W małych gminach bardzo często jedna osoba pełni kilka ról jednocześnie:
- radnego,
- prezesa stowarzyszenia,
- sołtysa,
- organizatora wydarzeń.
Formalnie — przepisy tego nie zabraniają.
Ale właśnie w takich sytuacjach zaczynają działać przepisy antykorupcyjne i stanowiska Regionalnych Izb Obrachunkowych.
Sprawa Siemianic w gminie Oborniki Śląskie pokazuje, jak cienka potrafi być granica między działalnością społeczną a systemem lokalnych zależności.
2000 zł „to niby mało”
W publicznym wpisie Dawid Stawiak — radny Rady Miejskiej w Obornikach Śląskich, sołtys Siemianic i prezes Stowarzyszenia dla Siemianic — poinformował mieszkańców:
„Otrzymaliśmy 2000 zł na organizację Festiwalu w Siemianicach. 2000 zł to niby mało, ale zawsze coś.”
Dodał również:
„z Gminy Oborniki Śląskie dostaliśmy dotację w wysokości 2500 zł”.
Na pierwszy rzut oka — zwykła lokalna informacja. Festyn, wydarzenie społeczne, niewielkie środki.
Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy zestawi się to z przepisami dotyczącymi radnych oraz działalności organizacji korzystających z publicznych pieniędzy.
ilustracja do artykułu Radny i NGO
Nie znaleziono uchwały „dla stowarzyszenia”
Analiza:
- BIP Gminy Oborniki Śląskie,
- uchwał budżetowych,
- protokołów sesji,
- konkursów dla NGO
nie wykazała istnienia osobnej uchwały rady miejskiej przyznającej bezpośrednio środki dla Stowarzyszenia dla Siemianic.
I właśnie to jest kluczowe.
Bo małe granty dla organizacji pozarządowych najczęściej:
👉 nie są głosowane przez radnych indywidualnie
👉 są rozstrzygane zarządzeniem burmistrza po konkursie ofert
Formalnie więc nie dochodzi do sytuacji:
„rada głosuje pieniądze dla radnego”.
Ale przepisy mówią o czymś szerszym
I tutaj pojawia się bardzo ważny przepis:
art. 24f ustawy o samorządzie gminnym.
Przepis ten wprowadza ograniczenia antykorupcyjne wobec radnych. Zakazuje m.in.:
- prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego,
- zarządzania taką działalnością,
- bycia pełnomocnikiem lub przedstawicielem w prowadzeniu działalności wykorzystującej majątek gminy.
Sądy administracyjne i komentarze prawne wskazują przy tym, że problemem może być nie tylko bezpośrednie prowadzenie biznesu, ale także zarządzanie podmiotami korzystającymi z majątku publicznego lub środków publicznych.
RIO od lat ostrzega przed konfliktem interesów
Regionalne Izby Obrachunkowe oraz orzecznictwo NSA podkreślają, że przepisy antykorupcyjne mają chronić:
- przejrzystość życia publicznego,
- równość dostępu do majątku gminy,
- zaufanie mieszkańców do samorządu.
I właśnie dlatego problem nie sprowadza się wyłącznie do pytania:
„czy radny głosował za własną dotacją?”
Bo art. 25a ustawy o samorządzie gminnym już dziś mówi jasno:
radny nie może brać udziału w głosowaniu dotyczącym jego interesu prawnego.
Ale współczesne interpretacje idą dalej:
znaczenie ma również wpływ pośredni, dostęp do informacji i uprzywilejowana pozycja.
2000 zł trafiło nie do stowarzyszenia, lecz do klubu
Dokumenty pokazują jeszcze jeden ciekawy szczegół.
W:
Zarządzeniu nr 35/2024 Burmistrza Obornik Śląskich
dotację 2000 zł na „Festiwal w Siemianicach” otrzymał:
- Siemianicki Klub Sportowy „Plażowicze”
a nie Stowarzyszenie dla Siemianic.
Formalnie więc wszystko wygląda poprawnie.
Ale politycznie i społecznie pytania pozostają:
- kto organizuje wydarzenia?
- kto realnie nimi zarządza?
- kto buduje wokół nich lokalny kapitał polityczny?
Największy projekt? Budowa sceny
Znacznie większe środki pojawiły się przy projekcie:
„Budowa sceny w miejscowości Siemianice”
Całość:
👉 około 30 tys. zł
Finansowanie:
- 25 tys. zł — Program Rozwoju Obszarów Wiejskich / LGD Kraina Wzgórz Trzebnickich
- reszta — budżet gminy + fundusz sołecki
Projekt był realizowany w partnerstwie:
- stowarzyszenie,
- gmina,
- sołectwo.
I właśnie ten model jest dziś bardzo charakterystyczny dla wielu małych samorządów.
Problemem nie są same pieniądze
Bo 2000 zł czy 2500 zł nie wywraca budżetu gminy.
Znacznie ważniejsze jest coś innego:
kto ma realną zdolność sięgania po publiczne środki?
W małych miejscowościach daje to:
- rozpoznawalność,
- wpływy,
- kontakty,
- przewagę organizacyjną,
- kapitał polityczny.
I właśnie dlatego przepisy antykorupcyjne są interpretowane szeroko — nie tylko literalnie.
Czy doszło do złamania prawa?
Na obecnym etapie:
👉 brak dowodów na naruszenie prawa
👉 brak uchwały przyznającej środki „dla radnego”
👉 brak informacji o głosowaniu dotyczącym własnego interesu
Ale:
❗ sytuacja wpisuje się w klasyczny model potencjalnego konfliktu interesów analizowany przez RIO i sądy administracyjne.
Bo nawet jeśli wszystko odbywa się formalnie poprawnie, mieszkańcy mają prawo pytać:
- czy wszyscy mają równy dostęp do środków?
- czy radny-prezes NGO nie posiada przewagi informacyjnej?
- gdzie kończy się działalność społeczna, a zaczyna polityczne budowanie wpływów?
I to jest prawdziwy temat
Nie festyn.
Nie 2000 zł.
Tylko system zależności, który w małych gminach bywa praktycznie niewidoczny.
Bo lokalna polityka coraz częściej nie wygląda dziś jak sala sesyjna.
Wygląda jak:
- stowarzyszenie,
- fundacja,
- OSP,
- KGW,
- i projekt „integracyjny” finansowany z publicznych pieniędzy.
Magazynu Radio DTR 5/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Zostań przy sprawie
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


