NIRE. Polski fotel, który ma zastąpić saunę?

domowy relaks

W salonie wygląda jak designerski mebel. W środku – technologia, którą jeszcze niedawno kojarzono z laboratoriami i klinikami. Polska marka NIRE przekonuje, że 15 minut w fotelu może zastąpić wizytę w saunie, wspomóc rehabilitację i… poprawić wygląd skóry.

Brzmi jak obietnica z katalogu marzeń. Sprawdzamy, co stoi za tą deklaracją.


Daleka podczerwień zamiast gorącej pary

Kluczowym elementem foteli NIRE jest tzw. daleka podczerwień (Far Infrared Radiation – FIR). W odróżnieniu od klasycznej sauny, która podnosi temperaturę powietrza nawet do 80–100°C, tutaj urządzenie działa w temperaturze pokojowej i wykorzystuje promieniowanie o długości fal 9,3–9,7 μm.

ReklamaCollaborator

Producent podkreśla, że fale mają penetrować tkanki nawet do kilku centymetrów w głąb, oddziałując na mięśnie, stawy i naczynia krwionośne. Średnia moc? Około 60 W – czyli tyle, ile szybka ładowarka do telefonu.

Różnica ma polegać na mechanizmie działania. Nie chodzi wyłącznie o ciepło. Według przywoływanych badań FIR wpływa na wewnątrzkomórkowe szlaki sygnałowe, m.in. eNOS/NO czy AMPK, co – jak wskazują publikacje naukowe – może wspierać mikrokrążenie, metabolizm i regenerację.


Co mówią badania?

W materiałach prasowych przytoczono szereg publikacji naukowych. Wśród nich:

  • badania opublikowane w Journal of Cardiology, które wskazują na wzrost przepływu krwi i poprawę drożności naczyniowej po sesjach FIR,

  • analizy z Experimental Dermatology i Cureus Journal of Medical Science dotyczące zwiększonej produkcji kolagenu i poprawy mikrokrążenia skórnego,

  • publikacje z zakresu medycyny sportowej, sugerujące szybszą regenerację i redukcję markerów uszkodzenia mięśni.

Nie brakuje też wątków dotyczących snu i dobrostanu psychicznego – część badań wskazuje na podwyższenie poziomu serotoniny i melatoniny po terapii FIR.

To wszystko brzmi obiecująco, choć – jak zwykle w przypadku nowoczesnych technologii wellness – kluczowe jest rozróżnienie między wynikami badań klinicznych a codziennym, domowym użytkowaniem sprzętu.


Zero Gravity – pozycja rodem z NASA

Drugim filarem konstrukcji jest tzw. pozycja Zero Gravity, inspirowana neutralną postawą ciała (Neutral Body Posture), opisaną przez NASA podczas badań nad zachowaniem astronautów w stanie nieważkości.

W tej pozycji nogi znajdują się powyżej poziomu serca, a kąt między tułowiem a udami wynosi około 128°. Ma to minimalizować obciążenie kręgosłupa i ułatwiać powrót żylny.

NIRE łączy tę pozycję z emisją podczerwieni, argumentując, że jednoczesne odciążenie kręgosłupa i głębokie rozgrzanie tkanek wzajemnie wzmacniają efekt terapeutyczny.


Polska manufaktura, nie taśma produkcyjna

Fotele powstają w stolarni DAWIDCZYK działającej od 1999 roku pod Warszawą. Każdy egzemplarz wykonywany jest ręcznie z naturalnego drewna, m.in. brzozy. Producent informuje o certyfikatach ISO 13485:2016, ISO 9001:2015, ISO 14001:2015 oraz oznaczeniu CE.

Zasilanie 24V ma zapewniać bezpieczeństwo użytkowania w warunkach domowych.

Oferta obejmuje kilka modeli – od wersji przeznaczonych do domowego salonu po warianty dedykowane gabinetom rehabilitacyjnym i hotelom SPA.


Rehabilitacja czy anti-aging?

Marka komunikuje dwa główne obszary zastosowań:

Rehabilitacja i sport – redukcja bólu kręgosłupa, wsparcie przy rwie kulszowej, szybsza regeneracja powysiłkowa.

Beauty i wellness – poprawa jędrności skóry, stymulacja produkcji kolagenu, wspomaganie drenażu limfatycznego.

Użytkownicy cytowani w materiałach podkreślają m.in. poprawę jakości snu, redukcję stresu i zmniejszenie dolegliwości bólowych.


Czy to faktycznie „sauna w fotelu”?

Hasło jest chwytliwe. I marketingowo – bardzo skuteczne.

Z jednej strony mamy potwierdzone badaniami działanie terapii FIR. Z drugiej – luksusowy produkt, który łączy funkcję terapeutyczną z estetyką designerskiego mebla.

Pytanie brzmi: czy stanie się elementem standardowego wyposażenia domów, czy pozostanie niszowym rozwiązaniem dla osób szukających alternatywy dla klasycznych zabiegów?

Jedno jest pewne – polskie marki coraz śmielej wchodzą w segment technologii medyczno-wellness, łącząc rzemiosło z nauką. A to kierunek, który warto obserwować.


Źródło informacji: materiały prasowe marki NIRE

nire concerto 2
nire concerto
Autor: Redakcja Radio DTR
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry