Czy sąd naprawdę zakazał publikacji?
W ostatnich dniach w środowisku dziennikarskim pojawiła się informacja, że sąd w Trzebnicy miał wydać zabezpieczenie zakazujące mediom publikacji informacji dotyczących dwóch przełożonych pracownic szpitala w kontekście sprawy molestowania.
Sprawa była szeroko komentowana, bo dotyczyła potencjalnego konfliktu między ochroną dóbr osobistych a wolnością prasy.
Redakcja Radia DTR zwróciła się więc do Sąd Rejonowy w Trzebnicy z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej.
Odpowiedź sądu przynosi ważne doprecyzowanie.
Sąd: żadnych postanowień nie wydano
W odpowiedzi podpisanej przez prezes sądu Małgorzatę Marcinowską-Koperską wskazano, że sprawa dotycząca zarzutów wobec fizjoterapeuty została przekazana do sądu z prokuratury i zarejestrowana pod sygnaturą II K 694/25.
Jednocześnie podkreślono:
„W sprawie nie wydano żadnych postanowień.”
Pismo Prezesa Sądu Rejonowego …
Oznacza to, że w ramach tej sprawy karnej sąd nie wydał decyzji ograniczającej publikacje prasowe.
Termin pierwszej rozprawy
Z pisma sądu wynika również, że sprawa jest dopiero na wstępnym etapie.
Na razie wyznaczono:
posiedzenie i rozprawę na 7 kwietnia 2026 roku.
Dopiero wtedy sąd zacznie formalnie rozpoznawać sprawę dotyczącą zarzutów wobec pracownika szpitala.
Skąd więc wzięła się informacja o zakazie publikacji?
To pytanie pozostaje dziś otwarte.
W praktyce możliwe są różne scenariusze:
zabezpieczenie mogło zostać wydane w innym postępowaniu, np. cywilnym o ochronę dóbr osobistych,
sprawa mogła trafić do innego wydziału lub innego sądu,
lub chodzi o decyzję procesową dotyczącą innego etapu postępowania.
Różnica między sprawą karną a cywilną ma tu duże znaczenie.
Postępowanie karne dotyczy zarzutów wobec osoby oskarżonej o molestowanie.
Natomiast ewentualny spór o publikacje prasowe toczyłby się w odrębnej sprawie cywilnej.
Sprawa o znaczeniu publicznym
Afera dotyczy publicznego szpitala i zarzutów dotyczących bezpieczeństwa pracowników.
Dlatego sprawa ma znaczenie nie tylko dla samego postępowania karnego, ale również dla debaty o odpowiedzialności osób pełniących funkcje kierownicze w instytucjach publicznych.
Jednocześnie temat ograniczeń publikacji medialnych dotyka fundamentalnych zasad państwa prawa:
wolności prasy
jawności życia publicznego
prawa opinii publicznej do informacji.
Kolejne pytania
Po odpowiedzi sądu pojawia się nowa kwestia do wyjaśnienia.
Jeżeli w sprawie karnej nie wydano żadnego postanowienia dotyczącego publikacji, to:
który sąd i w jakim postępowaniu miał wydać zakaz publikacji?
Na to pytanie odpowiedź przyniosą zapewne kolejne ustalenia.
Jedno jest jednak pewne – sprawa ze szpitala w Trzebnicy dopiero wchodzi w fazę sądową, a jej przebieg będzie obserwowany zarówno przez media, jak i opinię publiczną.







