„Tu nam się podoba”? Rzeczywistość obok dworca w Obornikach Śląskich z bliska
W centrum Obornik Śląskich, tuż przy dworcu kolejowym – miejscu, które dla wielu odwiedzających stanowi wizytówkę miasta – natrafiamy na obrazy, które nie napawają optymizmem. Choć przestrzeń miejska powinna zachęcać do wypoczynku, integracji i aktywności, niestety w kilku miejscach widać, że coś poszło nie tak.
Jednym z najbardziej rzucających się w oczy przykładów jest tzw. PicTop rowerowy – specjalna stacja naprawy rowerów, która miała służyć cyklistom w drobnych naprawach. Dziś po narzędziach nie ma już śladu – ktoś je po prostu zabrał, zostawiając jedynie pustą konstrukcję. Co gorsza, nikt z gminnej administracji nie podjął żadnych kroków, by ten stan naprawić lub przynajmniej poinformować mieszkańców o planach przywrócenia funkcjonalności. Brak działania staje się symbolem obojętności wobec wspólnej przestrzeni.
Tuż obok – niebieska szafka dezynfekcyjna, pamiątka po czasach pandemii. Choć mogłaby dziś pełnić funkcję np. punktu informacyjnego, małego punktu pomocy lub po prostu zostać zdemontowana, nadal stoi – brudna, zamknięta, niepełniąca żadnej roli. Może warto byłoby nadać jej nowy sens, uczynić z niej coś więcej niż tylko symbol zapomnienia?
Na tym tle wyróżnia się mini biblioteczka plenerowa, estetyczna, wykonana z drewna, z ręcznie wypalonym napisem „Oborniki Śl.”. To piękna inicjatywa lokalna, sygnowana przez „Rękodzieło – Łucjanowy z Gromasa”. Szkoda jednak, że nawet ten detal wydaje się być osamotniony – brakuje systematycznej opieki, promocji, może nawet informacji, jak z niego korzystać.
Wszystko to dzieje się w miejscu, które powinno być wizytówką – przy dworcu, w sercu miasta, gdzie turyści i mieszkańcy pierwsze kroki kierują po wyjściu z pociągu. Może warto zapytać: czy naprawdę tu nam się podoba? A może pora przestać mydlić oczy kampanijnymi hasłami i zacząć od małych rzeczy, które mają ogromne znaczenie?
[Best_Wordpress_Gallery id=”283″ gal_title=”Rzeczywistość obok dworca”]






