„Panorama Trzebnicka” trafia do mieszkańców bezpłatnie. Nie oznacza to jednak, że jej wydawanie nic nie kosztuje. Gminne Centrum Kultury i Sztuki zawarło na początku 2026 roku dwuletnią umowę na druk samorządowego pisma. Sam podstawowy zakres zamówienia to 32 wydania po 9 tysięcy egzemplarzy. Wartość umowy wynosi 255 744 zł. To średnio niemal 8 tysięcy złotych za jedno wydanie i około 89 groszy za pojedynczy egzemplarz — zanim doliczymy pracę redakcji, skład, zdjęcia, kolportaż i inne koszty.
Kiedy zaczęliśmy sprawdzać Centralny Rejestr Umów, uwagę zwrócił brak kolejnych pozycji związanych z drukiem „Panoramy Trzebnickiej”. Gazeta ukazuje się przecież regularnie, kolejne numery trafiają do mieszkańców, drukuje je Polska Press, a w rejestrze nie pojawiają się co kilka tygodni nowe umowy.
Wyjaśnienie jest jednak znacznie prostsze niż podejrzenie, że czegoś nie opublikowano.
Druk kolejnych numerów odbywa się na podstawie jednej dwuletniej umowy zawartej jeszcze przed uruchomieniem obowiązkowej części Centralnego Rejestru Umów.
Jedna umowa zamiast kilkudziesięciu nowych
Gminne Centrum Kultury i Sztuki w Trzebnicy przeprowadziło pod koniec 2025 roku postępowanie pod numerem GCKiS.271.1.2025 dotyczące drukowania „Dwutygodnika Samorządowego Gminy Trzebnica – Panorama Trzebnicka”.
Zamówienie obejmuje druk oraz dostarczenie nakładu do siedziby GCKiS przez okres 24 miesięcy od dnia zawarcia umowy.
Podstawowy zakres przewiduje:
32 wydania × 9000 egzemplarzy = 288 000 egzemplarzy gazety.
Dokumentacja przewiduje różne objętości numerów — 32, 36, 44 i 48 stron — dlatego faktyczna należność za poszczególne wydania może być różna.
Umowę zawarto z Polska Press Sp. z o.o.
Jej podstawowa wartość wynosi 255 744 zł brutto.
I tutaj zaczyna się matematyka, która mieszkańcom mówi więcej niż samo określenie „bezpłatna gazeta”.
7992 zł za jedno wydanie — średnio
Jeżeli podstawową wartość umowy podzielimy przez 32 zaplanowane wydania:
255 744 zł ÷ 32 = 7992 zł.
To średnia wartość druku jednego numeru.
Przy nakładzie 9000 egzemplarzy:
7992 zł ÷ 9000 = 0,888 zł.
A więc średnio około:
89 groszy za wydrukowanie jednego egzemplarza.
Trzeba jednak od razu zaznaczyć, że jest to średnia wynikająca z wartości podstawowego zamówienia, a nie cena każdej pojedynczej faktury. Poszczególne numery mogą różnić się objętością, a dokumentacja zamówienia przewiduje rozliczenie według rzeczywiście wykonanych usług oraz odpowiednich cen jednostkowych.
Niemniej rząd wielkości znamy.
Prawie 256 tysięcy złotych za sam druk podstawowego zakresu gazety w ciągu dwóch lat.
Dlaczego nie ma tego w Centralnym Rejestrze Umów?
Tu również odpowiedź jest konkretna.
Obowiązek publikacji w Centralnym Rejestrze Umów JSFP dotyczy umów zawieranych od 1 lipca 2026 roku. Ministerstwo Finansów wyraźnie wskazuje, że informacje publikowane w CRU dotyczą umów zawartych od tej właśnie daty.
Umowę GCKiS z Polska Press zawarto wcześniej.
Dlatego jej brak w CRU nie oznacza naruszenia obowiązku publikacji.
Nie oznacza też, że każde kolejne wydanie powinno generować osobną pozycję w rejestrze.
Faktura za druk numeru 6, 7 czy 8 nie jest nową umową. Jest wykonaniem zobowiązania wynikającego z umowy zawartej na 24 miesiące.
CRU jest przede wszystkim rejestrem informacji o umowach, a nie publicznym rejestrem wszystkich wystawianych faktur.
Ministerstwo Finansów dodatkowo wyjaśnia, że nawet aneks podpisany po 1 lipca nie powoduje obowiązku wprowadzenia do CRU umowy zawartej przed tą datą. Liczy się data zawarcia pierwotnej umowy.
To ważne, ponieważ przy powierzchownym sprawdzeniu rejestru można byłoby dojść do błędnego wniosku:
„Panorama jest drukowana, a umów nie ma”.
Umowa jest.
Tyle że została zawarta wcześniej i obejmuje wiele kolejnych wydań.
288 tysięcy egzemplarzy
Podstawowy zakres dwuletniego zamówienia oznacza wyprodukowanie:
288 000 egzemplarzy „Panoramy Trzebnickiej”.
Gazeta w 2026 roku rzeczywiście nadal ukazuje się w nakładzie 9 tysięcy egzemplarzy. Oficjalne archiwum GCKiS udostępnia kolejne tegoroczne wydania, a najnowszy numer oznaczony jest obecnie jako 11/2026.
Dla porównania w styczniu 2025 roku nakład wynosił jeszcze 10 tysięcy egzemplarzy. W stopce tamtego wydania jako drukarnię również wskazano Polska Press, Oddział Poligrafia w Sosnowcu.
W późniejszych wydaniach nakład wynosi już 9000 sztuk, a drukarzem nadal pozostaje Polska Press. Oficjalna stopka wydania nr 11/2025 wskazuje również strukturę redakcji: redaktora naczelnego, jego zastępcę, autorów, osobę odpowiedzialną za projekt graficzny i skład, korektę oraz obsługę reklamy.
I właśnie tutaj kończy się prosty rachunek drukarni.
255 tysięcy to nie koszt całej gazety
Koszt druku jest najłatwiejszy do policzenia, ponieważ mamy konkretną umowę.
Ale „Panorama” nie powstaje w drukarni.
Zanim plik pojedzie do Polska Press, ktoś musi:
napisać teksty, zrobić fotografie, zebrać materiały, zredagować je, wykonać korektę, przygotować skład, sprzedać reklamy, przyjąć ogłoszenia, przygotować pliki do druku i później zająć się dystrybucją gotowego numeru.
Część tych czynności wykonują pracownicy GCKiS.
Dlatego rzeczywisty koszt gazety nie może być utożsamiany z kwotą 255 744 zł.
To tylko koszt jednego elementu całego przedsięwzięcia.
I właśnie ten element można dzisiaj policzyć najdokładniej.
Ile kosztuje redakcja?
To kolejne pytanie, na które chcemy uzyskać odpowiedź.
Nie można po prostu zsumować pensji wszystkich osób wymienionych w stopce, ponieważ pracownicy GCKiS mogą wykonywać jednocześnie inne zadania.
Można jednak ustalić:
jaki jest koszt zatrudnienia osób zaangażowanych w wydawanie gazety, jakie mają zakresy obowiązków, czy istnieją dodatkowe umowy dotyczące przygotowania „Panoramy”, ile kosztuje skład, fotografia i korekta oraz czy występują dodatkowe koszty zewnętrzne związane z kolportażem.
Wtedy będzie można policzyć znacznie uczciwiej:
ile naprawdę kosztuje jedno wydanie.
Nie tylko druk.
A gazeta przecież sprzedaje reklamy
To kolejny element rachunku.
„Panorama Trzebnicka” nie jest wyłącznie biuletynem informacyjnym. W gazecie znajdują się reklamy i ogłoszenia, a wydawca posiada osobną obsługę reklamową.
Dlatego do kosztów trzeba dołożyć drugą stronę tabeli:
przychody.
Jeżeli gazeta sprzedaje reklamy przedsiębiorcom, część kosztów jej wydawania powinna być pokrywana właśnie z tych wpływów.
Tylko że sam cennik nie odpowiada na najważniejsze pytanie.
Nie wystarczy wiedzieć, ile reklama może kosztować.
Trzeba ustalić:
ile reklam rzeczywiście sprzedano, za jaką kwotę, jakie zastosowano rabaty, ile powierzchni zajęła promocja samej gminy i jej jednostek oraz jaka część powierzchni reklamowej przyniosła realny przychód zewnętrzny.
Dopiero wtedy otrzymamy wynik netto:
koszt produkcji gazety minus przychody z reklam.
I wtedy pojawia się znacznie ważniejsze pytanie: za co właściwie płacą mieszkańcy?
Ćwierć miliona złotych na sam druk w ciągu dwóch lat nie musi automatycznie oznaczać, że pieniądze wydawane są źle.
Samorząd powinien informować mieszkańców.
Gazeta może przedstawiać wydarzenia, inwestycje, kulturę, sport, działalność organizacji społecznych i sprawy lokalne.
Ale właśnie dlatego medium finansowane przez instytucję samorządową powinno być poddawane szczególnie dokładnej analizie.
Nie tylko pod względem rachunków.
Także pod względem treści.
Co stało się z „Panoramą” po zniknięciu burmistrza?
Rok 2026 daje wyjątkową możliwość porównania.
Do końca marca głównym gospodarzem samorządu pozostawał Marek Długozima.
Później przestał wykonywać bieżące obowiązki burmistrza.
Gazeta jednak nie zniknęła.
Kolejne numery nadal się ukazują. Oficjalne archiwum GCKiS pozwala porównać wszystkie tegoroczne wydania — od nr 1 do obecnego nr 11.
I właśnie to zamierzamy zrobić.
Nie chodzi jedynie o policzenie, ile razy w gazecie pojawia się zdjęcie jednej osoby.
To byłoby zbyt proste.
Chcemy sprawdzić:
kto stał się głównym bohaterem „Panoramy” po zmianie sytuacji w trzebnickim magistracie.
Czy zmieniły się pierwsze strony?
Czy zwiększyła się obecność mieszkańców, stowarzyszeń, przedsiębiorców i sołectw?
Czy zmienił się udział materiałów poświęconych władzom?
Czy pojawiło się więcej informacji o problemach i sporach?
Czy jedna osoba została po prostu zastąpiona innymi przedstawicielami władz?
A może charakter gazety rzeczywiście się zmienił?
Tego nie chcemy rozstrzygać na podstawie wrażenia.
Policzymy to.
Każdy numer potraktujemy jak dane
Dla każdego wydania z 2026 roku można ustalić:
liczbę stron, liczbę fotografii władz, powierzchnię zajętą przez materiały urzędowe, liczbę tekstów poświęconych mieszkańcom i organizacjom społecznym, liczbę reklam komercyjnych, promocję własną gminy i jej jednostek oraz tematykę pierwszej strony.
Następnie podzielimy rok na dwa okresy.
Przed zmianą w kierowaniu gminą i po niej.
Wtedy okaże się, czy zmiana na stanowisku gospodarza samorządu zmieniła również sposób, w jaki samorząd opowiada mieszkańcom o samym sobie.
Bezpłatna tylko przy odbiorze
Na dziś możemy powiedzieć jedno z całą pewnością.
„Panorama Trzebnicka” jest bezpłatna dla mieszkańca, który bierze ją do ręki.
Ale jej produkcja bezpłatna nie jest.
Podstawowa dwuletnia umowa dotycząca samego druku to:
255 744 zł.
Planowany zakres:
32 wydania.
Planowany nakład:
288 000 egzemplarzy.
Średnio:
7992 zł za wydanie.
I około:
89 groszy za egzemplarz — za sam druk.
Teraz trzeba policzyć resztę.
Pracę redakcji.
Skład.
Fotografię.
Kolportaż.
Reklamy.
Przychody.
I zawartość gazety.
Bo ostatecznie najważniejsze pytanie nie brzmi:
czy samorząd może wydawać gazetę?
Tylko:
ile mieszkańcy za nią rzeczywiście płacą i co w zamian dostają?
Do tego rachunku właśnie wrócimy.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.










