Nowy wiceburmistrz Prusic. Ruch kadrowy czy przygotowanie do sukcesji?
30 września 2025 roku podczas 25. sesji Rady Miejskiej w Prusicach burmistrz ogłosił, że nowym wiceburmistrzem zostanie Grzegorz Terebun, dotychczas radny powiatowy. Ta zmiana to nie tylko przesunięcie w samorządowej strukturze – to układanka, która ma daleko idące konsekwencje dla przyszłości gminy i powiatu trzebnickiego.
Z radnego powiatowego na „złotą posadę”
Grzegorz Terebun rezygnuje z mandatu radnego powiatowego i przenosi się na stanowisko wiceburmistrza. W praktyce oznacza to przejście z diety radnego na pełny etat w samorządzie – z wynagrodzeniem w granicach 12–15 tys. zł brutto miesięcznie. To nie tylko prestiż, ale i finansowa stabilizacja, o jakiej radny powiatowy może tylko marzyć.
Jego miejsce w Radzie Powiatu obejmie Damian Sułkowski, co burmistrz od razu skomentował jako wzmocnienie interesów Prusic na szczeblu powiatowym.
„Porozumienie bez słów” – czyli lojalność ponad wszystko
Burmistrz wprost wskazał, że wybiera osobę, z którą współpracuje od lat i która daje mu poczucie pewności. „Porozumienie bez słów” – tak opisał relację z Terebunem. To oznacza, że na trudne czasy finansowe i polityczne woli mieć u boku człowieka sprawdzonego, a nie eksperta z zewnątrz.
Polityczny plan na przyszłość
Na tym jednak historia się nie kończy. Zmiana ta może być też czytana jako ruch przygotowujący do przyszłych wyborów samorządowych. Przy obecnych przepisach o dwukadencyjności wójtów i burmistrzów, obecny włodarz Prusic nie będzie mógł ubiegać się o kolejną kadencję.
Naturalnym następcą zostaje więc nowy wiceburmistrz. Terebun wchodzi dziś do gabinetu burmistrza, by za kilka lat stanąć w roli jego następcy. A w gminie, gdzie od dawna w wyborach na burmistrza startuje tylko jeden kandydat, brak konkurencji stwarza mu ogromną przewagę. To otwarte pytanie: czy mieszkańcy będą mieli realny wybór, czy raczej doświadczą kontynuacji władzy w zmienionej twarzy?
Powiat – słaba karta bez funkcji
Rezygnacja Terebuna z mandatu powiatowego i przejście na stanowisko wiceburmistrza to również kalkulacja polityczna. Bycie w opozycji w powiecie bez stanowiska i apanaży to kiepski biznes polityczny. Tymczasem wiceburmistrz Prusic zyskuje nie tylko etat i środki, ale także szansę budowania własnej rozpoznawalności i zaplecza politycznego.
Damian Sułkowski, obejmując mandat w powiecie, ma wspierać gminę – ale faktyczne centrum decyzyjne przesuwa się teraz do gabinetu w Prusicach.
Społeczny odbiór – inwestycja w przyszłość czy partyjna układanka?
Decyzja może budzić mieszane reakcje. Z jednej strony mieszkańcy mogą uznać, że burmistrz rozsądnie przygotowuje gminę na przyszłość, wzmacniając urząd zaufanym zastępcą. Z drugiej – można odczytać to jako układanie scenariusza sukcesji władzy i zabezpieczenie „złotej posady” dla swojego człowieka.
W tle są także poważne wyzwania finansowe – zadłużenie gminy sięgające 75 mln zł (które wzrośnie do 80 mln po emisji obligacji). Czy w takiej sytuacji powołanie nowego wiceburmistrza to realne wzmocnienie, czy raczej dodatkowy koszt dla budżetu?
🔎 Podsumowanie
Nominacja Grzegorza Terebuna to nie tylko zmiana personalna. To ruch strategiczny:
-
budowanie politycznego zaplecza w powiecie,
-
przygotowanie sukcesji władzy w gminie,
-
zabezpieczenie lojalnego zastępcy w trudnym okresie finansowym.
Czy mieszkańcy odbiorą to jako inwestycję w przyszłość, czy jako zamknięty układ bez realnej konkurencji? Na odpowiedź poczekamy do wyborów, ale kierunek jest już wyraźnie wytyczony.
Autor: Rafał Chwaliński
Magazynu Radio DTR 10/2025
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


