Państwo drogiego życia. Dlaczego nikt nie chce obniżać kosztów?
Przez
Redakcja / 05/01/2026 / 3 minutes of reading
Mieszkanie nie jest luksusem. Jest warunkiem życia. A jednak coraz częściej staje się dobrem, które zjada jedną trzecią domowego budżetu. Nie dlatego, że Polacy żyją ponad stan. Dlatego, że państwo – od lat – nie prowadzi żadnej realnej polityki obniżania kosztów życia. Zamiast tego stosuje droższy, krótkowzroczny i niesprawiedliwy mechanizm: dopłaty z podatków.
Dwa warianty, jedna rzeczywistość
Życie nie składa się z tabel i średnich statystycznych. Składa się z domów, rodzin i rachunków. Dlatego trzeba uczciwie przyjąć oba warianty, bo oba są w Polsce codziennością.
Wariant A – średnia krajowa Jedna osoba zarabia przeciętne wynagrodzenie. Druga pracuje mniej, dorywczo albo wcale – bo są dzieci. Czynsz i opłaty mieszkaniowe na poziomie ok. 1 100 zł pochłaniają około 20–25% dochodu jednego etatu. To jeszcze nie katastrofa – ale to już granica komfortu i bezpieczeństwa.
Reklama
Wariant B – najniższa krajowa Jedno wynagrodzenie minimalne lub dwa niskie dochody. Ten sam czynsz to 30–35% budżetu domowego. A to oznacza jedno: życie od pierwszego do pierwszego, bez bufora, bez oszczędności, bez odporności na kryzys.
W obu przypadkach mówimy o zwykłym mieszkaniu, nie o apartamencie. O rodzinie z dziećmi, nie o „klasie próżniaczej”.
koszty mieszkania 2026
Patologia systemu kosztotwórczego
Problemem nie jest to, że mieszkanie kosztuje. Problemem jest to, że każdy element systemu generuje koszty, zamiast je ograniczać.
Latarnik Wyborczy to narzędzie internetowe stworzone przez Centrum Edukacji Obywatelskiej, które umożliwia łatwe porównanie swoich poglądów z deklaracjami komitetów wyborczych. […]
Wybory 2023: Woda jako Priorytet dla Rozwoju Kraju Niezależnie od wyniku zbliżających się wyborów parlamentarnych, gospodarka wodna potrzebuje wdrożenia nowych […]