Przejdź do treści
wtorek 6 października 2026
05/10/2026Autor

Blisko 50 mln zł, tysiące dzieci objętych pomocą, ponad 120 asystentów międzykulturowych, setki przeszkolonych nauczycieli, tysiące urządzeń przekazanych szkołom i dziesiątki gabinetów integracji sensorycznej. Współpraca Wrocławia z UNICEF zaczęła się jako odpowiedź na kryzys uchodźczy po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Cztery lata później jej najważniejszym efektem może być jednak coś innego: część rozwiązań weszła na stałe do miejskiego systemu edukacji i pomocy społecznej. Teraz pojawia się najważniejsze pytanie – kto będzie je finansował dalej?

Kiedy 9 czerwca 2022 roku Wrocław podpisywał z UNICEF Memorandum o Porozumieniu, sytuacja była zupełnie inna niż dziś. Do miasta przyjeżdżały tysiące ludzi uciekających przed wojną, rosła liczba dzieci w szkołach i przedszkolach, potrzebni byli tłumacze, psychologowie, miejsca w placówkach, sprzęt oraz ludzie potrafiący przeprowadzić rodziny przez polski system edukacji i pomocy społecznej.

Wtedy liczyła się przede wszystkim szybkość reakcji.

Dzisiaj, po czterech latach, można już policzyć nie tylko wydane pieniądze, lecz także to, co po interwencyjnym programie zostało.

Największe pieniądze popłynęły na początku

Pierwszy etap współpracy, obejmujący okres od czerwca 2022 do końca 2023 roku, miał wartość ponad 42,1 mln zł.

Czytaj dalej

Powiązany temat

Ponad 34,6 mln zł stanowiło wsparcie finansowe, a przeszło 7,5 mln zł – pomoc rzeczowa.

Pieniądze trafiały m.in. do edukacji, pomocy psychologicznej, działań integracyjnych, nauki języka, pomocy rodzinom oraz systemu ochrony dzieci.

Finansowano także zajęcia dla dzieci i młodzieży, wypoczynek oraz szkolenia dla ludzi pracujących z rodzinami migrantów i uchodźców.

Była to jeszcze klasyczna reakcja kryzysowa.

Później charakter współpracy zaczął się zmieniać.

Z pomocy dla uchodźców powstała infrastruktura dla miasta

To jeden z najważniejszych, a jednocześnie łatwych do przeoczenia aspektów całego programu.

Część pieniędzy UNICEF nie została wydana wyłącznie na jednorazowe świadczenia czy działania interwencyjne. Posłużyła do stworzenia zaplecza, z którego korzystają również dzieci mieszkające we Wrocławiu niezależnie od pochodzenia.

W 2024 roku na współpracę przeznaczono blisko 3,5 mln zł. Uruchomiono między innymi 18 nowych gabinetów integracji sensorycznej i doposażono dwa istniejące. Finansowano także wsparcie żłobków, specjalistów MOPS oraz zajęcia umożliwiające dzieciom z Ukrainy kontynuowanie nauki w ukraińskim systemie edukacji.

W całym okresie współpracy utworzono lub doposażono łącznie 35 gabinetów integracji sensorycznej.

To już nie jest pomoc, która kończy się wraz z zamknięciem projektu. Pomieszczenia, sprzęt i część wypracowanych procedur pozostają.

Wrocław 18.10.2022
EuroCup mecz Œl¹sk Wroc³aw – Buducnost Voli Podgorica
n/z
PAP/Maciej Kulczyñski

Ponad 120 asystentów i 370 przeszkolonych nauczycieli

Znacząca część programu została skierowana do wrocławskich szkół.

W placówkach pracowało ponad 120 asystentów międzykulturowych. Ich rola nie sprowadzała się jedynie do tłumaczenia języka. W wielu przypadkach byli pośrednikami między dzieckiem, rodziną, nauczycielem i systemem edukacyjnym.

Przeszkolono również ponad 370 nauczycieli.

Zorganizowany wypoczynek letni i zimowy objął kilkanaście tysięcy dzieci.

Do szkół i przedszkoli trafiło około 2900 tabletów, 410 laptopów oraz 18 tys. plecaków.

Skala pokazuje, że UNICEF w pewnym okresie nie był już jedynie organizacją wspomagającą uchodźców. Stał się jednym z podmiotów realnie współfinansujących fragment wrocławskiej polityki społecznej i edukacyjnej.

W 2025 roku mniej pieniędzy, ale bardziej precyzyjne programy

W kolejnym roku wartość wsparcia wyniosła około 3,9 mln zł.

Program obejmował między innymi pomoc dla rodziców dzieci do lat trzech, około 300 warsztatów integracyjnych w placówkach oświatowych, doradztwo zawodowe dla licealistów oraz młodzieżowe centra oferujące warsztaty i grupy wsparcia.

Kontynuowano pomoc psychologiczną i finansowanie koordynatorów opieki tymczasowej.

To pokazuje zmianę filozofii programu.

W 2022 roku trzeba było reagować na masowy napływ ludzi. Cztery lata później coraz większe znaczenie mają integracja, zdrowie psychiczne, rozwój dzieci oraz przygotowanie młodych ludzi do funkcjonowania w Polsce.

W 2026 roku zostało 1,84 mln zł

W bieżącym roku UNICEF przeznaczył na współpracę z Wrocławiem kolejne 1,84 mln zł.

Finansowane jest między innymi doradztwo zawodowe dla licealistów, terapia dzieci w wieku od 3 do 6 lat w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym i przedszkolach integracyjnych oraz praca koordynatorów opieki tymczasowej w MOPS.

I właśnie tutaj pojawia się najważniejszy moment całej historii.

UNICEF zapowiadał, że 2026 rok będzie ostatnim rokiem jego specjalnej operacji związanej z reakcją na kryzys uchodźczy w Polsce.

Pomoc nadzwyczajna nie może trwać bez końca.

Ale potrzeby nie znikają wraz z końcem programu.

Kto przejmie rachunek?

To pytanie, które powinno dziś interesować mieszkańców znacznie bardziej niż liczba tabletów czy plecaków.

Jeżeli część programów okazała się potrzebna i skuteczna, po zakończeniu finansowania UNICEF trzeba będzie zdecydować, które z nich mają być kontynuowane.

A wtedy ciężar może przejść na budżet miasta, administrację państwową, organizacje pozarządowe albo inne źródła finansowania.

Dotyczy to szczególnie pomocy psychologicznej, asystentów międzykulturowych, terapii dzieci, wsparcia MOPS czy programów młodzieżowych.

Sprzęt można kupić raz.

Specjalistę trzeba opłacać co miesiąc.

I właśnie ten fragment bilansu współpracy powinien być teraz szczególnie dokładnie policzony.

Jest jeszcze jeden rachunkowy znak zapytania

W komunikacie miasta pojawia się informacja, że łączna wartość wsparcia UNICEF w latach 2022–2026 wyniosła „blisko 50 mln zł”.

Jednocześnie podane w tym samym materiale wartości poszczególnych etapów to:

ponad 42,1 mln zł w latach 2022–2023, blisko 3,5 mln zł w 2024 roku, 3,9 mln zł w 2025 roku oraz 1,84 mln zł w 2026 roku.

Proste zsumowanie tych wartości daje około 51,34 mln zł.

Nie musi to oznaczać błędu. Poszczególne kwoty mogą być zaokrąglone, część środków może być liczona według innej metodologii albo obejmować nakładające się zakresy rozliczeń. Komunikat tego jednak nie wyjaśnia.

Warto więc, aby miasto podało dokładną końcową wartość wsparcia oraz sposób jej wyliczenia.

Przy kwotach liczonych w dziesiątkach milionów złotych kilka cyfr po przecinku przestaje być wyłącznie księgowym detalem.

Prawdziwy bilans poznamy dopiero po zakończeniu programu

UNICEF pomógł Wrocławiowi przejść przez jeden z największych kryzysów migracyjnych w najnowszej historii miasta.

Ale sukces tej współpracy nie powinien być mierzony wyłącznie wysokością przekazanych środków.

Znacznie ciekawsze będzie to, ile rozwiązań uruchomionych dzięki zewnętrznym pieniądzom przetrwa po ich zakończeniu.

Jeżeli gabinety nadal będą działać, nauczyciele wykorzystają zdobyte kompetencje, dzieci zachowają dostęp do terapii, a rozwiązania stworzone początkowo dla uchodźców poprawią dostępność usług dla wszystkich mieszkańców – wtedy będzie można mówić o trwałej zmianie.

Jeśli natomiast wraz z końcem finansowania zaczną znikać specjaliści i programy, okaże się, że przez cztery lata Wrocław korzystał z bardzo skutecznego, ale jednak czasowego zewnętrznego finansowania.

Dlatego po czterech latach współpracy najważniejsze pytanie brzmi już nie: ile UNICEF dał Wrocławiowi?

Tylko: co Wrocław potrafi utrzymać bez UNICEF?

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *