Dolnośląskie w smogu bez postępu

dolny slask w dymi i nik
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Dolnośląskie w smogu bez postępu. NIK: walka z kopciuchami idzie jak po grudzie

Raport: żadna z gmin nie wdrożyła w pełni uchwał antysmogowych. Dolny Śląsk w ogonie wymiany kotłów.


Czy Dolny Śląsk potrafi oddychać czystym powietrzem? Najwyższa Izba Kontroli nie pozostawia złudzeń: mimo siedmiu lat obowiązywania uchwał antysmogowych, region wciąż dusi się we własnym dymie. W kontrolowanych gminach dolnośląskich wdrażanie przepisów idzie wolno, a kontrole często są fikcją.


Raport bez złudzeń

31 października 2025 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki kontroli „Realizacja uchwał antysmogowych” (P/24/069). Objęto nią pięć województw, w tym dolnośląskie, i 18 gmin, które miały reprezentować różne typy samorządów — od dużych miast po gminy wiejskie. Wnioski? W żadnej z nich nie udało się w pełni wdrożyć przepisów antysmogowych.

Kontrola NIK pokazała, że samorządy nie prowadzą rzetelnych działań ani nadzoru. W 15 z 16 gmin kontrole były prowadzone nierzetelnie, często bez upoważnień, bez protokołów, a funkcjonariusze ograniczali się jedynie do sprawdzania, czy mieszkańcy nie spalają śmieci.

Czytaj dalej

Powiązany temat

Zamiast egzekwować uchwały, gminy udawały, że kontrolują” – podkreślają autorzy raportu.


Dolny Śląsk – region z opóźnieniem

Dolny Śląsk był jednym z województw, gdzie uchwała antysmogowa obowiązuje już od 2017 roku. Jednak – jak zauważa NIK – dopiero w 2023 roku pojawił się w Programie Ochrony Powietrza zapis o obowiązku kontroli przestrzegania tej uchwały. To aż sześć lat po jej przyjęciu.

W dodatku harmonogram wymiany kotłów z 2020 roku nie uwzględniał terminów wynikających z uchwały antysmogowej, co w praktyce oznaczało, że gminy działały na oślep – bez konkretnych dat, wskaźników i priorytetów.

Na Dolnym Śląsku wciąż działają dziesiątki tysięcy „kopciuchów”, mimo że zgodnie z prawem nie powinny już istnieć. NIK podaje, że w samym województwie dolnośląskim w lipcu 2024 roku nadal funkcjonowało ponad 150 tysięcy pozaklasowych kotłów.


Wałbrzych – wyjątek wśród gmin

Wśród dolnośląskich gmin pozytywnie wyróżnia się Wałbrzych, który wymienił 8276 kotłów – najwięcej w całej próbie. To niemal połowa wszystkich wymian w 18 badanych gminach.
Miasto korzystało z lokalnych dotacji, środków z NFOŚiGW i programu „Stop Smog”, a także prowadziło szeroko zakrojone działania informacyjne.

Wałbrzych jako pierwszy w Polsce uchwalił lokalny zakaz palenia węglem, a prezydent Roman Szełemej konsekwentnie egzekwował jego realizację, wprowadzając kontrole i system dopłat do pomp ciepła oraz pieców gazowych.

Jednak reszta Dolnego Śląska – od Legnicy po mniejsze gminy – nie dorównuje temu tempu. W Legnicy wymieniono niespełna 1600 pieców, a w wielu gminach wiejskich liczba wymian nie przekroczyła nawet 100.


Ciemne strony systemu

NIK wskazuje, że system CEEB (Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków), który miał ułatwić walkę ze smogiem, wciąż nie działa w pełni. W 8 z 18 badanych gmin baza zawierała dane o mniej niż 80% budynków.
Na Dolnym Śląsku – jak wynika z raportu – urzędnicy mieli ograniczony dostęp do korekt błędów, co powodowało chaos: duplikaty adresów, błędne informacje o wymianach i brak aktualizacji.

To właśnie brak aktualnych danych i kontroli sprawił, że niektóre gminy nawet nie wiedzą, ile kopciuchów faktycznie pozostało.


Zdrowie pod presją

Smog to nie tylko liczby. Z danych GIOŚ przywołanych w raporcie wynika, że w 2022 roku w Polsce z powodu pyłu PM2,5 przedwcześnie zmarło 35 tysięcy osób.
Na Dolnym Śląsku liczba zgonów związanych z zanieczyszczeniem powietrza przekracza 2,5 tysiąca rocznie – to jak zniknięcie całego małego miasteczka.


NIK: czas na obowiązek egzekucji

Izba wnioskuje, by wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast mieli obowiązek weryfikacji danych o źródłach ciepła przed wprowadzeniem ich do CEEB.
Wskazuje też na konieczność mierzenia postępów – tak jak w Małopolsce, gdzie w Programie Ochrony Powietrza wprowadzono wskaźniki i kontrolę efektywności.

Dolny Śląsk takich narzędzi dotąd nie stosował.


Wnioski: uchwały na papierze, smog w płucach

Raport NIK obnaża coś więcej niż biurokratyczne braki. Pokazuje, że bez realnego nadzoru i społecznego nacisku Dolny Śląsk nie wyjdzie z dymu.
W Wałbrzychu widać, że się da. Ale w reszcie regionu – od Trzebnicy po Głogów – uchwały antysmogowe wciąż są raczej deklaracją niż faktem.

Jak podsumowuje NIK:

„Bez pełnego wdrożenia uchwał Polska nie spełni wymagań unijnych i wytycznych WHO.”


Źródło: Najwyższa Izba Kontroli, Informacja o wynikach kontroli P/24/069: Realizacja uchwał antysmogowych, październik 2025.


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry