Czy zwykły odcisk palca może powiedzieć śledczym więcej niż tylko „kto”, a także „kiedy” i „kim biologicznie był człowiek”? Najnowsze badania zespołu naukowców z Gdańska i Krakowa sugerują, że… całkiem możliwe. I to bez skalpela, prosektorium i kilometra papierologii.
Badanie opublikowane w Spectrochimica Acta Part A pokazuje, że chemiczne ślady pozostawione w odcisku palca mogą pomóc w:
oszacowaniu czasu od śmierci (do ok. 48 godzin),
rozróżnieniu próbek pochodzących od osób żywych i zmarłych,
wskazaniu wieku oraz płci biologicznej.
Klucz? Dwie niepozorne cząsteczki: tryptofan i NADH.
Kryminalistyka kontra czas
W kryminalistyce czas działa jak wróg. Klasyczne metody ustalania momentu zgonu – oględziny ciała, temperatura, wilgotność – szybko tracą precyzję. Metody biochemiczne są dokładniejsze, ale wymagają pobierania tkanek lub płynów ustrojowych i transportu do laboratorium.
Tu pojawia się pomysł prosty, a jednocześnie sprytny: odcisk palca jako próbka biologiczna.
Badacze skupili się na cienkiej warstwie potowo-tłuszczowej, którą palec zostawia na gładkiej powierzchni. To właśnie tam kryją się sygnały chemiczne możliwe do „odczytania światłem”.
NADH i tryptofan – duet z fluorescencją
NADH (zredukowany dinukleotyd nikotynoamidoadeninowy) to cząsteczka kluczowa dla metabolizmu energetycznego komórek. Co ważne – świeci pod wpływem promieniowania UV. Słabo, ale wystarczająco, by dało się to zmierzyć.
Tryptofan, aminokwas obecny w organizmie, również emituje fluorescencję. Naukowcy wykorzystali go jako swoistą antenę energetyczną – pobudzany światłem UV przekazuje energię NADH bez emisji światła pośredniego. Ten proces nazywa się transferem energii wzbudzenia (EET), a jego znaną odmianą jest FRET.
Brzmi hermetycznie? W skrócie: zamiast „patrzeć” bezpośrednio na słaby sygnał NADH, naukowcy sprytnie go wzmacniają.
Testy: żywi, zmarli i statystyka
Eksperymenty przeprowadzono zarówno na osobach żyjących, jak i na próbkach pobranych od zmarłych – 24 i 48 godzin po śmierci. Później zaczyna dominować rozkład, który „zagłusza” sygnał.
Efekt?
u osób żywych fluorescencja NADH różniła się w zależności od wieku i płci biologicznej,
u zmarłych – zmieniała się wraz z upływem czasu.
Analiza statystyczna widm (PCA i PLS-DA) pozwoliła odróżnić próbki „żywe” od „pośmiertnych” z dokładnością około 77,4%. Czułość była wysoka, choć swoistość – już nieco niższa.
Co z tego wynika?
Autorzy badań są ostrożni. Nie obiecują zegarka, który wskaże godzinę zgonu co do minuty. Ale pokazują coś innego – że zwykły odcisk palca to nośnik informacji biochemicznej, którą można odczytać szybko, bezinwazyjnie i w terenie.
W praktyce oznacza to dodatkowe narzędzie dla śledczych w pierwszych, kluczowych godzinach po śmierci. A także kolejny dowód na to, że w kryminalistyce przyszłość pachnie… chemią i świeci ultrafioletem.
Bo jak widać, nawet odcisk palca może mieć coś do powiedzenia. I to więcej, niż by się wydawało.
Autor: Radio DTR
Źródło informacji Nauka w Polsce/Publikacja naukowa w czasopiśmie Spectrochimica Acta Part A: Molecular and Biomolecular Spectroscopy







