Czy Strefa Płatnego Parkowania w Obornikach Śląskich rozwiąże problemy centrum, czy stanie się kolejnym obciążeniem dla mieszkańców? Konsultacje trwają, a pytań jest więcej niż miejsc parkingowych.
Konsultacje – co właściwie proponuje gmina?
Gmina Oborniki Śląskie ogłosiła miesięczne konsultacje dotyczące wprowadzenia Strefy Płatnego Parkowania (SPP) na terenie centrum miasta. Mają potrwać od 29 października do 30 listopada 2025 r., a mieszkańcy mogą wysyłać swoje opinie zarówno pocztą, jak i mailowo
Ogłoszenia _ Urząd Miejski w O…
.
Mapa planowanej strefy pokazuje trzy parkingi i ciąg ulicy Orkana – łącznie kilkadziesiąt miejsc, w tym miejsca dla osób z niepełnosprawnością. Wszystkie objęte byłyby obowiązkiem opłaty w dni robocze, od 8:00 do 17:00
Mapa_SPP_nowa2406
.
Projekt uchwały wyjaśnia szczegółowo zasady działania: 45 minut bezpłatnie raz na dobę, potem 2 zł za godzinę, stawki zerowe dla osób z niepełnosprawnością oraz 80 zł opłaty dodatkowej w przypadku braku biletu (obniżone do 40 zł przy szybkiej wpłacie)
Uchwala_SPP_-_projektdo_konsult…
.
Co zmienia strefa i kogo dotknie najbardziej?
Zmiana uderzy przede wszystkim w mieszkańców centrum, rodziców dowożących dzieci do szkół, klientów miejscowych sklepów oraz pacjentów przychodni. Ułatwi natomiast krótkie wizyty — przynajmniej w teorii — bo 45-minutowe okno ma zwiększyć rotację.
Na papierze wygląda to jak porządkowanie przestrzeni. W praktyce — jak początek długiej listy skutków ubocznych.
Kto będzie sprawdzał bilety? O tym nie mówi nikt
W projekcie uchwały nie ma ani słowa o tym, kto będzie kontrolował, czy opłaty zostały wniesione. Nie ma mowy o liczbie kontrolerów, kosztach ich zatrudnienia, godzinach pracy ani procedurach. To istotny brak, bo strefa bez kontroli jest martwa. A kontrola bez jawności — niebezpieczna.
Czy wzorem spod trzebnickiego Lidla pojawią się „kontrolerzy z krzaków”, gotowi wystawiać mandaty zza płotu? Tego nie wiemy. Gmina nie odpowiada.
Fikcja porządku czy nowy podatek?
Jako redakcja Radio DTR musimy to powiedzieć jasno: to kolejny podatek, tylko ubrany w wygodniejsze słowa. Zamiast rotacji miejsc dostaniemy rotację pieniędzy — z kieszeni mieszkańców do budżetu gminy.
A gmina, która od lat unika jawności finansowej, nie budzi zaufania jako zarządca tego typu wpływów. Nie ma publicznie dostępnych analiz kosztów systemu, projekcji wpływów, szacunków amortyzacji, kosztów obsługi. Nie wiemy nawet, ile i komu zapłacono — albo zapłaci się — za parkomaty i system informatyczny.
Bo parkomat już stoi. Od miesięcy, owinięty w folię. Konsultacje przyszły później.
Brzmi to jak logika: „kupmy urządzenie, potem zapytajmy ludzi”.
Kiedy zmierzono ile faktycznie stoją auta na obecnych miejscach parkingowych?
Nie można nie zauważyć, że w takim układzie SPP staje się wygodnym źródłem pieniędzy — które przy braku jawności mogą zniknąć w dowolnym tunelu budżetowym:
– w remontach zlecanych zaprzyjaźnionym firmom,
– w podwyżkach,
– w „pilnych inwestycjach” na nowych osiedlach,
– w kosztach administracyjnych, które nigdy nie trafiają do przestrzeni publicznej.
Dla mieszkańców to fikcja: płacisz, ale nie wiesz, za co.
Płacisz, ale nie wiesz, kto sprawdza.
Płacisz, a parkowania poza strefą jak nie było, tak nie ma.
W centrum nadal mamy ciasną zabudowę, chaos komunikacyjny i brak jakiejkolwiek alternatywy — choćby minimalnej:
– brak nowego parkingu,
– brak busów miejskich,
– brak usprawnionego ruchu na Dworcowej,
– brak kontroli w istniejącej strefie 30-minutowej przy dworcu, gdzie auta stoją pół dnia i nikt nie reaguje.
Na tym tle płatne parkowanie to nie reforma — to łatwy pieniądz.
Czy mieszkańcy mogą coś zmienić?
Tak — o ile wyślą uwagi. Formularz dostępny w załączniku pozwala wpisać własne propozycje i zastrzeżenia
. Choć konsultacje nie gwarantują wpływu, ich masowy udział może zatrzymać lub zmodyfikować projekt.
Autor: Rafał Chwaliński
Źródła:
– Ogłoszenie o konsultacjach społecznych – BIP Oborniki Śląskie
– Mapa planowanej strefy (załącznik graficzny)
– Projekt uchwały o SPP
– Formularz zgłaszania uwag
