Skarbnik i przedsiębiorca. Majątek małżeństwa Razik rośnie w tempie inwestycyjnym

skarbnik powiatu nie tykalny
Oceń materiał

Wspólne oświadczenie majątkowe skarbnik powiatu trzebnickiego Jolanty Razik pokazuje obraz zamożnej rodziny: domy, lokale, grunty, samochody. W ciągu kilku lat wartość wspólnego majątku przekroczyła 13 milionów złotych. Źródłem tego wzrostu nie jest pensja urzędniczki, lecz działalność gospodarcza jej męża. Nasze wcześniejsze ustalenia pokazują też, że PCPR wynajmował lokal należący do rodziny Razików, a w tym samym mieszkaniu pracowała wnuczka skarbnik – na rzecz Ośrodka Interwencji Kryzysowej (OIK). To budzi pytania o granice etyki w samorządzie.


🏠 Majątek wspólny, biznes po stronie męża

Z oświadczenia majątkowego z 28 kwietnia 2025 roku wynika, że Jolanta Razik nie posiada majątku odrębnego – wszystko, co deklaruje, jest objęte wspólnością małżeńską.
Wspólnie z mężem, który prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, dysponują majątkiem wartym ponad 13,7 mln zł. W skład wchodzą:
– siedem domów,
– dwanaście mieszkań i lokali usługowych,
– grunty o łącznej powierzchni kilkunastu hektarów,
– samochody o łącznej wartości ponad 300 tys. zł.

„Wszystkie nieruchomości są współwłasnością małżeńską” — zapisano w oświadczeniu.

Reklama
Reklama
Reklama

Działalność gospodarcza męża obejmuje m.in. wynajem i obrót nieruchomościami, co tłumaczy przyrost majątku i powtarzalne metraże lokali nabytych po 2020 roku. Nie ma więc wątpliwości, że to firma męża jest źródłem inwestycji, a nie pensja urzędniczki.


💰 Dochody i proporcje

W 2024 roku łączny dochód małżeństwa wyniósł ok. 642 tys. zł, z czego ponad 300 tys. zł to wynagrodzenie skarbnik. Reszta pochodziła z emerytur, najmu i działalności gospodarczej męża.
W takim kontekście przyrost majątku o kilka milionów złotych w cztery lata jest logiczny ekonomicznie – o ile środki pochodzą z obrotu nieruchomościami.
Nie zmienia to jednak faktu, że mienie wspólne łączy sferę publiczną (urzędową) z prywatną (biznesową), co wymaga najwyższych standardów przejrzystości.


🏢 Przetarg PCPR – publiczne środki w prywatnym lokalu

Wcześniejszy materiał Radia DTR ujawnił, że Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Trzebnicy (PCPR) wynajmowało w trybie przetargu mieszkanie należące do małżeństwa Razików.
Nie kwestionujemy legalności przetargu – formalnie procedura była zgodna z prawem.
Problem tkwi gdzie indziej: w styku funkcji publicznej i prywatnego majątku.

Skarbnik powiatu, odpowiadająca za nadzór nad budżetem, jest jednocześnie współwłaścicielką lokalu, za który jednostka powiatowa płaci czynsz z pieniędzy publicznych.
Nie ma znaczenia, czy skarbnik uczestniczyła w procedurze – istotny jest efekt wizerunkowy. Pojawia się pytanie:
czy pieniądze publiczne trafiają do majątku osoby nadzorującej finanse samorządu, choćby pośrednio?

To przypadek, który w systemach etyki administracji publicznej wymaga tzw. „wyłączenia z decyzji” i ujawnienia powiązań, aby uniknąć nawet pozoru konfliktu interesów.


🧩 OIK i praca wnuczki w tym samym mieszkaniu

Dodatkowo redakcja ustaliła, że wnuczka skarbnik pracowała w tym samym lokalu, w którym funkcjonował Ośrodek Interwencji Kryzysowej (OIK), jednostka współpracująca z PCPR.
To ten sam adres, ten sam lokal, ten sam podmiot powiatowy.
Formalnie wszystko mogło być zgodne z przepisami, ale w praktyce powstała wrażliwa sytuacja etyczna:
– lokal należy do rodziny urzędniczki nadzorującej finanse powiatu,
– powiatowa jednostka z niego korzysta,
– a w tym samym miejscu pracuje członek rodziny skarbnik.

To nie zarzut naruszenia prawa, ale sygnał o nałożeniu się sfer – rodzinnej, zawodowej i publicznej.
Dla opinii publicznej, która oczekuje od samorządowców maksymalnej przejrzystości, taki układ może być trudny do zaakceptowania.


⚖️ Prawo a zaufanie

Zgodnie z art. 24h ustawy o samorządzie powiatowym, osoby pełniące funkcje publiczne mają obowiązek składania oświadczeń majątkowych, które mają „zapewnić społeczną kontrolę nad majątkiem publicznych decydentów”.
W tym przypadku oświadczenie jest jawne i formalnie poprawne, lecz jego treść w połączeniu z lokalnymi faktami wymaga refleksji nad etyką urzędniczą.

Reklama
Reklama

W krajach o wyższym standardzie przejrzystości, taki przypadek skutkowałby dobrowolnym ujawnieniem relacji i pełnym raportem o potencjalnym konflikcie interesów. W Polsce – pozostaje to w szarej strefie między przepisem a zaufaniem.


❓ Pytania do wyjaśnienia

  1. Czy w momencie ogłaszania przetargu PCPR dokonano oceny ryzyka konfliktu interesów wobec wspólności majątkowej skarbnik?

  2. Czy Starostwo Powiatowe posiada procedurę „wyłączania z decyzji” w takich przypadkach?

  3. Czy OIK, korzystając z lokalu należącego do rodziny skarbnik, działał na zasadach rynkowych, a nie preferencyjnych?

  4. Czy mieszkańcy powiatu mają możliwość poznania takich informacji z publicznego rejestru umów lub oświadczeń o bezstronności?


💬 Redakcyjne podsumowanie

🔹 Majątek małżeński Razików wyrósł z działalności gospodarczej męża – nie z pensji urzędniczej.
🔹 Sama skarbnik wykazuje majątek zgodnie z prawem, ale część nieruchomości współgra z jednostkami podległymi powiatowi.
🔹 Przypadek przetargu PCPR i pracy wnuczki w lokalu OIK wymaga publicznego wyjaśnienia, bo dotyka kwestii zaufania do władzy samorządowej.

Przejrzystość to nie tylko zgodność z przepisami. To także gotowość do odpowiedzi na trudne pytania, zanim zada je opinia publiczna.

Autor: Rafał Chwaliński


📎 Źródła / linkowanie wewnętrzne

Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry