Śledztwo wokół zawieszonego burmistrza Trzebnicy wchodzi w nowy etap. Policja oficjalnie zaapelowała do mieszkańców i urzędników o zgłaszanie informacji dotyczących możliwego przekazywania pieniędzy Markowi Długozimie. To pierwszy tak otwarty sygnał, że śledczy podejrzewają, iż skala sprawy może być większa, niż dotąd ujawniono publicznie.
Komunikat opublikował Wydział do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu działający pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu.
I nie jest to zwykła formalność.
O co proszą śledczy?
Policjanci apelują o kontakt do osób, które:
- mają wiedzę o zasadach przyznawania nagród uznaniowych w Urzędzie Miejskim w Trzebnicy,
- uczestniczyły w przekazywaniu części pieniędzy burmistrzowi,
- albo posiadają informacje o innych korzyściach majątkowych związanych ze sprawą.
Śledczy podali także bezpośredni numer telefonu do funkcjonariuszy prowadzących postępowanie:
47 871 48 78.
To bardzo ważny moment tej sprawy. Dotychczas opinia publiczna znała głównie informacje o postawionych zarzutach. Teraz policja wyraźnie pokazuje, że nadal aktywnie zbiera materiał dowodowy i liczy na kolejnych świadków.
Co już wiadomo?
Przypomnijmy: Marek Długozima został zatrzymany 26 marca 2026 roku. Prokuratura zarzuca mu m.in.:
- przekroczenie uprawnień przy wydatkowaniu publicznych pieniędzy,
- przyjmowanie korzyści majątkowych od podległych pracownic.
Według śledczych miało dochodzić do sytuacji, w których część nagród uznaniowych wracała do przełożonego. Prokuratura mówi obecnie o siedmiu przypadkach i kwotach od 500 do 1500 zł.
Burmistrz nie przyznaje się do winy.
Kilka godzin temu Sąd Rejonowy w Opolu utrzymał jednak jego zawieszenie w obowiązkach służbowych i zakaz kontaktowania się z pracownikami urzędu. Sąd nie uwzględnił zażalenia obrońców.
Dlaczego apel policji jest tak istotny?
W praktyce takie komunikaty pojawiają się zwykle wtedy, gdy śledczy:
- podejrzewają istnienie kolejnych świadków,
- chcą potwierdzić powtarzalny mechanizm działania,
- albo sprawdzają, czy proceder mógł mieć szerszy charakter.
To może oznaczać, że śledztwo nie ogranicza się już wyłącznie do kilku konkretnych sytuacji opisanych w zarzutach.
I właśnie dlatego ten apel może mieć dla Trzebnicy dużo większe znaczenie niż sama decyzja o zawieszeniu burmistrza.
Bo jeśli zaczną zgłaszać się kolejne osoby, sprawa może wejść na zupełnie inny poziom.
Policja przypomina o „klauzuli niekaralności”
W komunikacie śledczy przypomnieli również o art. 229 §6 Kodeksu karnego. To przepis mówiący o możliwości uniknięcia odpowiedzialności karnej przez osobę wręczającą korzyść majątkową, jeśli sama zgłosi sprawę organom ścigania zanim te posiadały wiedzę o przestępstwie.
Taki zapis w policyjnym komunikacie nie pojawia się przypadkowo.
To wyraźny sygnał wysłany do potencjalnych świadków: „jeśli wiecie więcej — zgłoście się teraz”.
Trzebnica patrzy na urząd inaczej
Jeszcze kilka miesięcy temu trudno było sobie wyobrazić, że w centrum jednej z najgłośniejszych spraw samorządowych na Dolnym Śląsku znajdzie się właśnie Trzebnica.
Dziś mieszkańcy obserwują:
- zawieszonego burmistrza,
- śledztwo korupcyjne,
- sąd podtrzymujący środki zapobiegawcze,
- i policję publicznie szukającą świadków możliwego procederu przekazywania pieniędzy.
To już nie wygląda jak lokalny polityczny konflikt.
To zaczyna przypominać próbę rozebrania całego mechanizmu działania urzędu na części pierwsze.
Źródło informacji: KWP Wrocław, Prokuratura Okręgowa w Opolu
Magazynu Radio DTR 5/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Zostań przy sprawie
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


