Najpierw planowano program opieki nad zabytkami na lata 2023–2026, później na lata 2025–2028. Gmina przygotowywała zamówienia, przewidywała środki finansowe i zleciła inwentaryzację historycznych obiektów. Tymczasem w listopadzie 2026 roku nadal nie udało się odnaleźć kompletnej, aktualnej Gminnej Ewidencji Zabytków ani uchwały potwierdzającej przyjęcie czteroletniego programu. Co więcej, jeden z radnych już w kwietniu pytał, dlaczego niektóre miejsca pomijane są w przygotowywanej ewidencji. Sprawa wykracza poza urzędową dokumentację. Dotyczy tego, co mieszkańcy Obornik Śląskich i okolicznych miejscowości mogą utracić, zanim samorząd jednoznacznie określi, jakie dziedzictwo zamierza chronić.
Dwa programy w dokumentach. Gdzie jest rezultat?
Historia zaczyna się przynajmniej w 2022 roku.
W dokumentacji zamówieniowej Gminy Oborniki Śląskie pojawił się wówczas projekt umowy dotyczącej założenia Gminnej Ewidencji Zabytków oraz opracowania czteroletniego programu opieki nad zabytkami na lata 2023–2026.
Dwa lata później przygotowano kolejny projekt umowy. Tym razem program miał obejmować lata 2025–2028.
Zmienił się więc nie tylko termin opracowania, lecz także okres, w którym samorząd zamierzał realizować politykę opieki nad lokalnym dziedzictwem.
W obu dokumentach przewidywano opracowanie ewidencji oraz programu, uzyskanie wymaganej opinii wojewódzkiego konserwatora zabytków i przygotowanie projektu uchwały dla Rady Miejskiej.
To ważne, ponieważ samo zamówienie dokumentacji nie oznacza jeszcze wykonania obowiązku ustawowego.
Program powinien zostać sporządzony, zaopiniowany, przyjęty uchwałą rady i ogłoszony w wojewódzkim dzienniku urzędowym.
Nie odnaleźliśmy dokumentów pozwalających jednoznacznie potwierdzić, że proces ten został zakończony.
Nie oznacza to automatycznie, że program nie istnieje. Oznacza natomiast, że jego aktualny status wymaga urzędowego wyjaśnienia.
Dlaczego projekt na lata 2023–2026 zastąpiono dokumentacją na lata 2025–2028? Czy wcześniejsze postępowanie zakończono? Czy sporządzono program, którego następnie nie uchwalono? Czy konieczne było ponowienie zamówienia?
Na te pytania dotychczas odnalezione materiały nie dają odpowiedzi.
Pięć ofert i pieniądze na dokumentację
13 stycznia 2025 roku w postępowaniu oznaczonym ZP.271.2.2025 otwarto pięć ofert dotyczących prowadzenia Gminnej Ewidencji Zabytków oraz samorządowej ochrony zabytków.
Ceny brutto wynosiły od 48 460 zł do 74 784 zł.
Najniższą ofertę przedstawił Jakub Danielski z Wrocławia. Kolejne złożyły przedsiębiorstwa Archifoto Technology, EKO-GEO GLOB, IMPENSA Estimate oraz pracownia archeologiczna RELIKT.
Dokument otwarcia ofert nie rozstrzyga jednak, którą propozycję ostatecznie wybrano ani czy podpisano umowę.
Równolegle w dokumentach dotyczących Wieloletniej Prognozy Finansowej zaplanowano 58 tysięcy złotych na sporządzenie gminnego programu opieki nad zabytkami, z okresem realizacji obejmującym lata 2024–2025.
To środki planowane, a nie kwota, której faktyczne wydatkowanie zostało przez nas potwierdzone.
Dla mieszkańców najistotniejsze jest jednak coś innego.
Jeżeli samorząd zleca wykonanie dokumentacji i przeznacza na nią pieniądze, powinien być w stanie wykazać, co otrzymał, kiedy dokumenty odebrano i jak zostały wykorzystane.
Czy powstały karty adresowe zabytków? Ile obiektów zinwentaryzowano? Czy przygotowano kompletny program? Czy uzyskano opinię konserwatora? Czy dokument przedstawiono radnym?
Bez odpowiedzi trudno ocenić skuteczność wydatkowania zaplanowanych środków.
Październik 2025. Urząd potwierdza, że inwentaryzacja trwa
30 października 2025 roku na oficjalnej stronie Gminy Oborniki Śląskie opublikowano komunikat „GEZ: Ważne informacje”.
Urząd poinformował mieszkańców, że trwa przygotowywanie Gminnej Ewidencji Zabytków.
Zlecone przez gminę przedsiębiorstwo wykonywało fotografie oraz dokumentację opisową nieruchomości posiadających wartości historyczne, architektoniczne lub kulturowe.
Mieszkańców poproszono o umożliwienie wykonania czynności inwentaryzacyjnych w pobliżu prywatnych posesji.
Z komunikatu wynika jednoznacznie, że jeszcze pod koniec października 2025 roku dokumentacja była przygotowywana.
Minął ponad rok.
W przeszukanych publicznych zasobach gminy nie odnaleźliśmy kompletnej, aktualnej ewidencji wraz z dokumentem potwierdzającym zakończenie prac. Nie udało się również ustalić, czy zamówienie zostało odebrane bez zastrzeżeń.
A przecież ewidencja nie jest wyłącznie albumem fotografii starych budynków.
Zgodnie z ustawą tworzą ją karty adresowe zabytków nieruchomych. Stanowi ona podstawę sporządzania programów opieki nad zabytkami i ma znaczenie dla rozstrzygnięć dotyczących zagospodarowania przestrzennego oraz określonych prac budowlanych.
Jeżeli nie znamy jej aktualnej zawartości, nie potrafimy również rzetelnie ocenić, czy gminny program opieki nad zabytkami został oparty na kompletnym rozpoznaniu lokalnego dziedzictwa.
Radny pyta o pięć obiektów. Problem staje się konkretny
21 kwietnia 2026 roku radny Marek Mańczak skierował interpelację dotyczącą zasadności niewłączenia wybranych nieruchomości do Gminnej Ewidencji Zabytków.
Wymienił pięć miejsc:
- leżakownię w dawnym parku sanatoryjnym;
- nieruchomość przy ul. Sikorskiego 4;
- aleję na terenie Obornik Śląskich;
- cmentarz przy ul. Siemianickiej;
- park przy ul. Fredry.
Radny powołał się na informacje przekazane przez wojewódzkiego konserwatora zabytków, z których miało wynikać, że gmina nie widzi potrzeby ujmowania wymienionych obiektów w ewidencji.
W przypadku leżakowni i budynku gospodarczego wskazywano na ich nieistnienie. W odniesieniu do pozostałych miejsc pojawił się argument braku ujęcia w wojewódzkim wykazie zabytków.
Są to informacje przedstawione w interpelacji. Nie dysponujemy pełną korespondencją konserwatora z gminą, dlatego nie traktujemy ich jako ostatecznego rozstrzygnięcia dotyczącego wartości zabytkowej poszczególnych obiektów.
Sama interpelacja ujawnia jednak ważny problem.
Czy brak obiektu w wojewódzkim wykazie wystarcza, aby zrezygnować z rozpoznania jego lokalnej wartości historycznej?
Niekoniecznie.
Art. 22 ustawy przewiduje również możliwość ujęcia w gminnej ewidencji innych zabytków nieruchomych, wyznaczonych przez burmistrza w porozumieniu z wojewódzkim konserwatorem zabytków.
Oznacza to, że gminna ewidencja nie musi ograniczać się do mechanicznego przepisania wojewódzkiego wykazu.
Nie oznacza to też, że każdy stary park, cmentarz czy budynek automatycznie powinien zostać uznany za zabytek.
Konieczna jest analiza jego rzeczywistych wartości oraz zastosowanie właściwej procedury.
Właśnie o dokumentację takiej analizy pytał radny.
W dostępnych nam materiałach nie odnaleźliśmy odpowiedzi burmistrza, która pozwalałaby zweryfikować argumentację dotyczącą wszystkich pięciu miejsc.
Historyczne miejscowości istnieją w dokumentach konserwatora
Jest jeszcze jeden ważny element tej sprawy.
Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków we Wrocławiu udostępnia dokumentację dotyczącą historycznych układów miejscowości położonych na terenie gminy Oborniki Śląskie.
Wykaz obejmuje 22 miejscowości, między innymi Bagno, Uraz, Pęgów, Kuraszków, Osolin, Wielką Lipę, Siemianice, Rościsławice i same Oborniki Śląskie.
Nie chodzi wyłącznie o pojedyncze stare budynki.
Historyczny układ urbanistyczny lub ruralistyczny może obejmować sposób rozplanowania miejscowości, historyczne drogi, place, relacje między zabudową, układ działek i inne zachowane elementy dawnego osadnictwa.
Ochrona dziedzictwa dotyczy zatem nie tylko tego, czy stary dom ma ozdobną elewację.
Dotyczy również tego, czy rozbudowa miejscowości, nowe inwestycje i zmiany zagospodarowania przestrzennego nie prowadzą do utraty wartości historycznych.
To szczególnie ważne w gminie podlegającej presji mieszkaniowej i inwestycyjnej związanej z bliskością Wrocławia.
Samorząd ma obowiązek uwzględniać ochronę zabytków w planowaniu przestrzennym. Dlatego aktualność danych ewidencyjnych i ich zgodność z dokumentacją wojewódzką mają znaczenie praktyczne.
Warto więc zapytać, czy wszystkie obiekty, które powinny znaleźć się w gminnej ewidencji, zostały rzeczywiście zidentyfikowane i objęte odpowiednimi procedurami.
Pomniki przyrody nie zastąpią programu opieki nad zabytkami
Podczas sesji Rady Miejskiej pojawiają się również sprawy związane z pomnikami przyrody, w tym ochroną drzew i innych cennych elementów środowiska naturalnego.
To ważne działania, ale wymagają prawnego rozróżnienia.
Pomnik przyrody jest formą ochrony przewidzianą w ustawie o ochronie przyrody.
Zabytek podlega natomiast przepisom ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.
Oba systemy mogą się spotykać. Zabytkowy park może na przykład obejmować drzewa będące pomnikami przyrody.
Jednak uchwała dotycząca pielęgnacji pomnikowego drzewa nie zastępuje sporządzenia i uchwalenia gminnego programu opieki nad zabytkami.
Podobnie przeprowadzenie remontu historycznego budynku czy udzielenie dotacji na prace konserwatorskie nie dowodzi jeszcze, że samorząd posiada aktualny, kompleksowy dokument programowy.
Można realizować pojedyncze zadania, a jednocześnie nie mieć uporządkowanego systemu planowania i sprawozdawczości.
Budżet mówi o pieniądzach. Ale gdzie są priorytety?
Budżet samorządu pokazuje planowane dochody i wydatki. Nie musi zawierać pełnego wykazu wszystkich zabytków.
Od szczegółowego określenia kierunków działania jest między innymi program opieki nad zabytkami.
Powinien on wynikać z rozpoznanego zasobu, wskazywać priorytety i działania oraz umożliwiać późniejszą ocenę ich realizacji.
Ustawodawca przewidział również mechanizm sprawozdawczy.
Co dwa lata burmistrz powinien sporządzać sprawozdanie z realizacji programu i przedstawiać je radzie gminy.
To właśnie ten element pozwala radnym i mieszkańcom sprawdzać, czy zaplanowane działania zostały rzeczywiście wykonane.
Ile zabytków objęto pracami? Jakie obiekty wymagają pilnej interwencji? Co udało się zabezpieczyć? Jakie środki wykorzystano? Które zadania pozostały wyłącznie zapisami w dokumentach?
W przypadku Obornik Śląskich nie odnaleźliśmy kompletu materiałów pozwalających odpowiedzieć na te pytania w odniesieniu do aktualnego programu.
Nie oznacza to, że gmina nie prowadzi żadnych działań na rzecz zabytków. Oznacza, że nie mamy potwierdzenia pełnego cyklu planowania, uchwalenia, realizacji i rozliczenia programu przewidzianego ustawą.
RIO już wskazywała podobne nieprawidłowości
Sprawa nie sprowadza się wyłącznie do oczekiwań mieszkańców czy zainteresowania lokalnej prasy.
Obowiązek sporządzenia czteroletniego programu wynika wprost z art. 87 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.
Praktyka kontrolna Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu pokazuje, że jego niewykonanie może zostać wskazane w wystąpieniu pokontrolnym.
Przykładem są Prochowice.
W wystąpieniu z 5 czerwca 2026 roku RIO zaleciła przestrzeganie przepisów ustawy, w szczególności w zakresie sporządzania gminnego programu opieki nad zabytkami.
Podobny problem dotyczący braku wymaganego programu pojawił się w ustaleniach kontroli Wołowa.
To istotny precedens kontrolny dla pozostałych samorządów.
Nie oznacza jednak, że wobec Obornik Śląskich stwierdzono już analogiczne naruszenie.
Aby sformułować taki zarzut, trzeba najpierw ustalić, czy program faktycznie nie został uchwalony, czy też istnieje dokument, którego nie udało się odnaleźć w przeszukanych publicznych zasobach.
Również sprawa wydatków wymaga osobnego sprawdzenia.
RIO mogłaby badać dokumentację zamówień, rzeczywiste wykonanie prac, płatności oraz zgodność rozliczeń z warunkami zawartych umów.
Samo zaplanowanie pieniędzy nie jest dowodem nieprawidłowości.
Ale wydatkowanie środków publicznych powinno pozostawiać dokumenty umożliwiające sprawdzenie, za co samorząd zapłacił i co otrzymał.
Kto odpowiada za sporządzenie programu?
Ustawa rozdziela kompetencje pomiędzy organy samorządu.
Za sporządzenie gminnego programu opieki nad zabytkami odpowiada burmistrz.
Rada Miejska przyjmuje program uchwałą po uzyskaniu opinii wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Następnie burmistrz odpowiada za przedstawianie radzie dwuletnich sprawozdań z realizacji programu.
Zlecenie opracowania dokumentacji prywatnemu wykonawcy nie przenosi tych ustawowych obowiązków na przedsiębiorcę.
Wykonawca może opracować ewidencję, przygotować analizę, projekt programu i projekt uchwały.
Nie może jednak zastąpić burmistrza w wykonywaniu jego kompetencji ani Rady Miejskiej w podejmowaniu uchwały.
Dlatego odpowiedzialności za końcowy rezultat nie można sprowadzić wyłącznie do pytania, czy firma terminowo przekazała dokumenty.
Istotne jest również to, co urząd zrobił z otrzymanym opracowaniem.
Pytania, na które mieszkańcy powinni otrzymać odpowiedź
W toku naszej analizy wyłania się kilka zagadnień wymagających jednoznacznego stanowiska Urzędu Miejskiego.
Po pierwsze, kiedy formalnie założono lub zaktualizowano Gminną Ewidencję Zabytków i ile kart adresowych znajduje się obecnie w jej zbiorze?
Po drugie, czy zakończono postępowania dotyczące programów na lata 2023–2026 i 2025–2028? Kto ostatecznie otrzymał zamówienie, kiedy podpisano umowę i czy dokonano odbioru?
Po trzecie, czy Gminny Program Opieki nad Zabytkami na lata 2025–2028 został przedstawiony Radzie Miejskiej? Jeżeli tak, kiedy został przyjęty i gdzie go opublikowano?
Po czwarte, jakie stanowisko zajął wojewódzki konserwator zabytków wobec opracowanej dokumentacji?
Po piąte, jakie były podstawy kwalifikowania obiektów do ewidencji oraz niewłączania miejsc wymienionych w interpelacji radnego Marka Mańczaka?
Po szóste, ile faktycznie wydano na sporządzenie dokumentacji i jakie produkty tych zamówień odebrano?
Wreszcie — jakie sprawozdania z realizacji programów przedstawiano Radzie Miejskiej w poprzednich latach?
To pytania o dokumenty, które powinny pozwolić odtworzyć działania administracji.
Nie wymagają politycznych deklaracji ani ocen. Wymagają dat, numerów uchwał, protokołów, wykazów i rozliczeń.
Zabytki nie mogą czekać na uporządkowanie dokumentów
Oborniki Śląskie przez dziesięciolecia rozwijały się jako miejscowość o wyraźnej tożsamości uzdrowiskowej i wypoczynkowej. Historyczne wille, dawne obiekty sanatoryjne, parki, cmentarze oraz układy zabudowy są częścią tej historii.
Również okoliczne wsie posiadają dziedzictwo, którego znaczenie nie ogranicza się do pojedynczych budynków.
Nie wszystko, co stare, musi być zabytkiem. Ale nie wszystko, co nie figuruje w wojewódzkim wykazie, pozbawione jest wartości historycznej.
Właśnie dlatego potrzebna jest rzetelna, aktualna ewidencja i wynikający z niej program.
Trzeba przy tym zachować istotne rozróżnienie: brak potwierdzenia sporządzenia GEZ lub programu nie oznacza, że istniejące zabytki automatycznie tracą ochronę prawną. Część obiektów może być chroniona na podstawie wpisu do rejestru zabytków albo ustaleń miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
Problem dotyczy kompletności i przejrzystości działań samego samorządu.
Jeżeli mieszkańcy nie mogą łatwo ustalić, co znajduje się w aktualnej gminnej ewidencji, a dokumentacja programowa nie ma publicznie potwierdzonego finału, trudniej kontrolować, czy lokalne dziedzictwo jest rozpoznawane, uwzględniane w planowaniu i objęte odpowiednimi działaniami.
Od dokumentów do odpowiedzialności
W tej sprawie nie trzeba szukać sensacji.
Wystarczy zestawić daty.
W 2022 roku planowano program na lata 2023–2026. W 2024 roku przygotowano dokumentację na lata 2025–2028. W styczniu 2025 roku otwarto oferty wykonawców. W październiku 2025 roku urząd informował, że trwa inwentaryzacja. W kwietniu 2026 roku radny pytał o kryteria niewłączania konkretnych obiektów do ewidencji.
Jest listopad 2026 roku.
Nadal nie mamy pełnego, publicznie potwierdzonego obrazu końcowego rezultatu tych działań.
Możliwe, że część dokumentacji została już sporządzona i znajduje się w urzędzie. Możliwe również, że procedura wymaga dalszych czynności. Tego nie wolno rozstrzygać bez dokumentów.
Ale właśnie ich przedstawienie powinno zakończyć wątpliwości.
Najważniejsze pytanie nie brzmi już, czy gmina zamierza chronić swoje zabytki. Brzmi: czy potrafi wykazać, które obiekty zinwentaryzowała, jakie działania wobec nich zaplanowała, co wykonała i jak rozliczyła związane z tym środki?
Zabytki nie potrzebują kolejnych deklaracji o swoim znaczeniu.
Potrzebują rozpoznania, dokumentacji i konsekwentnej opieki.
A mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy samorząd wykonuje obowiązki, które nakłada na niego ustawa.
Radio DTR będzie weryfikować tę sprawę na podstawie dokumentacji Urzędu Miejskiego, stanowiska wojewódzkiego konserwatora zabytków oraz informacji właściwych organów nadzoru i kontroli.
Radio DTR | Samorząd • Dziedzictwo • Kontrola publiczna Czytaj dalej Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.Ten temat ma ciąg dalszy






