Żmigrodzka armia urzędników? Coraz więcej śladów prowadzi do jednej gminy

Oceń materiał

W ostatnich naborach do Starostwa Powiatowego w Trzebnicy zwraca uwagę liczba osób mieszkających w gminie Żmigród. Informacje przekazane Radiu DTR przez czytelnika, który zna osoby zatrudniane w urzędzie, wskazują, że cztery z sześciu osób wybranych w analizowanych przez nas naborach pochodzą właśnie z tej gminy. Podobne związki dotyczą części kadry kierowniczej Starostwa. Sprawdzamy, czy to przypadek, czy charakterystyczny kierunek polityki kadrowej Powiatu.

Do redakcji Radia DTR trafiły informacje dotyczące kolejnych zatrudnień w Starostwie Powiatowym w Trzebnicy.

Źródłem jest czytelnik znający osoby, których dotyczą przekazane informacje. Część danych udało nam się już zestawić z publicznie dostępnymi dokumentami. W innych przypadkach problemem okazuje się nie tyle brak informacji, ile brak łatwo dostępnych dokumentów w Biuletynie Informacji Publicznej.

To szczególnie istotne w przypadku naborów na stanowiska urzędnicze.

Ustawa o pracownikach samorządowych wymaga bowiem, aby po zakończeniu naboru opublikowano w BIP informację zawierającą między innymi imię i nazwisko wybranego kandydata oraz jego miejsce zamieszkania.

Dlatego będziemy również sprawdzać, czy wszystkie informacje o rozstrzygniętych naborach zostały przez Starostwo opublikowane w zakresie wymaganym prawem.

Cztery osoby z gminy Żmigród

Według informacji potwierdzonych przez nasze źródło ostatnie analizowane przez nas nabory zakończyły się następująco:

  • referent w Wydziale Komunikacji Społecznej i Promocji Regionu – mieszkanka Łapczyc w gminie Żmigród,
  • dwa stanowiska referenta w Wydziale Komunikacji – mieszkanka Żmigrodu oraz mieszkaniec Radziądza w gminie Żmigród,
  • inspektor w Wydziale Organizacyjnym – mieszkanka Trzebnicy,
  • inspektor w Biurze Transportu i Zarządzania Ruchem – mieszkanka Garbc w gminie Żmigród,
  • referent w Wydziale Architektury i Budownictwa – mieszkanka Trzebnicy.

Oznacza to, że cztery z sześciu osób wskazanych w tej grupie naborów mieszkają w gminie Żmigród.

Nie czynimy z tego zarzutu wobec żadnej z zatrudnionych osób.

Miejsce zamieszkania nie świadczy ani o kwalifikacjach, ani o sposobie uzyskania pracy.

Ale kiedy w krótkim czasie znacząca część nowych pracowników pochodzi z jednej gminy, naturalne staje się pytanie o skalę zjawiska.

Czy podobnie wyglądały nabory rok wcześniej?

Jak wygląda cały okres obecnej kadencji?

I czy geograficzna koncentracja zatrudnienia występuje również na stanowiskach kierowniczych?

Paulina Kazikowska – tu mamy dokument

Jedną z osób zajmujących wysokie stanowiska w Starostwie jest Paulina Kazikowska, Dyrektor Biura Starosty.

W jej przypadku wcześniejszy związek z gminą Żmigród potwierdza dokument urzędowy.

W wyborach parlamentarnych w 2019 roku Państwowa Komisja Wyborcza wskazywała jako jej miejsce zamieszkania Kędzie, miejscowość należącą do gminy Żmigród.

Dane dotyczą 2019 roku, dlatego nie przesądzają o jej obecnym miejscu zamieszkania. Potwierdzają jednak jednoznacznie związek z gminą Żmigród.

Joanna Jasłowska – na razie bez publikowania dodatkowego tropu

Kolejną osobą zajmującą kierownicze stanowisko jest Joanna Jasłowska, Dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Regionu.

Wiemy również, że od kwietnia 2026 roku zasiada w Radzie Nadzorczej Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Oławie.

Redakcja posiada dodatkowe informacje dotyczące jej wcześniejszej aktywności i powiązań, jednak na tym etapie nadal je weryfikujemy i nie będziemy ich publikować przed jednoznacznym potwierdzeniem tożsamości oraz dokumentów.

Nie zmienia to faktu, że nazwisko Joanny Jasłowskiej pojawia się wśród osób wskazywanych jako część kierowniczej kadry Starostwa, której związki z gminą Żmigród wymagają dalszego sprawdzenia.

Kolejna dyrektorka

Według informacji uzyskanych przez Radio DTR także osoba kierująca Wydziałem Organizacyjnym związana jest z gminą Żmigród.

Również w tym przypadku będziemy szukać dokumentów pozwalających odtworzyć jej wcześniejszą drogę zawodową, moment zatrudnienia oraz awanse w strukturze Starostwa.

Nie chodzi już bowiem wyłącznie o odpowiedź na pytanie „gdzie kto mieszka”.

Znacznie ciekawsze jest ustalenie:

skąd przyszli obecni dyrektorzy, kto ich zatrudniał, kiedy otrzymywali awanse i kto podejmował decyzje kadrowe.

Dokumentów powinno być więcej

Przy tej analizie pojawia się jeszcze jeden problem.

Informacje dotyczące wyników naborów na stanowiska urzędnicze nie są wyłącznie wewnętrzną dokumentacją Starostwa.

Ustawa o pracownikach samorządowych nakazuje ich publikowanie.

Informacja o wyniku naboru powinna zawierać między innymi:

  • nazwę jednostki,
  • stanowisko,
  • imię i nazwisko wybranego kandydata,
  • jego miejsce zamieszkania,
  • uzasadnienie wyboru.

Powinna być również dostępna w Biuletynie Informacji Publicznej przez ustawowo określony okres.

Reklama

Dlatego brak łatwo dostępnego dokumentu nie zawsze oznacza, że informacji nie da się potwierdzić.

Może również oznaczać, że trzeba sprawdzić w jaki sposób Starostwo realizuje obowiązek informacyjny dotyczący naborów.

I ten element również obejmiemy naszymi pytaniami.

Czy urząd rzeczywiście rośnie?

Drugim kluczowym pytaniem pozostaje liczba pracowników.

Nie każdy nabór oznacza utworzenie nowego etatu. Część może być zastępowaniem pracowników, którzy odeszli.

Dlatego wystąpimy o liczbę zatrudnionych osób oraz pełnych etatów:

  • na początku obecnej kadencji,
  • na koniec 2024 roku,
  • na koniec 2025 roku,
  • oraz obecnie.

Dopiero wtedy będzie można odpowiedzialnie stwierdzić, czy administracja Powiatu rzeczywiście się rozrasta.

Radna wykonująca zlecenie dla PCPR

Osobnym elementem polityki kadrowej pozostaje wykonywanie zlecenia na rzecz Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie przez radną Powiatu Trzebnickiego z gminy Wisznia Mała.

Samo zawarcie takiej umowy nie przesądza o jakiejkolwiek nieprawidłowości.

Mieszkańcy mają jednak prawo poznać:

kto zdecydował o wyborze wykonawcy,

jakie zadania obejmuje umowa,

ile wynosi wynagrodzenie,

jak długo obowiązuje,

czy przeprowadzono rozeznanie rynku,

oraz czy istniały inne osoby mogące wykonywać te same zadania.

Transparentność jest szczególnie ważna wtedy, gdy osoba otrzymująca wynagrodzenie od jednostki powiatowej sama posiada mandat radnej Powiatu.

Przypadek można policzyć

Nie twierdzimy, że osoby mieszkające w Żmigrodzie są zatrudniane dlatego, że mieszkają w Żmigrodzie.

Nie mamy podstaw do takiego stwierdzenia.

Mamy natomiast informacje wskazujące na zauważalną koncentrację osób z jednej gminy w kolejnych naborach i części kadry kierowniczej.

A to można sprawdzić.

Nie poprzez domysły, ale poprzez dokumenty.

Chcemy więc odtworzyć wszystkie nabory od początku obecnej kadencji i odpowiedzieć na kilka prostych pytań:

Ilu pracowników zatrudniono?

Z jakich miejscowości pochodzili zwycięzcy naborów?

Kto zasiadał w komisjach?

Ilu było kandydatów?

Jak zmieniała się liczba etatów?

Jak wyglądały awanse obecnej kadry kierowniczej?

Jeżeli obecna koncentracja osób związanych ze Żmigrodem jest dziełem przypadku, większa próbka danych powinna to pokazać.

Jeżeli natomiast z dokumentów wyłoni się powtarzalny schemat, mieszkańcy Powiatu będą mogli sami ocenić jego znaczenie.

Bo „żmigrodzka armia urzędników” może być tylko złośliwym określeniem czytelnika. Ale liczby nie mają poczucia humoru.

Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry