Przejdź do treści
poniedziałek 5 października 2026
04/10/2026Autor

Ponad 10,3 mld zł zakontraktowano na inwestycje związane z rolnictwem w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Resort rolnictwa mówi o tysiącach nowych silosów, wymianie azbestowych dachów oraz cyfryzacji gospodarstw. Liczby rzeczywiście pokazują dużą skalę programu, ale warto rozróżnić pieniądze zapisane w umowach od środków już wypłaconych oraz inwestycji faktycznie zakończonych.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podsumowało rolniczą część Krajowego Planu Odbudowy. Według danych resortu zakontraktowano ponad 10,3 mld zł, co odpowiada 95,4 proc. budżetu przewidzianego na inwestycje pozostające w jego gestii.

Najbardziej widoczne efekty programu dotyczą gospodarstw rolnych.

Ponad 7,3 tys. rolników otrzymało wsparcie związane z zakupem maszyn i urządzeń wykorzystujących rozwiązania określane jako rolnictwo 4.0. Program obejmował m.in. nowoczesne maszyny, sprzęt cyfrowy, systemy informatyczne i rozwiązania pozwalające automatyzować lub precyzyjniej prowadzić produkcję.

Jeszcze większą skalę miał program wymiany pokryć dachowych zawierających azbest. Według Ministerstwa Rolnictwa możliwość skorzystania ze wsparcia otrzymało prawie 52 tys. gospodarstw.

Czytaj dalej

Powiązany temat

15 tys. silosów i prawie 1,6 mln metrów sześciennych pojemności

Jednym z najbardziej namacalnych efektów KPO jest rozbudowa infrastruktury magazynowej.

Dofinansowano zakup ponad 15 tys. nowych silosów o łącznej ładowności wynoszącej prawie 1,6 mln metrów sześciennych.

To inwestycja istotna nie tylko z punktu widzenia pojedynczych gospodarstw. Możliwość magazynowania zboża daje producentowi większą swobodę w wyborze momentu sprzedaży. Rolnik nie musi pozbywać się całych zbiorów bezpośrednio po żniwach, kiedy podaż jest największa, a ceny często znajdują się pod presją.

W tym sensie silos jest czymś więcej niż dużym metalowym zbiornikiem. Może być również narzędziem zwiększającym odporność gospodarstwa na gwałtowne zmiany cen i problemy logistyczne.

Program nie przebiegał jednak bez trudności. Terminy realizacji inwestycji silosowych były przedłużane. Ostatecznie w 2026 roku rolnicy otrzymali dodatkowy czas na zakończenie przedsięwzięć. Podobne przesunięcia dotyczyły części innych działań KPO.

Rolnictwo 4.0, czyli technologia zamiast kolejnego ciągnika?

Drugim ważnym kierunkiem było unowocześnianie gospodarstw.

W programie Rolnictwo 4.0 finansowano rozwiązania pozwalające wykorzystywać automatyzację, dane, specjalistyczne urządzenia i oprogramowanie. Budżet pierwszego naboru został wcześniej zwiększony ze 164 mln do 492 mln zł.

To pokazuje duże zainteresowanie modernizacją.

Jednocześnie sama liczba zakupionych urządzeń nie odpowiada jeszcze na najważniejsze pytanie: czy nowe technologie rzeczywiście poprawiły wydajność, zmniejszyły koszty produkcji albo ograniczyły zużycie paliwa, nawozów czy środków ochrony roślin?

Takich efektów nie da się ocenić wyłącznie na podstawie liczby beneficjentów. Będzie to można zrobić dopiero po dłuższym okresie funkcjonowania inwestycji.

Azbest: 52 tys. gospodarstw, ale problem jest większy niż wymiana dachu

KPO pozwoliło także finansować wymianę pokryć dachowych wykonanych z materiałów zawierających azbest na budynkach służących produkcji rolnej.

Program objął prawie 52 tys. gospodarstw.

To ważny element przedsięwzięcia, ponieważ eternit wciąż występuje na ogromnej liczbie budynków gospodarczych na polskiej wsi.

Trzeba jednak pamiętać o istotnym rozróżnieniu. Zdjęcie starego pokrycia dachowego nie oznacza jeszcze rozwiązania całego problemu azbestu. Materiał musi zostać prawidłowo odebrany, przetransportowany i unieszkodliwiony.

W niektórych gminach już po zakończeniu inwestycji organizowane były dodatkowe nabory związane właśnie z odbiorem i utylizacją zdjętych materiałów.

Nie tylko gospodarstwa

Rolnicza część KPO nie ograniczała się do zakupów bezpośrednio dokonywanych przez rolników.

Program obejmuje również inwestycje związane z przetwórstwem, magazynowaniem oraz skracaniem łańcuchów dostaw produktów rolnych, żywności, rybołówstwa i akwakultury.

Finansowane były lub są m.in. magazyny, infrastruktura dystrybucyjna, obiekty przetwórcze oraz specjalistyczne wyposażenie.

Idea jest stosunkowo prosta: im większa część wartości produktu zostaje w gospodarstwie, lokalnej przetwórni lub grupie producentów, tym mniejsza zależność producenta od kolejnych pośredników.

To właśnie ten obszar może mieć w dłuższej perspektywie większe znaczenie niż same zakupy maszyn.

Woda i kanalizacja również w rolniczej części KPO

Środki KPO były przeznaczane również na infrastrukturę wodno-kanalizacyjną na terenach wiejskich.

Według szerszego podsumowania Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej w ramach KPO powstało lub zostało objętych inwestycjami 635 instalacji wodno-kanalizacyjnych na obszarach wiejskich.

To mniej widowiskowy element programu niż nowe maszyny, ale dla wielu miejscowości znacznie ważniejszy. Dostęp do wody, kanalizacji i odpowiedniej infrastruktury technicznej jest jednym z podstawowych warunków rozwoju obszarów wiejskich.

10,3 mld zł zakontraktowane. To ważne słowo

W oficjalnych komunikatach pojawiają się dwa sformułowania, których nie należy ze sobą utożsamiać.

Ministerstwo informuje, że na inwestycje pozostające w gestii resortu zakontraktowano ponad 10,3 mld zł, czyli 95,4 proc. dostępnego budżetu.

Zakontraktowanie oznacza jednak przede wszystkim zawarcie umowy lub prawne zobowiązanie środków na konkretną inwestycję.

Nie jest to równoznaczne z tym, że cała kwota została już wypłacona.

ARiMR publikuje osobne statystyki dotyczące realizacji poszczególnych działań KPO. W wielu programach konieczne było wcześniejsze wykonanie inwestycji, złożenie wniosku o płatność oraz jego rozliczenie.

Dlatego oceniając cały program, trzeba patrzeć na trzy różne liczby: wartość dostępnego budżetu, kwotę zakontraktowaną oraz rzeczywiście wypłacone i rozliczone środki.

Dopiero ostatnia z nich mówi, ile pieniędzy faktycznie przeszło przez system do beneficjentów.

KPO formalnie osiągnęło swój kluczowy termin, ale inwestycje zostają

31 sierpnia 2026 roku był jedną z najważniejszych dat w realizacji polskiego KPO. Do tego czasu Polska miała zrealizować uzgodnione z Komisją Europejską inwestycje, reformy i wskaźniki.

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej poinformowało, że wszystkie wymagane przedsięwzięcia zostały rozpoczęte lub wykonane zgodnie z przyjętymi zobowiązaniami.

Nie oznacza to jednak, że wraz z końcem sierpnia KPO po prostu znika.

Część dużych projektów będzie funkcjonowała przez kolejne lata, a ich prawdziwe znaczenie będzie można oceniać dopiero na podstawie efektów gospodarczych.

W przypadku rolnictwa szczególnie interesujące będzie to, czy prawie 1,6 mln metrów sześciennych dodatkowych możliwości magazynowania rzeczywiście wzmocni pozycję producentów, czy inwestycje w rolnictwo 4.0 obniżą koszty gospodarstw i jak duża część finansowanego z KPO przetwórstwa pozwoli rolnikom zatrzymać większą część marży.

Bo w KPO najłatwiej policzyć silosy, maszyny i miliardy złotych. Znacznie trudniej policzyć to, co dla rolnika najważniejsze – czy po tych inwestycjach jego gospodarstwo stało się rzeczywiście bardziej odporne i bardziej dochodowe.

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *