Czy to ostatni moment, by pozbyć się szamba i obniżyć rachunki?
Od 15 stycznia rusza nabór wniosków o miejskie dopłaty do podłączenia nieruchomości do sieci kanalizacyjnej. Wrocław deklaruje pokrycie do 80 proc. kosztów inwestycji — do 6 tys. zł dla właścicieli domów i do 10 tys. zł dla wspólnot mieszkaniowych. Nabór potrwa do 30 września.
Kto może skorzystać z dopłat?
Uprawnieni są:
osoby fizyczne posiadające tytuł prawny do nieruchomości,
wspólnoty mieszkaniowe.
Warunki są jasne: ścieki muszą trafiać dziś do szamba, stan prawny nieruchomości ma być uregulowany, a właściciel musi mieć wydane warunki przyłączenia do miejskiej sieci.
Ile można dostać i na co?
Miasto zwraca do 80 proc. udokumentowanych kosztów:
budowy przyłącza kanalizacyjnego,
likwidacji szamba.
Limity są sztywne: 6 tys. zł (domy jednorodzinne) i 10 tys. zł (wspólnoty). To wyraźnie więcej niż w poprzednich latach — zmiana obowiązuje od 2024 r.
Najważniejsza zasada (tu łatwo się potknąć)
Nie wolno zaczynać prac przed złożeniem wniosku i podpisaniem umowy z miastem.
Wcześniejszy start = utrata dotacji. Prosto, ale bez taryfy ulgowej.
Jak dostać dofinansowanie – krok po kroku
Złożenie kompletnego wniosku.
Wizja lokalna potwierdzająca istnienie szamba.
Podpisanie umowy z miastem.
Wykonanie przyłącza i likwidacja szamba.
Rozliczenie (faktury, protokół odbioru, umowa z MPWiK).
Wypłata środków po weryfikacji.
Termin graniczny: wykonanie i rozliczenie do 31 października roku podpisania umowy.
Dlaczego to się opłaca?
Rachunek jest bezlitosny dla szamba:
ok. 450 zł za jednorazowy wywóz 10 m³ (miesięczna produkcja ścieków przeciętnej rodziny),
ok. 77 zł miesięcznie po podłączeniu do kanalizacji.
Do tego dochzy ekologia: nieszczelne zbiorniki zagrażają glebie i wodom gruntowym.
„Podłączenie do kanalizacji to realna poprawa komfortu życia — bez szamba, bez kosztownych wywozów i bez szkody dla środowiska” — podkreśla Małgorzata Demianowicz, dyrektor Wydziału Środowiska UM Wrocławia.
Gdzie powstaje nowa sieć?
Wrocław jest skanalizowany w 98 proc. Od 2020 r. wybudowano 130 km sieci, do 2027 r. dojdzie kolejne 30 km. Trwają inwestycje m.in. na Kłokoczycach, a w planie są prace na Żernikach (kilka ulic).
Co z tego wynika?
Dopłaty realnie obniżają próg wejścia w inwestycję, a oszczędności na eksploatacji szybko „odrabiają” wkład własny. Klucz to kolejność działań i pilnowanie terminów. Kto zdąży — wygra komfort i niższe rachunki.






