Skargi w powiecie: czy warto walczyć, jeśli wszystko kończy się słowem „bezzasadne”?

skarga po co do powiatu bezzasadna

Dlaczego obywatel ma wrażenie, że jego skarga tonie w urzędniczej studni? A może problem nie tkwi w skargach, ale w sposobie, w jaki samorząd je rozpatruje?

Czy skarga w ogóle ma szansę?

Ostatni dzień października 2025 roku w powiecie trzebnickim nie pozostawia złudzeń: wszystkie cztery skargi rozpatrywane przez Radę Powiatu kończą się tak samo — uznaniem ich za bezzasadne. Bez wyjątków. Bez niuansów. Bez choćby jednego przypadku, w którym obywatel usłyszałby: „Tak, mieli państwo rację. Trzeba to poprawić.”

To nie felieton o „złej władzy”. To chłodna analiza dokumentów, która pokazuje coś znacznie bardziej subtelnego: logikę systemu, który sam siebie ocenia — i sam siebie uniewinnia.

Bezczynność starosty? Komisja: bezzasadne

W pierwszej ze spraw mieszkaniec zgłasza problem dotyczący wykonywanych robót i skutków, jakie miały wywołać na jego nieruchomości. Skarżący wskazuje na brak odpowiedzi ze strony starosty.

Jednak w uzasadnieniu czytamy, że pismo potraktowano jako „informacyjny” sygnał o zdarzeniu, a nie wniosek wymagający odpowiedzi. Urząd wykonał wizję lokalną, sprawdził stan faktyczny, ustalił brak naruszeń — i uznał, że nie miał obowiązku odpowiadać.

A skoro tak, to bezczynności nie było.
Skarga? Bezzasadna.

Projekt uchwały dot. skargi na …

Skargi na dyrektora liceum: znów bezzasadne

Do Rady trafiają dwie odrębne skargi dotyczące tej samej placówki, ale różnych sytuacji.

W obu przypadkach uzasadnienia są długie, szczegółowe, i konsekwentnie przedstawiają argumentację dyrektora szkoły — od polityki kadrowej, po kwalifikacje nauczycieli, system oceniania, decyzje o przydziale obowiązków.

Komisja podkreśla, że dyrektor ma kompetencje, a organ prowadzący nie może ingerować w jego decyzje kadrowe. Każdy zarzut został opisany, rozwinięty i odeprany.

W obu uchwałach konkluzja brzmi identycznie:
Skarga? Bezzasadna.

Projekt uchwały dot. skargi na …

Projekt uchwały dot. skargi na …

Zarząd Dróg Powiatowych: odpowiedzi były, działania były — a skarga?

Ostatnia ze skarg dotyczy sposobu udzielania informacji publicznej, jakości odpowiedzi, kontaktu z jednostką i wykonania działań na drodze dla rowerów.

Jednak ZDP wyjaśnia, że:

  • odpowiedzi udzielono zgodnie z ustawą,

  • działania naprawcze przeprowadzono,

  • kontakt z interesantem był zapewniony,

  • ograniczenia wynikały z praktyki i przepisów.

Komisja nie miała wątpliwości.
Skarga? Bezzasadna.

Projekt uchwały dot. skargi na …

A gdzie w tym wszystkim obywatel?

Analizując dokumenty, trudno nie dostrzec pewnego schematu:

  • Skarżący opisuje problem.

  • Jednostka tłumaczy, dlaczego postąpiła prawidłowo.

  • Komisja popiera jednostkę.

  • Rada podejmuje uchwałę o bezzasadności.

I tak cztery razy jednego dnia.

Można odnieść wrażenie, że procedura skargowa funkcjonuje bardziej jak mechanizm autoweryfikacji, a mniej jak narzędzie rozwiązywania problemów mieszkańców. Skarżący, który decyduje się przejść przez całą ścieżkę formalną, liczy na coś więcej niż informację, że „nie było podstaw”, „organ miał kompetencje”, „udzielono odpowiedzi zgodnie z przepisami”.

W praktyce trafia jednak na mur: formalny, proceduralny, chłodny.

Czy warto się skarżyć?

To pytanie wraca w wielu miejscach powiatu. Skarżący nierzadko narzeka, że komisja:

  • nie przeprowadza własnych ustaleń,

  • opiera się na stanowisku jednostki, której dotyczy skarga,

  • działa w logice: „zasadne / bezzasadne”,

  • nie szuka rozwiązania konfliktu, tylko wypełnia rubrykę.

Przypomina to czytanie artykułu „tylko po tytule”. Wystarczy nagłówek, by zdecydować, co tam właściwie napisano. A reszta? Nieistotna.

Po co więc te skargi?

Bo skarga jest narzędziem obywatelskim, a nie listem miłosnym do urzędu. Nawet jeśli urząd nie uzna zarzutów, sama skarga:

  • buduje ślad administracyjny,

  • wymusza odpowiedź,

  • ujawnia sposób działania jednostki,

  • może stać się podstawą kontroli zewnętrznych służb,

  • ma znaczenie przy zmianie władzy i ocenie działań urzędników.

Skarga to dokument, który trwa — dłużej niż kadencje i dłużej niż polityczne emocje.

Cytaty z dokumentów

„Zarzuty nie znalazły potwierdzenia w stanie faktycznym.” — uzasadnienie skargi na ZDP

Projekt uchwały dot. skargi na …

„Wszystkie informacje, które mogły zostać udostępnione, zostały przekazane.” — odpowiedź ZDP

„Decyzja mieści się w ramach przysługujących kompetencji dyrektora.” — w obu skargach dotyczących LO

Projekt uchwały dot. skargi na …

Projekt uchwały dot. skargi na …

„Zgłoszenie miało charakter informacyjny, nie zobowiązywało organu do odpowiedzi.” — skarga na starostę

Projekt uchwały dot. skargi na …

Wniosek? Powiat zna jedną odpowiedź

Choć prawo przewiduje instytucję skargi jako narzędzie kontroli obywatelskiej, jej praktyka w powiecie trzebnickim 31 października 2025 r. wygląda tak, jakby procedura była jedynie odbiciem administracyjnej logiki:

jest urzędnik → jest jego stanowisko → komisja je potwierdza → skarga bezzasadna.

I tak cztery razy.

To nie znaczy, że każdy mieszkaniec „nie ma racji”.
To znaczy jedynie, że system nie stworzono po to, by tę rację znaleźć.

Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Przewijanie do góry