10,00 zł
Magazyn Radio DTR to nie portal. To wybór.
Codziennie publikujemy dziesiątki artykułów. W magazynie zostaje tylko to, co naprawdę ważne, starannie wybrane materiały z regionu, samorządu i polityki lokalnej, ułożone w jednym miejscu, bez rozpraszaczy, bez chaosu.
Jedno wydanie. Jeden miesiąc. Cały obraz tego, co dzieje się na Dolnym Śląsku.
Co znajdziesz w każdym numerze:
- 📍 Najważniejsze sprawy z powiatu trzebnickiego i Wrocławia
- 🏛️ Samorząd bez filtra, co robią lokalni włodarze i dlaczego to ma znaczenie
- 🎙️ Wybrane podcasty i materiały wideo
- 🎵 Muzyka miesiąca
Dlaczego warto?
Bo niezależnych mediów lokalnych jest w Polsce mało. Wspierając Magazyn DTR, masz pewność że ktoś pilnuje tego, czego ogólnopolskie redakcje nie widzą lub nie chcą widzieć.
10 zł. Raz. Bez subskrypcji.
Opis
📘 Magazyn Radio DTR – wydanie 2 / luty 2026
Drugie wydanie to już nie eksperyment.
To rytm. Redakcyjny puls.
Taki moment, kiedy wiesz, że to działa.
Lutowy numer Magazynu Radio DTR powstał z jednej prostej potrzeby:
czytelnicy mają dość informacyjnego śmietnika i wiecznego „zaraz doczytam”.
Dlatego znów zrobiliśmy selekcję za Was.
Wybraliśmy tematy, które naprawdę coś znaczą.
Te, o których ludzie mówią w sklepie, na przystanku, w urzędzie.
I te, o których władza wolałaby, żeby było ciszej.
Bez gonitwy.
Bez reklamowego hałasu.
Bez 50 kart w przeglądarce.
Masz wszystko w jednym miejscu.
Co znajdziesz w środku?
reportaże lokalne i teksty interwencyjne
sprawy samorządowe, decyzje, pieniądze publiczne – rozłożone na czynniki pierwsze
kulisy działań urzędów i instytucji
felietony z charakterem (czasem ironia, czasem złość, czasem gorzki śmiech)
wybrane podcasty i materiały audio redakcji
historie zwykłych ludzi, które często mówią więcej niż oficjalne komunikaty
To nie „zrzut linków”.
To numer ułożony jak klasyczna gazeta: czytasz od deski do deski i masz poczucie, że wiesz, co się dzieje.
Forma, która nie męczy
wydanie online
nie PDF, nie ciężki flipbook
szybkie ładowanie na telefonie i komputerze
wygodna nawigacja, czysty układ
zero przypadkowych treści
Po prostu czytasz. Jak książkę. Jak magazyn. Jak dawną prasę – tylko w nowoczesnej wersji.
Dla kogo jest ten numer?
Dla tych, którzy:
chcą rozumieć, a nie tylko przewijać ekran
szukają lokalnego dziennikarstwa z kręgosłupem
wolą konkret niż urzędową nowomowę
wspierają niezależne media
Kupując magazyn, nie kupujesz tylko treści.
Dokładasz cegiełkę do pracy redakcji: dokumentów, rozmów, kontroli tematów, na które inni często nie mają odwagi.
Bo ktoś musi patrzeć władzy na ręce.
Nawet w lutym. Zwłaszcza w lutym.









