Czy szkoła może uczyć nie tylko do matury, ale i do kryzysu? Wrocław właśnie sprawdził to w praktyce. Zamiast prezentacji i suchych pogadanek – realistyczne symulacje, procedury i działanie pod presją. Pilotaż szkoleń z bezpieczeństwa dla licealistów dobiegł końca, a wnioski są jednoznaczne: młodzież chce i potrafi się uczyć odpowiedzialnych reakcji.
Symulacje zamiast wykładów
W czterech wrocławskich liceach ponadpodstawowych zakończył się pilotaż pierwszych w Polsce samorządowych szkoleń kryzysowych dla młodzieży. Uczniowie LO V, LO IX, LO XVI i LO I uczestniczyli w zajęciach opartych na realistycznych scenariuszach: wtargnięcie intruza, zagrożenie wybuchowe, alarm dronowy, ewakuacja, barykadowanie pomieszczeń. Bez sensacji, bez straszenia – za to z jasnymi procedurami.
Łącznie przeszkolono blisko 900 uczniów, a program realizowano w ramach miejskiej inicjatywy Bezpieczny Wrocław. Zajęcia przygotowali i poprowadzili specjaliści z Safety Project, stawiając na praktykę i pracę w warunkach kontrolowanego stresu
„To nie film. To może się wydarzyć”
Jednym z najmocniejszych elementów programu były symulacje z udziałem instruktora odgrywającego rolę napastnika. Prowadzone z zachowaniem pełnego bezpieczeństwa i wsparciem psychologa szkolnego, pozwalały sprawdzić reakcje „tu i teraz”.
„Dopiero na szkoleniu dotarło do mnie, że takie sytuacje mogą dotyczyć naszego codziennego życia. I że musimy wiedzieć, jak się zachować” – mówi Hania, uczennica V LO.
Uczniowie ćwiczyli m.in. tamowanie masywnych krwotoków, podstawy pierwszej pomocy, komunikację w kryzysie oraz współpracę zespołową. Była też część poświęcona bezpieczeństwu informacyjnemu i zagrożeniom w sieci – temat coraz bardziej realny, choć często bagatelizowany.
Bezpieczeństwo jako kompetencja
– Bezpieczeństwo to umiejętność, którą trzeba trenować – podkreślał Jacek Sutryk, odnosząc się do idei programu. – W świecie nieprzewidywalnych zdarzeń nie wystarczy „coś wiedzieć”. Trzeba umieć działać.
Miasto konsekwentnie rozwija systemowe podejście do bezpieczeństwa. Od startu programu Bezpieczny Wrocław przeszkolono już kilkanaście tysięcy mieszkańców, a szkolenia młodzieży są kolejnym krokiem – tym razem w stronę budowania odporności od najmłodszych lat.
Dlaczego właśnie szkoły?
Szkoła to miejsce skupisk ludzi, emocji i presji czasu. Tu liczą się sekundy. Jak zauważają eksperci, opanowanie i znajomość procedur mogą realnie ograniczyć chaos i panikę.
– Nie uczymy schematów z podręcznika, tylko realnych zachowań – krok po kroku – mówi mjr rez. dr hab. inż. Jarosław Stelmach z Safety Project. – Młodzież chce być przygotowana. I to było widać.
Warto dodać, że wrocławskie szkoły od lat inwestują w bezpieczeństwo: setki próbnych ewakuacji rocznie, fantomy do RKO w większości placówek, ponad 230 defibrylatorów AED. Ten pilotaż nie był więc jednorazową akcją, lecz kolejnym elementem większej układanki.
Co dalej?
Czytaj dalej
Powiązany temat
Pilotaż zakończono, ale temat się nie kończy. W 2026 roku kolejne wrocławskie szkoły średnie mają zostać objęte szkoleniami. Równolegle miasto zapowiada kontynuację bezpłatnych kursów dla mieszkańców.
W praktyce oznacza to jedno: Wrocław testuje model, który może stać się nowym standardem edukacji bezpieczeństwa w Polsce. Bez nadęcia, bez propagandy. Z naciskiem na działanie, odpowiedzialność i świadomość, że kryzys nie pyta o wiek ani plan lekcji.
Źródło: materiały informacyjne programu Bezpieczny Wrocław, Safety Project
Fotografia Bartosz Mokrzycki/ Wrocław.pl
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.



