Powiat Oławski oszacował wartość termomodernizacji i modernizacji sal gimnastycznych na ponad 6,26 mln zł. Tymczasem pięć kosztorysów przedstawionych kontrolerom opiewało łącznie na prawie 6,79 mln zł. Regionalna Izba Obrachunkowa wykazała różnicę wynoszącą dokładnie 528 506,52 zł. Nie przesądza to o stracie finansowej, ale rodzi pytanie, dlaczego oficjalna wartość zamówienia była niższa od sumy kosztorysów.
Regionalna Izba Obrachunkowa we Wrocławiu przeprowadziła od 10 marca do 29 kwietnia 2026 roku kompleksową kontrolę gospodarki finansowej Powiatu Oławskiego. Kontrolerzy zajęli się między innymi księgowością, sprawozdawczością, inwentaryzacją oraz wybranymi zamówieniami publicznymi.
Jednym ze sprawdzonych postępowań była „Termomodernizacja oraz modernizacja budynków sal gimnastycznych przy placówkach oświatowych Powiatu Oławskiego”.
To właśnie przy tym zamówieniu RIO stwierdziła znaczącą rozbieżność między wartością przyjętą przez powiat a dokumentami kosztorysowymi przedstawionymi podczas kontroli.
Oficjalna wartość: 6,26 mln zł. Kosztorysy: 6,79 mln zł
Szacunkowa wartość zamówienia została określona na:
Czytaj dalej
Powiązany temat
6 260 162,60 zł, czyli równowartość 1 405 640,96 euro.
Kontrolerom przedstawiono jednak pięć kosztorysów przygotowanych dla tego zadania. Ich łączna wartość wynosiła:
6 788 669,12 zł.
Różnica między tymi kwotami to:
528 506,52 zł.
RIO uznała, że ustalenie wartości zamówienia w wysokości niższej od sumy przedstawionych kosztorysów było niezgodne z art. 34 ust. 1 pkt 1 Prawa zamówień publicznych. Jednocześnie Izba zaznaczyła, że zaniżenie wartości nie wpłynęło na poprawność trybu, w którym udzielono zamówienia.
To ważne zastrzeżenie. Z wystąpienia pokontrolnego nie wynika, że pół miliona złotych zniknęło, zostało wydane bez podstawy albo trafiło do wykonawcy w sposób nieuprawniony. Nie można więc pisać o „brakujących pieniądzach” ani o „stracie powiatu”.
Można natomiast zapytać, dlaczego urząd, przygotowując postępowanie dotyczące wielomilionowej inwestycji, przyjął wartość niższą od tej, która wynikała z kosztorysów.
ilustracja do artykułu kosztorys powiatu oławskiegoKtórego kosztorysu nie uwzględniono?
Wystąpienie RIO nie wyjaśnia, skąd dokładnie wzięła się różnica.
Nie wiadomo, czy:
- pominięto jeden z kosztorysów;
- popełniono błąd przy ich sumowaniu;
- wykorzystano wcześniejszą wersję dokumentacji;
- część prac została wyłączona z wartości zamówienia;
- zmieniono zakres inwestycji, ale nie opisano tego właściwie w dokumentach;
- urzędnicy posłużyli się innymi danymi niż te, które następnie przekazano kontrolerom.
Nie wiemy również, kto osobiście przygotował wycenę, kto ją sprawdził i kto ostatecznie zatwierdził wartość zamówienia.
W administracji publicznej nie są to pytania drugorzędne. Szacowanie wartości zamówienia wpływa między innymi na sposób przygotowania postępowania, obowiązki publikacyjne, terminy, progi proceduralne oraz planowanie środków w budżecie.
W tym przypadku RIO stwierdziła, że różnica nie zmieniła zastosowanego trybu. Nie oznacza to jednak, że sposób sporządzenia dokumentacji można uznać za prawidłowy.
Czy pół miliona różnicy miało znaczenie dla budżetu?
Kolejną kwestią jest zabezpieczenie pieniędzy na inwestycję.
Jeżeli wartość wynikająca z kosztorysów była o ponad pół miliona złotych wyższa od oficjalnej wartości szacunkowej, należy ustalić:
- jaka kwota została zapisana w budżecie powiatu;
- jaka była wartość najkorzystniejszej oferty;
- ile ostatecznie wynosiło wynagrodzenie wykonawcy;
- czy po podpisaniu umowy zawierano aneksy;
- czy zwiększano zakres prac;
- czy dokładano środki z budżetu powiatu;
- czy inwestycja została wykonana zgodnie z pierwotnym zakresem.
Dopiero zestawienie kosztorysów, dokumentacji przetargowej, ofert, umowy, aneksów i końcowego rozliczenia pozwoli ocenić, czy rozbieżność była jedynie błędem formalnym, czy mogła mieć szersze konsekwencje finansowe.
Na obecnym etapie wiadomo tylko, że RIO uznała przyjętą metodę ustalenia wartości zamówienia za niezgodną z Prawem zamówień publicznych.
RIO wskazała odpowiedzialność starosty i pracowników
W wystąpieniu pokontrolnym zapisano, że za nieprawidłowości i uchybienia powstałe w kontrolowanym okresie odpowiadają starosta oławski, skarbnik powiatu oraz właściwi pracownicy merytoryczni — zgodnie z przepisami i powierzonymi im zakresami obowiązków.
Nie oznacza to automatycznie, że każda ze wskazanych osób odpowiada bezpośrednio za każdą wykazaną nieprawidłowość. Konieczne jest ustalenie, który wydział przygotowywał dokumentację termomodernizacji oraz kto wykonywał poszczególne czynności.
Powiat powinien więc odpowiedzieć, kto:
- sporządził pięć kosztorysów;
- ustalił wartość zamówienia na 6 260 162,60 zł;
- zweryfikował poprawność wyliczenia;
- zatwierdził dokumentację przed wszczęciem postępowania;
- odpowiadał za nadzór nad zamówieniem.
Bez tych informacji odpowiedzialność pozostaje rozproszona pomiędzy urząd, zarząd i pracowników. A rozproszona odpowiedzialność w praktyce często oznacza, że odpowiedzialnym nie czuje się nikt.
Zalecenie: wartości zamówień mają wynikać z kosztorysów
RIO zobowiązała Powiat Oławski do przestrzegania Prawa zamówień publicznych, w szczególności do ustalania wartości zamówień na roboty budowlane na podstawie kosztorysów inwestorskich.
Starosta miał 30 dni od otrzymania wystąpienia na poinformowanie Izby o wykonaniu zaleceń albo wskazanie przyczyn ich niewykonania. Powiat mógł też złożyć zastrzeżenia do ustaleń kontroli.
Istotne jest zatem nie tylko to, co wykryła RIO, ale również to, jak zareagował urząd.
Czy przeprowadzono postępowanie wyjaśniające? Czy poprawiono procedury? Czy ustalono, skąd wzięła się różnica? Czy wyciągnięto konsekwencje służbowe? A może urząd uznał, że była to jedynie pomyłka pozbawiona praktycznego znaczenia?
Pół miliona to nie błąd zaokrąglenia
Kwota 528 506,52 zł nie jest różnicą wynikającą z zaokrąglenia wartości ani kosmetyczną korektą dokumentacji. To ponad pół miliona złotych.
Kontrola nie wykazała, że środki zostały utracone lub niewłaściwie wypłacone. Wykazała jednak, że wartość wielomilionowego zamówienia ustalono niezgodnie z dokumentami kosztorysowymi przedstawionymi kontrolerom.
Dlatego mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak doszło do rozbieżności, kto ją przeoczył i czy podobny sposób przygotowywania wycen stosowano również przy innych inwestycjach Powiatu Oławskiego.
Bo przy publicznych zamówieniach pół miliona złotych nie powinno znikać nawet z kalkulatora.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.




