Czy drobna naprawa naprawdę musi kosztować tyle, co weekend nad morzem? A może to nie ceny rosną, tylko nasza potrzeba wygody i spokojnej głowy?
Z czego wynika boom na usługi „złotych rączek”?
Jeszcze dekadę temu „złota rączka” była synonimem sąsiada z wiertarką i popołudniami spędzanymi „zrób-to-sam”. Dziś to pełnoprawny zawód – z kalendarzem zapełnionym na tygodnie do przodu i stawkami, które potrafią zakłuć w portfel. Jak wskazuje badanie przeprowadzone dla OLX, aż 77% Polaków korzystało z usług fachowców w ostatnich 12 miesiącach.
To nie tylko kaprys. To znak czasów: szybkie życie, brak narzędzi i strach przed tym, że samodzielna naprawa skończy się… jeszcze większą naprawą.
Co najczęściej zlecamy i dlaczego tak często?
Dane są dość bezlitosne.
Co trzeci Polak wykonuje remonty lub naprawy przynajmniej raz w roku, a ponad połowa badanych – nawet pięć razy. Powody są proste:
brak umiejętności (63%),
brak narzędzi (28%),
brak czasu (19%).
Najpopularniejsze zlecenia?
Hydraulika (43%), elektryka (36%), malowanie (28%) i ratowanie AGD (13%).
To już nie „przysługa”. To sektor usług, który wchodzi w pełną profesjonalizację.
Ile dziś kosztuje „spokój w domu”?
Tutaj zaczynają się schody – lub dla fachowców: stabilny biznes.
Z badania OLX wynika:
41% klientów zapłaciło do 300 zł,
23% – od 300 do 500 zł,
a część rachunków wychodzi znacznie poza te widełki.
Wysokie ceny nie odstraszają, bo – jak mówią respondenci – płacą za: pewność, czas i jakość.
„Złota rączka to dziś profesjonalna działalność. Widzimy rosnący zakres usług i duże zaufanie klientów” – mówi Kamil Szabłowski, PR Lead OLX.
Rynek też rośnie. W ciągu 12 miesięcy liczba ogłoszeń w kategorii „Złota rączka” na OLX zwiększyła się o 32%.
Gdzie szukamy fachowca i komu ufamy?
Stare przyzwyczajenia trzymają się mocno:
39% badanych wybiera fachowców z polecenia, a 29% dzięki osobistym znajomościom.
Ale nowoczesność też wchodzi drzwiami i oknami – 73% Polaków uważa, że portale internetowe ułatwiają znalezienie sprawdzonego fachowca.
Co trzecie nowe ogłoszenie dodaje osoba prywatna. Zawód, który kiedyś był „dorabianiem”, staje się pełnoetatowy.
Czy „złota rączka” to zawód przyszłości?
Wszystko na to wskazuje.
Starzejące się społeczeństwo, zabiegani pracownicy i mieszkania pełne instalacji, które nie tolerują błędów amatorów – to warunki, które sprzyjają specjalistom.
Do tego dochodzi druga strona medalu: wysoki poziom satysfakcji. 83% Polaków chwali fachowców za profesjonalizm. W branży usług domowych to wynik, o którym wiele sektorów może tylko pomarzyć.
I tak rośnie rynek, w którym cena 500 zł za jedną wizytę przestaje szokować – bo „święty spokój” ma dziś konkretną wartość.
Źródła
– Badanie opinii publicznej SW Research dla OLX, N=800, październik 2025
– Fixly, „Dla przyjemności, czy z konieczności”, 2025
– OLX

