Przejdź do treści
niedziela 11 października 2026
Imieniny: Aldona, Dobromiła, Emil, Emilian, Emiliusz
11/10/2026Autor

RADIO DTR | PRAWO I BEZPIECZEŃSTWO | 11 PAŹDZIERNIKA 2026

Dziewięciolatek z kartą rowerową, czternastolatek bez obowiązku jej posiadania, a starszy brat jako opiekun młodszego dziecka na rowerze. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada przebudowę przepisów dotyczących najmłodszych uczestników ruchu drogowego. Zmienić ma się nie tylko wiek uzyskiwania uprawnień, ale również sposób szkolenia, przeprowadzania egzaminów i korzystania z dróg rowerowych oraz chodników. To jednak na razie propozycje, a nie obowiązujące przepisy.

Rodzinna wycieczka rowerowa nie powinna wymagać znajomości prawnych paradoksów. Tymczasem obecne przepisy sprawiają, że dziesięcioletnie dziecko bez karty rowerowej znajduje się w innej sytuacji niż jego dziewięcioletnie rodzeństwo. A dziecko poniżej dziesiątego roku życia jadące rowerem jest w świetle prawa traktowane jak pieszy.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ministerstwo Infrastruktury postanowiło uporządkować te zasady. 5 października 2026 roku wiceminister Stanisław Bukowiec przedstawił założenia reformy, która ma dostosować prawo do codziennych sytuacji rodzin i jednocześnie poprawić przygotowanie dzieci do samodzielnego uczestnictwa w ruchu drogowym.

Zmiany mogą mieć znaczenie dla rodziców, uczniów, nauczycieli techniki, organizatorów wycieczek rowerowych oraz samorządów odpowiedzialnych za infrastrukturę drogową.

Dziewięciolatek będzie mógł zdobyć kartę rowerową

Dzisiaj minimalny wiek uzyskania karty rowerowej wynosi 10 lat. Ministerstwo chce obniżyć tę granicę do 9 lat.

Powód jest bardziej praktyczny, niż mogłoby się wydawać.

Egzaminy na kartę rowerową organizowane są najczęściej w czwartej klasie szkoły podstawowej. Jednak nie wszyscy uczniowie osiągają wtedy wymagany wiek. Dotyczy to między innymi dzieci, które rozpoczęły edukację jako sześciolatki.

W rezultacie uczeń może uczestniczyć w zajęciach, opanować przepisy, nauczyć się podstaw bezpiecznej jazdy, a mimo to nie uzyskać dokumentu ze względu na wiek.

Po zmianach dziewięciolatek, który zda egzamin, będzie mógł otrzymać kartę rowerową.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie dziewięcioletnie dzieci automatycznie uzyskają prawo do samodzielnego poruszania się po drogach. Nadal konieczne będzie zdobycie odpowiednich uprawnień.

Po ukończeniu 14 lat karta rowerowa nie będzie potrzebna

To jedna z najbardziej znaczących propozycji.

Obecnie osoba, która nie ukończyła 18 lat, potrzebuje karty rowerowej lub odpowiedniego prawa jazdy, aby samodzielnie kierować rowerem na drogach objętych tym wymogiem.

Ministerstwo chce obniżyć tę granicę do 14 lat.

W praktyce oznaczałoby to, że nastolatek po ukończeniu czternastego roku życia mógłby samodzielnie poruszać się rowerem bez karty rowerowej.

Powstaje jednak pytanie o konsekwencje takiej zmiany.

Skoro państwo uznaje, że znajomość przepisów i umiejętności praktyczne powinny być potwierdzone egzaminem u młodszych dzieci, dlaczego po ukończeniu 14 lat dokument miałby przestać być wymagany?

Ministerstwo proponuje uproszczenie systemu uprawnień, ale samo osiągnięcie określonego wieku nie gwarantuje znajomości zasad ruchu drogowego.

Czternastolatek, który nigdy nie zdawał egzaminu, nadal będzie przecież musiał rozpoznawać znaki drogowe, ustępować pierwszeństwa i prawidłowo zachowywać się na skrzyżowaniach.

Zniesienie wymogu dokumentu nie oznacza zniesienia odpowiedzialności za przestrzeganie przepisów.

Rodziny będą mogły jechać razem

Obecne przepisy wprowadzają szczególne rozróżnienie: dziecko poniżej 10. roku życia kierujące rowerem jest uznawane za pieszego.

To oznacza, że jego sytuacja prawna jest inna niż starszego rowerzysty.

W konsekwencji rodzic jadący z kilkuletnim dzieckiem może napotkać problem nawet na trasie wyposażonej w drogę dla rowerów. Młodsze dziecko nie jest bowiem traktowane tak samo jak pozostali uczestnicy rodzinnej wycieczki.

Ministerstwo chce znieść tę konstrukcję.

Według zapowiedzi dziecko kierujące rowerem będzie traktowane jako kierujący niezależnie od wieku.

Jednocześnie wprowadzone ma zostać rozróżnienie pomiędzy jazdą samodzielną a jazdą pod opieką.

Dziecko poniżej 14. roku życia z kartą rowerową będzie mogło poruszać się samodzielnie. Bez karty będzie potrzebowało opiekuna mającego co najmniej 16 lat.

To istotna zmiana szczególnie dla rodzin, w których młodsze i starsze rodzeństwo wspólnie dojeżdża do szkoły lub uczestniczy w rekreacyjnych wycieczkach.

Szesnastolatek jako opiekun? Ministerstwo mówi: tak

Projekt przewiduje, że opiekunem dziecka jadącego rowerem bez karty rowerowej nie zawsze będzie musiała być osoba pełnoletnia.

Wystarczy ukończenie 16 lat.

Przykładowo siedemnastoletnia siostra mogłaby towarzyszyć dziesięcioletniemu bratu, który nie ma jeszcze karty rowerowej.

Rozwiązanie ma uwzględniać codzienne życie rodzin, ale rodzi również pytania dotyczące odpowiedzialności.

Sam wiek opiekuna nie przesądza przecież o jego doświadczeniu i umiejętności oceny zagrożeń drogowych.

W praktyce znaczenie będzie miało także to, jak ustawodawca określi obowiązki osoby sprawującej taką opiekę oraz w jaki sposób nowe zasady zostaną wyjaśnione rodzicom i młodzieży.

Dzieci na chodnikach. Więcej możliwości, ale pieszy pozostaje najważniejszy

Ministerstwo proponuje również rozszerzenie możliwości korzystania przez dzieci i ich opiekunów z dróg dla pieszych.

Obecnie rowerzysta może korzystać z chodnika jedynie w przypadkach przewidzianych przepisami, między innymi gdy opiekuje się dzieckiem do 10 lat kierującym rowerem albo gdy występują określone warunki drogowe lub atmosferyczne.

Nowe rozwiązania mają uwzględniać dzieci do 14. roku życia, ich opiekunów oraz osoby przewożące małe dzieci, gdy brakuje odpowiedniej infrastruktury rowerowej.

Chodzi przede wszystkim o sytuacje, w których jazda po ruchliwej jezdni mogłaby stanowić większe zagrożenie niż ostrożne korzystanie z chodnika.

Nie będzie to jednak oznaczało, że chodnik stanie się zwykłą drogą rowerową.

Rowerzysta nadal będzie musiał zachować szczególną ostrożność, dostosować prędkość do pieszych, ustępować im pierwszeństwa i nie utrudniać przemieszczania się.

To ważne z punktu widzenia osób starszych, rodziców prowadzących wózki oraz osób z niepełnosprawnościami.

Większa swoboda dla jednej grupy uczestników ruchu nie może oznaczać ograniczenia bezpieczeństwa innej.

Koniec z egzaminem zależnym od szkoły?

Najbardziej systemowa część reformy dotyczy przygotowania dzieci do uzyskania karty rowerowej.

Ministerstwo przyznaje, że obecne rozwiązania nie zapewniają wystarczająco jednolitych standardów w całym kraju.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Brakuje oficjalnej, ogólnopolskiej bazy pytań egzaminacyjnych. Problemem jest również praktyczne przygotowanie uczniów do jazdy w warunkach przypominających rzeczywisty ruch drogowy.

W jednej szkole egzamin może koncentrować się na przepisach i jeździe po wyznaczonym placu. W innej przygotowanie może obejmować bardziej rozbudowane ćwiczenia.

Tymczasem po uzyskaniu karty rowerowej dziecko ma prawo samodzielnie uczestniczyć w ruchu drogowym niezależnie od tego, w której miejscowości zdawało egzamin.

Dlatego ministerstwo zapowiada opracowanie wspólnych standardów szkolenia i egzaminowania.

Za koordynację przygotowania ogólnopolskiej bazy pytań i założeń programowych odpowiadać ma Centrum do Spraw Szkolenia i Egzaminowania w Instytucie Transportu Samochodowego.

Jawna baza pytań pozwoliłaby uczniom, rodzicom i nauczycielom korzystać z jednakowych materiałów.

Pozostaje jednak druga część problemu: praktyka.

Dziecko może prawidłowo rozwiązać test i bezbłędnie przejechać slalom między pachołkami, a mimo to mieć trudności na rzeczywistym skrzyżowaniu.

Dlatego kluczowe będzie to, czy nowe standardy rzeczywiście poprawią szkolenie praktyczne, czy tylko ujednolicą sposób przeprowadzania egzaminów.

Karta rowerowa trafi do telefonu

Jednym z elementów reformy ma być również cyfrowa karta rowerowa dostępna w aplikacji mObywatel.

Dokument elektroniczny miałby stanowić alternatywę dla tradycyjnej wersji.

Wdrożenie wymaga jednak współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji.

Na razie nie podano daty udostępnienia tej funkcji. Oddzielny komunikat ma zostać opublikowany po przygotowaniu odpowiednich rozwiązań technicznych.

Cyfrowa karta może uprościć potwierdzanie uprawnień, ale nie zmienia najważniejszej kwestii: dokument, niezależnie od jego formy, powinien potwierdzać rzeczywistą wiedzę i umiejętności dziecka.

Ważne: kaski ochronne już są obowiązkowe

Przy okazji planowanych zmian warto przypomnieć o przepisach, które już obowiązują.

Od 3 czerwca 2026 roku osoby, które nie ukończyły 16 lat, kierujące rowerami, rowerami z napędem, hulajnogami elektrycznymi oraz urządzeniami transportu osobistego mają obowiązek używania kasków ochronnych.

Regulacje obejmują również przewożenie najmłodszych dzieci, z przewidzianymi w ustawie wyjątkami dotyczącymi określonych urządzeń i sposobów przewozu.

To ważne rozróżnienie: reforma kart rowerowych jest dopiero zapowiedzią, natomiast obowiązek stosowania kasków przez młodych rowerzystów już wszedł w życie.

Jeżeli planowane przepisy dotyczące kart rowerowych zostaną uchwalone, czternastolatek może zostać zwolniony z obowiązku posiadania karty, ale nadal będzie musiał używać kasku do ukończenia 16 lat.

Wypożyczane hulajnogi tylko w wyznaczonych miejscach

Reforma obejmuje również problem, który szczególnie dobrze znają mieszkańcy miast.

Hulajnogi elektryczne pozostawiane na środku chodników, przy przejściach dla pieszych czy w miejscach ograniczających swobodne poruszanie się stały się stałym elementem miejskiego krajobrazu.

Ministerstwo proponuje, aby hulajnogi i urządzenia transportu osobistego udostępniane przez wypożyczalnie można było pozostawiać wyłącznie w miejscach wskazanych przez zarządcę drogi.

Ma to uporządkować przestrzeń publiczną i ułatwić usuwanie pojazdów, które utrudniają ruch.

Rozwiązanie może być szczególnie ważne dla osób niewidomych i słabowidzących, dla których niespodziewana przeszkoda na chodniku stanowi realne niebezpieczeństwo.

Jednocześnie dla samorządów będzie to oznaczało konieczność odpowiedniego wyznaczania miejsc postoju oraz współpracy z operatorami wypożyczalni.

Co zmiany oznaczają dla szkół i samorządów?

Reforma nie ograniczy się do zmiany wieku uprawniającego do jazdy rowerem.

Jeśli nowe standardy egzaminowania rzeczywiście zostaną wprowadzone, szkoły będą musiały dostosować przygotowanie uczniów do ogólnopolskich wymagań.

Pojawia się jednak kwestia warunków, w których odbywa się nauka.

Nie każda szkoła dysponuje miasteczkiem ruchu drogowego, odpowiednim placem manewrowym czy wyposażeniem pozwalającym prowadzić rozbudowane ćwiczenia.

W małych miejscowościach problemem może być również dostępność bezpiecznych tras, na których uczniowie mogliby poznawać rzeczywiste sytuacje drogowe.

Samorządy z kolei odpowiadają za znaczną część lokalnej infrastruktury.

Oznacza to, że skuteczność reformy będzie zależała nie tylko od nowych przepisów, ale również od jakości dróg rowerowych, oznakowania, bezpieczeństwa przejazdów i organizacji ruchu w pobliżu szkół.

Sama zmiana ustawy nie wybuduje drogi rowerowej ani nie usunie niebezpiecznego skrzyżowania.

Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?

To najważniejsza informacja dla rodziców, którzy po zapowiedziach ministerstwa mogliby uznać, że ich dzieci już mogą korzystać z nowych zasad.

Nie. Na 11 października 2026 roku opisane rozwiązania pozostają propozycjami przedstawionymi przez Ministerstwo Infrastruktury.

Komunikat resortu z 5 października nie oznacza wejścia przepisów w życie. Konieczne jest przeprowadzenie odpowiedniego procesu legislacyjnego i ogłoszenie przyjętych regulacji.

Ministerstwo nie wskazało w tym komunikacie konkretnego terminu rozpoczęcia obowiązywania całej reformy.

Do tego czasu rodzice i dzieci powinni stosować dotychczasowe przepisy.

Mniej formalności, ale czy więcej bezpieczeństwa?

Planowana reforma usuwa kilka rzeczywistych niespójności prawa.

Możliwość wspólnego poruszania się rodzin po drogach rowerowych, wcześniejsze uzyskanie karty czy jednolite egzaminy odpowiadają na problemy, które od lat występują w praktyce.

Nie wszystkie zapowiedzi można jednak ocenić wyłącznie przez pryzmat ułatwień.

Obniżenie wieku, od którego karta rowerowa nie będzie wymagana, stawia pytanie o przygotowanie starszych nastolatków. Rozszerzenie możliwości jazdy po chodnikach wymaga zachowania równowagi pomiędzy bezpieczeństwem rowerzystów a prawami pieszych. Z kolei ujednolicenie egzaminów będzie miało wartość dopiero wtedy, gdy za nowymi wymaganiami pójdzie odpowiednia jakość szkolenia.

Najważniejsze pytanie nie brzmi zatem, czy dziecko otrzyma kartę rowerową rok wcześniej albo przestanie jej potrzebować cztery lata wcześniej.

Brzmi inaczej: czy po zmianach będzie rzeczywiście lepiej przygotowane do samodzielnego i bezpiecznego poruszania się po drodze?

Bo karta rowerowa jest dokumentem

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *