wtorek 29 września 2026
28/09/2026Dziennikarz i redaktor naczelny
Oceń materiał

Kontrola oczyszczalni ścieków w Trzebnicy nie zakończyła się jedynie listą uchybień, mandatami i zaleceniami naprawczymi. Dolnośląski Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska skierował do Prokuratury Rejonowej w Trzebnicy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. To poważny etap sprawy, ale jednocześnie moment, w którym trzeba wyjątkowo precyzyjnie oddzielić fakty od domysłów. Zawiadomienie nie oznacza, że ktokolwiek jest winny. Nie oznacza nawet, że konkretnej osobie przedstawiono zarzuty. Oznacza natomiast, że ustalenia kontroli były na tyle istotne, iż inspekcja uznała, że powinien przyjrzeć im się organ ścigania.

I właśnie tutaj zaczyna się kolejny rozdział sprawy ERGO.

Nie w oczyszczalni. Nie w laboratorium WIOŚ. Już w prokuraturze.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

13 naruszeń w Trzebnicy

Protokół WIOS-WROC 161/2025 dotyczący oczyszczalni ścieków w Trzebnicy wskazuje 13 naruszeń. W drugim protokole, dotyczącym Skarszyna, inspektorzy odnotowali kolejne trzy. Lista dotycząca Trzebnicy jest szeroka.

W dokumentacji pojawiają się między innymi:

  • nieprawidłowości dotyczące komunalnych osadów ściekowych,
  • przekroczenie dopuszczalnych dawek osadu,
  • brak wymaganych badań części gruntów,
  • problemy ze stabilizacją i higienizacją osadów,
  • nierzetelna ewidencja odpadów w BDO,
  • przekroczenia parametrów ścieków,
  • odprowadzanie ścieków bez wymaganych pozwoleń,
  • a także niezgodne z prawdą poinformowanie organu o wykonaniu wcześniejszych zarządzeń pokontrolnych.

To ostatnie ustalenie zasługuje na szczególną uwagę.

Nie dlatego, że możemy już dziś przypisywać komukolwiek odpowiedzialność karną. Nie możemy.

Ale dlatego, że mamy tu coś więcej niż awarię urządzenia, błędny pomiar albo spóźniony dokument.

Mamy kwestię informacji przekazanej organowi kontrolnemu.

WIOŚ: zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa

W piśmie Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z 17 lipca 2026 roku znajduje się jednoznaczna informacja: w związku z nieprawidłowościami stwierdzonymi podczas kontroli oczyszczalni w Trzebnicy WIOŚ złożył do Prokuratury Rejonowej w Trzebnicy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

To jest fakt.

Ale teraz równie ważne jest powiedzenie, czego z tego faktu nie wolno wyprowadzać.

Złożenie zawiadomienia nie oznacza, że prokuratura uznała, iż przestępstwo rzeczywiście popełniono.

Nie oznacza też, że wszczęto śledztwo przeciwko konkretnej osobie.

Nie oznacza przedstawienia zarzutów.

A tym bardziej nie oznacza winy.

Prokuratura po otrzymaniu zawiadomienia ocenia materiał. Może wszcząć postępowanie, prowadzić je „w sprawie”, zlecać czynności policji lub innym służbom, uzupełniać materiał, a także odmówić wszczęcia albo później postępowanie umorzyć.

Dlatego sformułowanie „sprawa trafiła do prokuratury” jest prawdziwe.

Sformułowanie „prokuratura ściga winnych w ERGO” — na podstawie dostępnych nam dokumentów — byłoby dziś nieuprawnione.

Co mogło zainteresować prokuraturę?

Tu również potrzebna jest ostrożność.

Nie mamy dokumentu prokuratury określającego zakres postępowania ani kwalifikację prawną czynów. Nie możemy więc sami zdecydować, który z 13 punktów stał się podstawą zawiadomienia.

Możemy natomiast pokazać, jakie ustalenia znajdowały się w materiale kontrolnym przekazanym przez WIOŚ.

Jednym z najbardziej charakterystycznych jest historia wcześniejszego zarządzenia pokontrolnego.

W dokumentach pojawia się informacja z marca 2023 roku dotycząca wykonania zarządzeń WIOŚ. Podczas późniejszej kontroli inspekcja oceniła, że informacja o wykonaniu wcześniejszych obowiązków była niezgodna z prawdą. W interpelacji skierowanej później do organu wykonawczego Gminy Trzebnica postawiono więc bardzo konkretne pytanie: kto podpisał tę informację w imieniu ERGO i czy właściciel spółki zbadał okoliczności jej sporządzenia?

To ważna różnica.

Nie pytamy:

„Kto popełnił przestępstwo?”

Pytamy:

„Kto sporządził i podpisał dokument, który WIOŚ później zakwestionował, i co dokładnie zawierał?”

Dopiero odpowiedź na to pytanie pozwala wykonać następny krok.

Salmonella, pasożyty i osad pozostający na polach

W tle zawiadomienia znajduje się sprawa, którą czytelnicy Radia DTR już znają.

WIOŚ stwierdził w próbkach komunalnych osadów ściekowych Salmonellę oraz żywe jaja pasożytów. Na dwóch działkach w Pawłowie Trzebnickim wykazano odpowiednio 2300 i 93 żywe jaja pasożytów w kilogramie suchej masy osadu. Z dokumentacji wynika również, że osad nie został usunięty do zakończenia kontroli.

Jednocześnie inspektorzy opisali przekroczenia dopuszczalnych dawek osadów, braki w badaniach gruntów, problemy z higienizacją oraz ewidencją BDO.

Czy właśnie te zdarzenia są przedmiotem postępowania prokuratorskiego?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Tego na podstawie posiadanych dokumentów nie możemy obecnie potwierdzić.

I to jest informacja równie ważna jak samo zawiadomienie.

Prokuratura to nie jedyne postępowanie

Sprawa ma jeszcze drugi wymiar.

WIOŚ wskazał również podstawę do wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie opłaty podwyższonej za przekroczenie średniorocznej wartości azotu ogólnego oraz postępowania dotyczącego nierzetelnej ewidencji odpadów. To trzy różne porządki:

kontrola środowiskowa,
postępowanie administracyjne,
postępowanie karne.

W debacie publicznej bardzo łatwo je zmieszać.

Mandat w wysokości kilkuset złotych nie zamyka sprawy prokuratorskiej. Zawiadomienie prokuratury nie przesądza natomiast wyniku postępowania administracyjnego. A zarządzenie pokontrolne WIOŚ służy przede wszystkim doprowadzeniu działalności do stanu zgodnego z prawem.

Każda z tych ścieżek może zakończyć się inaczej.

Jest jeszcze druga strona raportu

Warto również odnotować ustalenia korzystne dla ERGO.

W dokumentach wskazano między innymi, że nie stwierdzono przekroczenia dopuszczalnego poboru wód podziemnych, część własnych badań osadów nie wykazywała przekroczeń, a niektóre obowiązki sprawozdawcze zostały później uzupełnione lub skorygowane.

To nie unieważnia stwierdzonych naruszeń.

Ale pokazuje, dlaczego raport trzeba czytać w całości, a nie wybierać z niego wyłącznie najbardziej efektowne zdania.

W przypadku postępowania karnego ta zasada jest jeszcze ważniejsza.

Prokurator nie bada nagłówka artykułu. Bada dokumenty, osoby, daty, decyzje i związki między zdarzeniami.

A gdzie jest sygnatura?

I tu pojawia się problem.

W dokumentach, którymi obecnie dysponujemy, nie ma podanej sygnatury sprawy prokuratorskiej, daty wszczęcia postępowania, kwalifikacji prawnej ani informacji, czy komukolwiek przedstawiono zarzuty.

To nie jest drobny brak.

To cztery podstawowe informacje pozwalające ustalić, gdzie naprawdę znajduje się dziś ta sprawa.

Zresztą dokładnie o to zapytano później organ wykonawczy Gminy Trzebnica:

jaka jest sygnatura sprawy, kiedy ją wszczęto lub czy odmówiono wszczęcia, jaka jest kwalifikacja prawna, jaki jest aktualny stan postępowania i czy według wiedzy Gminy komukolwiek przedstawiono zarzuty.

Sprawdziłem również publicznie dostępne, indeksowane źródła internetowe. Nie znalazłem w nich informacji pozwalającej obecnie wiarygodnie podać sygnaturę lub potwierdzić etap tej konkretnej sprawy. Na stronie ERGO dostępne są informacje o spółce i jej działalności, ale nie znaleźliśmy tam komunikatu wyjaśniającego status postępowania prokuratorskiego. ERGO jest w 100 proc. własnością Gminy Trzebnica. bip.ergo.trzebnica.pl

To oznacza, że tego fragmentu historii nie należy wypełniać domysłami.

Trzeba zdobyć odpowiedź.

Pięć informacji, które powinny teraz zostać ujawnione

Radio DTR będzie dalej sprawdzać tę sprawę. Do ustalenia pozostaje przede wszystkim:

  1. sygnatura postępowania w Prokuraturze Rejonowej w Trzebnicy;
  2. data wpływu zawiadomienia WIOŚ oraz data decyzji o wszczęciu albo odmowie wszczęcia;
  3. przedmiot postępowania i przyjęta kwalifikacja prawna;
  4. aktualny etap sprawy;
  5. czy postępowanie nadal prowadzone jest wyłącznie „w sprawie”, czy też którejkolwiek osobie przedstawiono zarzuty.

Dopiero odpowiedzi na te pytania pozwolą uczciwie napisać, czy mamy dziś tylko zawiadomienie WIOŚ, trwające postępowanie przygotowawcze, czy kolejny etap sprawy.

Najważniejsze pytanie nie brzmi: „kto jest winny?”

Na tym etapie to pytanie byłoby przedwczesne.

Znacznie ważniejsze brzmi:

co dokładnie zobaczyli kontrolerzy, że oprócz zarządzeń, mandatów i postępowań administracyjnych uznali za konieczne zawiadomienie prokuratury?

A zaraz za nim kolejne:

co wydarzyło się z tym zawiadomieniem później?

Raport WIOŚ już wiemy, jak czytać. Są w nim liczby, wyniki laboratoryjne, terminy, dokumenty i 13 stwierdzonych w Trzebnicy naruszeń.

Teraz czas przeczytać drugą część tej historii.

Tę, która ma swoją teczkę w prokuraturze.

Radio DTR wystąpi o aktualny status postępowania do Prokuratury Rejonowej w Trzebnicy. Do czasu uzyskania oficjalnej odpowiedzi nie będziemy przypisywać odpowiedzialności karnej żadnej osobie. Zawiadomienie WIOŚ jest faktem. Winę — jeśli w ogóle zostanie komukolwiek przypisana — ustala się w postępowaniu, a ostatecznie rozstrzyga o niej sąd.

Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.