Wilgoć, zniszczone pomieszczenia i ślady wieloletniej degradacji. Dokumentacja nadzoru budowlanego pokazuje skalę problemu
To już nie są pojedyncze opowieści ani polityczne spory wokół opuszczonego budynku przy ul. Stawowej w Trzebnicy.
Do sprawy dochodzi teraz materiał fotograficzny wykonany podczas kontroli Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Zdjęcia pokazują wnętrza obiektu, o którym władze gminy pisały wcześniej jako o miejscu mogącym stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia.
I rzeczywiście — fotografie nie pozostawiają złudzeń. Budynek jest w złym stanie technicznym.
Ale dokumentacja pokazuje też coś jeszcze.
To nie wygląda na problem, który pojawił się nagle.
ilustracja do artykułu budynek przy Stawowej 1 Trzebnica
Zniszczenia widać niemal wszędzie
Materiał wykonany podczas kontroli PINB pokazuje:
- zawilgocone ściany,
- odpadające tynki,
- zdegradowane pomieszczenia,
- zniszczone elementy wykończenia,
- ślady wieloletniego braku użytkowania obiektu.
W wielu miejscach widać postępującą degradację wynikającą z upływu czasu, wilgoci oraz braku bieżących prac zabezpieczających.
To właśnie ten budynek był wcześniej przedmiotem odmowy oględzin dla radnych miejskich.
Gmina mówiła o zagrożeniu życia
W odpowiedzi skierowanej do radnego Marcina Raczyńskiego burmistrz Trzebnicy Marek Długozima poinformował, że wejście do budynku jest niemożliwe ze względów bezpieczeństwa.
W piśmie wskazano m.in.:
- zagrożenie wynikające ze stanu technicznego,
- obecność padłych gołębi,
- ryzyko biologiczne,
- możliwość narażenia człowieka na utratę zdrowia lub życia.
Urząd powołał się nawet na art. 160 Kodeksu karnego dotyczący narażenia człowieka na niebezpieczeństwo.
Po obejrzeniu zdjęć trudno dziwić się, że obiekt został wyłączony z użytkowania.
Jednocześnie dokumentacja PINB pokazuje raczej obraz budynku latami pozostawionego bez realnego pomysłu niż miejsce nagłej katastrofy budowlanej.
Kontrola była. Nakazów nadal nie wydano
Najbardziej zaskakujące pozostaje jednak to, że po przeprowadzeniu kontroli w dniach 16–17 marca 2026 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego:
- nie wydał decyzji administracyjnych,
- nie wydał zaleceń pokontrolnych,
- nie wydał nakazów zabezpieczenia obiektu.
To ważny element całej sprawy.
Bo choć fotografie pokazują obiekt w złym stanie, dokumentacja nadzoru budowlanego nie wskazuje na działania typowe dla sytuacji bezpośredniego zagrożenia katastrofą budowlaną.
I właśnie to rodzi kolejne pytania.
Publiczny majątek, który niszczał latami
Najmocniejszym obrazem całej historii nie są dziś nawet same zniszczone wnętrza.
To świadomość, że mowa o publicznym majątku należącym do gminy.
Budynku z historią i potencjałem, który przez lata coraz bardziej popadał w ruinę.
Fotografie wykonane przez PINB pokazują efekt wieloletnich zaniedbań, a nie jednorazowego incydentu.
Dziś mieszkańcy mogą już zobaczyć nie tylko zamknięty budynek zza ogrodzenia.
Mogą zobaczyć, do czego prowadzi brak decyzji, brak inwestycji i odkładanie problemu na później.
Źródła: dokumentacja fotograficzna Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Trzebnicy, protokół kontroli PINB, odpowiedź Burmistrza Gminy Trzebnica dla radnego Marcina Raczyńskiego.
Zdjęcia wykonał PINB podczas kontroli
Magazynu Radio DTR 5/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

























