polski system ochrony zdrowia znalazł się na ostrym zakręcie. Wbrew deklaracjom kolejnych ministrów, dostępność leczenia pogarsza się, kolejki rosną, a pacjenci muszą coraz dłużej czekać na pomoc – niezależnie od tego, gdzie mieszkają. Raport NIK odsłania brutalną prawdę: bez poważnych zmian systemowych czeka nas dalsza erozja usług zdrowotnych i rosnące społeczne frustracje.
Źródło:
Raport Najwyższej Izby Kontroli, 12 czerwca 2025 r.









