Gwiazdki dla Wrocławia. Michelin docenił Dolny Śląsk

gwiadki dla wroclawia
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Wrocław ma swoje pierwsze gwiazdki MICHELIN. W tegorocznej edycji prestiżowego przewodnika wyróżniono dwie wrocławskie restauracje: BABA Beaty Śniechowskiej oraz MOST Łukasza Budzika. To moment symboliczny, bo po ubiegłorocznym debiucie miasta w przewodniku teraz przyszło coś znacznie mocniejszego: wejście do ścisłej kulinarnej ligi Europy.

Według przekazanego komunikatu w zestawieniu znalazło się 28 lokali z Wrocławia oraz 6 z Dolnego Śląska. Oprócz gwiazdek przyznano także wyróżnienia Bib Gourmand, które trafiają do miejsc oferujących bardzo dobrą jakość w rozsądnej cenie. We Wrocławiu otrzymały je: Ida Kuchnia i Wino, Pijalnia oraz Tarasowa. W Wałbrzychu takim wyróżnieniem uhonorowano restaurację Biblioteka w Zamku Książ.

Dlaczego to ważne dla miasta?

Gwiazdka MICHELIN to nie jest elegancka naklejka na drzwi. To znak, że anonimowi inspektorzy uznali kuchnię za wartą szczególnej podróży. Dla restauracji oznacza to prestiż, większe zainteresowanie gości i presję utrzymania poziomu. Dla miasta — promocję, której nie da się kupić zwykłą kampanią reklamową. No, chyba że ktoś ma budżet jak król na uczcie, ale nawet wtedy inspektor MICHELIN nie daje się przekupić zachwytem z folderu.

Reklama

Beata Śniechowska, szefowa kuchni restauracji BABA, podkreśla, że gwiazdka jest sukcesem całego zespołu.

„Gastronomia, kuchnia, gotowanie to sport drużynowy, więc cały zespół się bardzo cieszy”.

Łukasz Budzik z restauracji MOST mówił z kolei o emocjach, które trudno jeszcze nazwać.

„Droga do gwiazdki, to dużo potu i dużo łez, ale na koniec jest zawsze uśmiech i szczęście”.

grj 5364

Reklama
Reklama
Reklama

Wrocław stawia na kuchnię systemowo

W komunikacie podkreślono, że sukces restauratorów jest związany nie tylko z talentem pojedynczych szefów kuchni, ale także z długofalowym wsparciem branży. Wrocław rozwija m.in. Wrocławską Radę Gastronomii, Akademię Gastro, konkurs Kulinarne Grand Prix Wrocławia oraz projekt „Od pola na wrocławski stół”, który łączy restauratorów z lokalnymi dostawcami.

To ważny szczegół. Bo dobra gastronomia nie bierze się wyłącznie z ładnego talerza i modnego wnętrza. Potrzebuje zaplecza, produktu, ludzi, szkoleń, kontaktów i lokalnego rynku, który potrafi zapłacić za jakość.

Dolny Śląsk też na kulinarnej mapie

Tegoroczna selekcja przewodnika MICHELIN objęła całą Polskę. Wśród regionalnych rekomendacji znalazły się restauracje: Babinicz, Szyszka, Uroczysko Siedmiu Stawów, Zamek Topacz, Villa Greta oraz Boreczna. To pokazuje, że kulinarny potencjał Dolnego Śląska nie kończy się na Wrocławiu.

Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego, zwrócił uwagę, że obecność w przewodniku jest promocją nie tylko dla restauracji, ale również dla lokalnych producentów.

I to jest chyba najciekawsze w tej historii. Michelin nie promuje wyłącznie szefa kuchni. Promuje cały ekosystem: rolników, serowarów, winiarzy, piekarzy, dostawców, hotelarzy i miasta, które potrafią z jedzenia zrobić opowieść.

Gwiazdka nie jest dana raz na zawsze

Wyróżnienia MICHELIN przyznawane są na rok. Po tym czasie restauracje ponownie odwiedzają anonimowi inspektorzy. Mogą potwierdzić poziom, odebrać wyróżnienie albo przyznać kolejne.

Dla Wrocławia to więc nie tylko powód do dumy. To także test. Bo najtrudniejsze nie jest wejść na kulinarną scenę. Najtrudniejsze jest utrzymać temperaturę, gdy reflektory już świecą.


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry