Polskie radiostacje trafiają do WOT. Sprzęt, który widzi więcej niż żołnierz

radmor i radiostacje dla wot
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Gdańsk. Bez kamer, bez wielkiej pompy, ale z konkretnym znaczeniem dla wojska. Spółka RADMOR przekazała nowoczesne radiostacje do 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Sprzęt nie tylko umożliwia łączność – on zmienia sposób działania żołnierzy w terenie.

To nie jest kolejny „gadżet do rozmów”. To element systemu, który pozwala widzieć pole walki niemal w czasie rzeczywistym.


Co właściwie trafiło do żołnierzy?

Do jednostki przekazano 50 radiostacji doręcznych 3501/8, które mają służyć przede wszystkim szkoleniom. Sprzęt odebrał dowódca brygady, płk Piotr Jary.

Reklama
Reklama

Urządzenia mają jedno zadanie: zwiększyć skuteczność działania lekkiej piechoty – szczególnie tam, gdzie liczy się szybka komunikacja i koordynacja.

Radiostacje umożliwiają:

  • szyfrowaną łączność,
  • przekazywanie danych o położeniu,
  • współpracę z systemami dowodzenia.

Brzmi technicznie. W praktyce oznacza to tyle: żołnierz nie działa już „na wyczucie”. 20260423 przekazanie radiostacji 04 radiostacja Radomor


Sprzęt, który pokazuje, gdzie jesteś i gdzie są inni

Kluczowa funkcja? Blue Force Tracking (BFT).

To system, który pozwala śledzić pozycję własnych jednostek i widzieć je na mapie w czasie rzeczywistym. W połączeniu z rozwiązaniami typu Team Awareness Kit daje coś, co jeszcze kilkanaście lat temu było zarezerwowane dla największych armii świata.

Efekt? Mniej chaosu, więcej kontroli.


Technologia z Polski – i to ma znaczenie

Radiostacja 3501 to w pełni krajowe rozwiązanie. Opracowana przez RADMOR, będący częścią GRUPY WB, pozostaje pod pełną kontrolą polskiego przemysłu.

To nie jest detal.

W świecie, gdzie bezpieczeństwo systemów bywa równie ważne jak broń, własna technologia oznacza:

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  • niezależność,
  • kontrolę nad aktualizacjami,
  • brak ryzyka „obcych drzwi” w systemie.

Jak działa ta radiostacja?

Urządzenie należy do klasy SDR – czyli radiostacji definiowanych programowo.

W skrócie:

  • może zmieniać tryby pracy bez wymiany sprzętu,
  • korzysta z szyfrowania AES-256,
  • używa skokowej zmiany częstotliwości (25 razy na sekundę), co utrudnia przechwycenie sygnału.

Dla laika – brzmi jak czarna magia. Dla wojska – to standard nowoczesnego pola walki.


Dlaczego to ważne właśnie dla WOT?

Wojska Obrony Terytorialnej działają w terenie rozproszonym. Bez stabilnej łączności tracą swoją największą przewagę – elastyczność.

Nowe radiostacje pozwalają:

  • szybciej reagować,
  • lepiej koordynować działania,
  • szkolić się w warunkach zbliżonych do realnych.

To nie tylko sprzęt. To zmiana jakościowa.


Cichy krok, duża zmiana

Nie było wielkich nagłówków, nie było konferencji na pół kraju. A jednak to jeden z tych momentów, które budują realne zdolności armii.

Bo nowoczesne wojsko nie zaczyna się od czołgów.

Zaczyna się od tego, czy żołnierze potrafią się ze sobą dogadać.

I czy wiedzą, gdzie są. 20260423 przekazanie radiostacji 03 przekazanie radiostacji Radomr


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry