LAWENDOWA BEZ LAWENDY, ZA TO DZIURA NA DZIURZE

Lawendowa bez lawendy ale dziura na dziurze wersja 2

Lawendowa: Tam, gdzie ścieżka rowerowa jest ważniejsza niż miliony z UE

Są w Polsce miejsca, gdzie marzenia o wygodnej drodze kończą się na łacie z gruzu. W Pęgowie, na ul. Lawendowej, mieszkańcy codziennie przekonują się, że dla urzędników dziury w jezdni są mniej ważne niż nowa ścieżka rowerowa, a miliony z Unii Europejskiej mogą… poczekać.

Scena z teatru absurdu
Lawendowa – piękna nazwa, smutna rzeczywistość. Dziś ulica przypomina powierzchnię księżyca. Mieszkańcy łatają ją własnymi rękami, bo – jak mówi jeden z nich – „żaden z urzędów nie kwapi się, aby była utrzymana w jakimkolwiek stanie”. Gmina sprzedaje działkę pod farmę fotowoltaiczną za ogromne pieniądze, ale nie negocjuje nawet złotówki na naprawę drogi. Drogi, która prowadzi do domów i – paradoksalnie – do nowoczesnej inwestycji.

Brak czasu na miliony
W odpowiedzi na pytania Radio DTR, urząd gminy przyznał wprost: „Nie mamy czasu na pozyskiwanie środków z Krajowego Planu Odbudowy, bo wszystkie siły skupione są na realizacji ścieżki rowerowej”. Tak – środki z programu wartego niemal 60 miliardów euro są poza zasięgiem, bo urzędnicy skupili się na jednym projekcie. W tym czasie inne samorządy walczą o pieniądze na infrastrukturę, energetykę, cyfryzację. W Pęgowie mieszkańcy walczą o przetrwanie na drodze.

Priorytety po obornicku
Nie sposób nie zapytać: gdzie tu logika, gdzie strategia? Kiedy zamiast strategicznego myślenia i negocjacji z inwestorem, gmina załatwia sprawy doraźnie, a o bezpieczeństwie mieszkańców słyszymy: „Pomyślimy o tym po przetargu”. Bo ścieżka rowerowa to „priorytet”, a dziurawa Lawendowa może poczekać.

– „Tak nabija się w butelkę mieszkańców, którzy głosują za obecnymi władzami. 'Tu nam się podoba’ – słyszymy” – mówi mieszkaniec miejscowości.

Bez wizji, bez rozwoju
Problem nie leży tylko w braku czasu – to przede wszystkim brak wizji rozwoju. Prawdziwe przywództwo samorządowe to rozpoznawanie potrzeb mieszkańców, aktywne pozyskiwanie środków i negocjowanie z inwestorami. Tymczasem w Pęgowie strategia jest prosta: „robimy to, co akurat mamy pod ręką”. Bez planu, bez konsultacji, bez odpowiedzialności.

Czas leci – Krajowy Plan Odbudowy kończy się w 2026 roku, a każda niewykorzystana szansa to realne straty. Straty, które przełożą się na wyższe podatki i kolejne lata życia w drogowej dżungli.

Czas na refleksję
Mieszkańcy mają prawo pytać: czy obecna władza jest w stanie sprostać nowoczesnym wyzwaniom? Czy naprawdę jeden projekt może sparaliżować całą administrację gminną? A może komuś po prostu wygodnie nie widzieć problemu?

Ścieżka rowerowa to miły dodatek, ale fundamentem każdej gminy są drogi, bezpieczeństwo i zdolność do wykorzystywania szans rozwojowych. Dopóki tego nie będzie, żaden kosmetyczny projekt nie przykryje głębokich, strukturalnych dziur.

Redakcja Radio DTR będzie nadal monitorować sprawę i informować o działaniach (lub ich braku) lokalnych władz. Zachęcamy mieszkańców do dzielenia się swoimi obserwacjami.


Uwaga: W artykule wykorzystano relacje anonimowego mieszkańca miejscowości, którego dane znane są redakcji Radia DTR, lecz nie zostały ujawnione ze względów bezpieczeństwa i ochrony prywatności.

Lawendowa na mapie pegowa

Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Przewijanie do góry