Wycięta ze zdjęcia, wycięta z pamięci?

wycieta poetka z prasy
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Przez lata mówiło się o Trzebnicy jako mieście kultury, wydarzeń i lokalnej wspólnoty. Tymczasem coraz częściej pojawiają się głosy ludzi związanych z lokalnym środowiskiem artystycznym, którzy twierdzą, że ta wspólnota działa wybiórczo. Że jednych się promuje, innych przemilcza.

Tym razem publicznie głos zabrała poetka Małgorzata Zwierzyk-Krzak.

Co wydarzyło się podczas wernisażu?

Sprawa dotyczy styczniowego wernisażu „Alei Sztuki” w Galerii Trzebnickiej. W wydarzeniu uczestniczył ówczesny burmistrz Trzebnicy Marek Długozima, artyści oraz zaproszeni goście. Poetka twierdzi, że została zaproszona przez organizatorów wydarzenia do prezentacji swojej poezji podczas spotkania.

„Na zdjęciu była. W gazecie już nie.” ilustracja do artykulu wycieta z wernisazowego zdjecia ilustracja do artykułu Wycięta z wernisażowego zdjęcia

Kilka tygodni później w samorządowej „Panoramie Trzebnickiej” ukazała się relacja z wydarzenia wraz ze wspólnym zdjęciem uczestników. Problem polega na tym, że – jak twierdzi autorka wpisu – na opublikowanej fotografii została usunięta.

Porównanie oryginalnego zdjęcia z wersją prasową rzeczywiście pokazuje różnice kadrowania. W mediach społecznościowych poetka opublikowała emocjonalny wpis, w którym opisuje swoje doświadczenia z ostatnich dziesięciu lat działalności artystycznej w Trzebnicy.

„Trzebnica mnie nie widzi”

W swoim wpisie Małgorzata Zwierzyk-Krzak nie kryje rozgoryczenia.

Twierdzi, że przez lata była ignorowana przez lokalne środowisko władzy, pomijana przy wydarzeniach kulturalnych i traktowana gorzej niż osoby związane z określonymi kręgami towarzyskimi czy politycznymi.

„Trzebnica – moje miasto i miasto moich dzieci – mnie nie widzi, nie akceptuje i w żaden sposób mnie nie poważa” – napisała poetka.

Najmocniejsze oskarżenie dotyczy jednak samego zdjęcia z wydarzenia.

Autorka wpisu uważa, że została świadomie usunięta z publikacji prasowej, ponieważ była osobą „niewygodną” dla lokalnej władzy.

To już nie jest tylko spór o kulturę czy promocję twórczości. To oskarżenie o symboliczne wykluczenie.

Czy lokalna kultura jest dla wszystkich?

Sprawa uderza w dużo szerszy problem obecny w wielu samorządach. Kto decyduje, kto jest „lokalnym artystą”? Kto dostaje przestrzeń, promocję, wsparcie i zaproszenia? Czy o wartości twórczości decyduje dorobek, czy relacje z lokalnym układem?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W małych społecznościach kultura często staje się przedłużeniem lokalnej polityki. Jedni bywają stale obecni w miejskich mediach, inni – mimo aktywności – pozostają niewidzialni.

I właśnie słowo „niewidzialność” wraca w całym wpisie poetki najmocniej.

W wielu gminach media samorządowe od lat budzą pytania o niezależność. Formalnie są informacją publiczną finansowaną z pieniędzy mieszkańców, ale w praktyce często pełnią również funkcję wizerunkową lokalnej władzy. Dlatego każda sytuacja dotycząca selekcji zdjęć, nazwisk czy relacji z wydarzeń natychmiast wywołuje pytania o granicę między informacją a promocją.

Cień prokuratorskich zarzutów

Wpis został opublikowany już po wydarzeniach z marca 2026 roku, kiedy Prokuratura Okręgowa w Opolu postawiła Markowi Długozimie zarzuty dotyczące m.in. przekroczenia uprawnień oraz nieprawidłowości przy inwestycjach.

Burmistrz został zawieszony w czynnościach służbowych, zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł. Samorządowiec nie został prawomocnie skazany, a postępowanie pozostaje w toku.

Dla części mieszkańców wpis poetki może być jedynie osobistym żalem. Dla innych – kolejnym sygnałem pokazującym atmosferę, jaka przez lata miała panować wokół lokalnej władzy.

Bo czasem jedno wycięte zdjęcie mówi więcej niż oficjalne przemówienia.

Czy to tylko przypadek?

Najważniejsze pytanie pozostaje dziś bez odpowiedzi.

Czy usunięcie poetki ze zdjęcia było zwykłym zabiegiem redakcyjnym i przypadkowym kadrem? Czy świadomą decyzją?

I drugie pytanie — może ważniejsze:

Ilu ludzi w lokalnych społecznościach przez lata znikało nie ze zdjęć, lecz z przestrzeni publicznej, bo nie pasowali do układu? I kiedy bohaterka przestaje być w centrum uwagi wydarzenia? zrzut ekranu 2026 05 13 o 19.36.49 Panoram Trzebnicka nr 2/2026

Ten artykuł jest częścią
Magazynu Radio DTR 5/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →

📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry