Radny, NGO i publiczne pieniądze. Gdzie kończy się działalność społeczna?

radnu ngo i zmigrod
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Czy radny może kierować organizacją, która dostaje środki z gminy?
Prawo nie daje tu prostego „tak” albo „nie”. Daje zasady. I to właśnie między nimi zaczyna się sprawa.


Kto i ile dostał?

Z dokumentów opublikowanych w Biuletynie Informacji Publicznej wynika, że Stowarzyszenie „Nasza Wieś Niezgoda” – organizacja, której prezesem jest radny Dariusz Gierus – realizowało zadania finansowane z budżetu gminy:

  • 2024: 2 000 zł
  • 2025:
    • 3 258 zł
    • 1 800 zł
    • 6 000 zł

➡️ Łącznie: 13 058 zł

To nie są wielkie pieniądze. Ale w tej historii nie chodzi o skalę wydatków. ilustracja do artykulu radny w gminie z ngo ilustracja do artykułu Radny w gminie Żmigród z NGO


Czy to naruszenie prawa?

Nie. I to trzeba powiedzieć jasno.

Radny może:

  • działać społecznie,
  • być członkiem lub nawet szefem organizacji,
  • a sama organizacja może brać udział w konkursach.

Tak działa system samorządowy.


Więc gdzie jest problem?

Nie w jednej decyzji.
Nie w jednym przelewie.
W konstrukcji całej sytuacji.

Bo mamy układ, w którym:

  • radny współdecyduje o polityce gminy,
  • a jednocześnie kieruje podmiotem, który z tej polityki korzysta.

I właśnie to jest punkt, który w praktyce samorządowej budzi pytania.


Co mówią przepisy?

Podstawą jest ustawa o samorządzie gminnym.

Kluczowy jest jej sens, a nie jeden przepis:

👉 radny ma działać w interesie publicznym,
👉 nie może wykorzystywać funkcji dla własnej korzyści,
👉 powinien unikać sytuacji, które mogą budzić wątpliwości co do bezstronności.

To nie jest katalog zakazów.
To jest standard zachowania.


A co z głosowaniami?

To najczęstszy błąd w takich sprawach.

Wiele osób szuka jednego momentu:
„czy radny głosował”.

Tymczasem – jak wskazuje praktyka Regionalnych Izb Obrachunkowych:

👉 to nie pojedyncze głosowanie jest kluczowe
👉 tylko cała relacja między funkcją publiczną a działalnością organizacji

Dlaczego?

Bo:

  • budżet obejmuje setki pozycji,
  • konkursy są rozstrzygane w procedurach administracyjnych,
  • wpływ nie zawsze jest bezpośredni i widoczny w jednym głosowaniu.

Co podkreślają RIO?

W swoich stanowiskach izby zwracają uwagę na coś bardzo konkretnego:

👉 konieczność zachowania przejrzystości i unikania konfliktu interesów

To oznacza w praktyce:

  • wyłączanie się z procedur,
  • brak udziału w decyzjach dotyczących własnej organizacji,
  • jasne oddzielenie roli publicznej od działalności społecznej.

Nie zawsze chodzi o złamanie prawa.
Często chodzi o zaufanie do procesu.

Reklama
Reklama
Reklama

Co mówi art. 24f ustawy o samorządzie gminnym?

Art. 24f ustawy o samorządzie gminnym dotyczy ograniczeń związanych z działalnością gospodarczą prowadzoną z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy.

Przepis wskazuje, że:

radny nie może prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której uzyskał mandat.

Zakaz obejmuje również:

  • zarządzanie taką działalnością,
  • reprezentowanie podmiotów prowadzących działalność,
  • oraz uczestnictwo w zarządzaniu podmiotami korzystającymi z majątku gminy.

W praktyce przepisy te mają zapobiegać sytuacjom, w których osoby pełniące funkcje publiczne mogłyby jednocześnie korzystać z wpływu politycznego i zasobów publicznych.


Czy tak było w Żmigrodzie?

Tego dziś nie wiadomo w pełni.

Nie ma jednoznacznej informacji, czy:

  • radny uczestniczył w procedurach dotyczących dotacji,
  • wyłączał się z decyzji,
  • miał jakikolwiek wpływ na ich przyznanie.

I to właśnie jest moment, w którym kończą się dokumenty,
a zaczynają pytania.


Dlaczego to ważne dla mieszkańców?

Bo pieniądze publiczne to nie tylko liczby.

To:

  • zaufanie,
  • zasady,
  • przejrzystość działania władzy lokalnej.

Nawet niewielkie kwoty mogą budzić wątpliwości, jeśli pojawia się pytanie:

👉 czy wszystko odbyło się w sposób całkowicie bezstronny?


Szerszy kontekst

W Żmigrodzie pojawiła się też nowa sytuacja – stowarzyszenie RESTART, w którego zarządzie zasiada trzech radnych.

Na dziś:

  • brak danych o finansowaniu,
  • brak udziału w konkursach zakończonych przyznaniem środków.

To ważne rozróżnienie.

👉 Niezgoda – realne pieniądze
👉 RESTART – na razie tylko struktura personalna


Co dalej?

W takich sprawach nie ma jednego „dowodu”, który wszystko rozstrzyga.

Są za to kolejne kroki:

  • sprawdzenie procedur konkursowych,
  • analiza udziału radnych w decyzjach,
  • ewentualne odpowiedzi urzędu na pytania mieszkańców i mediów.

I najważniejsze

Na dziś:

👉 nie ma dowodu na naruszenie prawa
👉 są fakty, które wymagają wyjaśnienia

Bo w samorządzie nie wystarczy, że wszystko jest zgodne z przepisami.

Musi być jeszcze zrozumiałe i przejrzyste.

Ten artykuł jest częścią
Magazynu Radio DTR 5/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →

📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry