Przekroczone parametry ścieków, przelew burzowy bez wymaganych zgód i oficjalne wystąpienie RZGW. Prawo dopuszcza cofnięcie pozwolenia bez odszkodowania. Co to oznacza dla zakładu, gminy i mieszkańców?
W Obornikach Śląskich pojawia się kolejny dokument dotyczący funkcjonowania miejskiej oczyszczalni ścieków. Tym razem nie jest to protokół kontroli ani odpowiedź na pytania mieszkańców. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu skierował do Dyrektora Zarządu Zlewni formalny wniosek o podjęcie działań wobec Zakładu Gospodarki Komunalnej. Wskazał przy tym przepisy pozwalające na cofnięcie lub ograniczenie pozwolenia wodnoprawnego oraz nałożenie administracyjnej kary pieniężnej.
4 listopada 2026 r. | Analiza dokumentów i przepisów Prawa wodnego
Wody Polskie przechodzą od ustaleń kontroli do działań administracyjnych
Pismo z 4 listopada 2026 roku, oznaczone sygnaturą V.RUK.452.125.2026.TSZ, zostało skierowane przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu do Dyrektora Zarządu Zlewni we Wrocławiu.
Dotyczy Zakładu Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Obornikach Śląskich, odpowiedzialnego za funkcjonowanie oczyszczalni przy ulicy Grunwaldzkiej 41.
Podstawą wystąpienia są ustalenia Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz zgłoszenia dotyczące nieprawidłowości w eksploatacji oczyszczalni i sąsiadującej z nią sieci kanalizacyjnej.
RZGW wskazuje art. 415, art. 472aa ust. 1 pkt 2 oraz art. 389 pkt 1 i 6 ustawy Prawo wodne.
To przepisy o poważnym znaczeniu. Pierwszy pozwala na cofnięcie lub ograniczenie pozwolenia wodnoprawnego bez odszkodowania, drugi dotyczy administracyjnych kar pieniężnych za określone działania prowadzone bez wymaganej zgody wodnoprawnej.
Nie oznacza to jednak, że pozwolenie już cofnięto. RZGW skierował sprawę do organu właściwego do jej rozpoznania. Nie przedstawił decyzji pozbawiającej ZGK dotychczasowych uprawnień.
Różnica jest zasadnicza. Wystąpienie organu kontrolnego i rozstrzygnięcie administracyjne to dwa odrębne etapy.
WIOŚ stwierdził przekroczenia. Problem nie dotyczy jednego badania
W uzasadnieniu RZGW przywołano ustalenia kontroli prowadzonej przez WIOŚ od 20 maja do 18 sierpnia 2026 roku.
Inspektorzy wskazali naruszenia warunków pozwolenia wodnoprawnego z 7 września 2021 roku, oznaczonego numerem WR.ZUZ.5.4210.6.2021.MO.
Nieprawidłowości obejmowały analizowany okres od 28 września 2024 do 27 września 2025 roku.
Kolejne badania wykonane w 2026 roku również przyniosły niekorzystne wyniki. W próbkach ścieków oczyszczonych pobranych 20 i 21 maja, 16 i 17 czerwca oraz 14 i 15 lipca laboratorium GIOŚ stwierdziło przekroczenie co najmniej jednego dopuszczalnego parametru w każdej z sześciu próbek.
Szczególną uwagę zwrócono na azot ogólny.
Nie jest to więc sytuacja, w której państwowy organ reaguje wyłącznie na pojedynczy, przypadkowy wynik laboratoryjny.
RZGW wskazuje na nieprzestrzeganie warunków pozwolenia w szerszym przedziale czasowym. To właśnie ten element ma zasadnicze znaczenie dla ewentualnego zastosowania art. 415 Prawa wodnego.
Nie oznacza to jeszcze, że każda próbka stanowi odrębne naruszenie uzasadniające cofnięcie pozwolenia. Ostateczna ocena wymaga odniesienia wyników do wszystkich warunków decyzji wodnoprawnej i zasad prowadzenia pomiarów.
Jednak sam fakt, że problemy jakościowe zostały udokumentowane w kolejnych okresach, istotnie zmienia charakter sprawy.
Przelew burzowy. Kolejny problem prawny oczyszczalni
Wystąpienie RZGW nie ogranicza się do jakości oczyszczonych ścieków.
Przywołuje również ustalenia WIOŚ dotyczące czynnego przelewu burzowego na terenie oczyszczalni.
Według dokumentu ZGK nie posiada wymaganego pozwolenia wodnoprawnego na usługę wodną polegającą na odprowadzaniu ścieków za pośrednictwem tego przelewu. Nie posiada również decyzji przewidzianej w art. 80 Prawa wodnego.
RZGW wskazuje ponadto brak pozwolenia na wykonanie wylotu oraz na wprowadzanie ścieków do urządzenia wodnego, którym jest rów.
To dwa powiązane, ale prawnie odrębne zagadnienia: istnienie i użytkowanie urządzenia oraz korzystanie z wód wymagające odpowiedniej zgody.
W poprzednich publikacjach Radia DTR opisywaliśmy także drugi przelew, zlokalizowany poza ogrodzonym terenem oczyszczalni, na kolektorze DN 1200. Według wcześniejszych wyjaśnień przedstawiciela ZGK miał on być zaślepiony.
Nie należy go utożsamiać z przelewem wskazanym w nowym wystąpieniu RZGW. Odrębną instalacją jest także wylot kanalizacji deszczowej, dla którego gmina uzyskała pozwolenie w grudniu 2024 roku.
Brak wymaganych zgód nie stanowi sam w sobie dowodu, że podczas określonych opadów dokonano konkretnego zrzutu nieoczyszczonych ścieków. Wymagałoby to ustalenia sposobu pracy urządzenia, przepływów i faktycznego odprowadzania ścieków.
Nie zmienia to jednak znaczenia uchybień formalnoprawnych wskazanych przez organ.
RZGW nie widzi potrzeby powtarzania kontroli
Jeden z najważniejszych fragmentów pisma znajduje się w jego końcowym uzasadnieniu.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej stwierdza, że ustalenia WIOŚ dają podstawy do podjęcia działań przewidzianych Prawem wodnym bez konieczności przeprowadzania ponownej kontroli w tym samym zakresie.
Organ powołuje się na obowiązującą w Wodach Polskich procedurę kontroli gospodarowania wodami i zasadę niewykonywania ponownie czynności, których wyniki zostały już udokumentowane przez uprawnione instytucje.
To istotne.
Sprawa nie musi wracać do początku tylko po to, aby kolejna jednostka państwowa potwierdziła nieprawidłowości wcześniej stwierdzone przez WIOŚ.
Nie znaczy to, że Zarząd Zlewni jest zwolniony z obowiązku samodzielnej oceny dowodów i zapewnienia ZGK udziału w postępowaniu.
Znaczy natomiast, że istnieje materiał, który może stanowić podstawę rozpoczęcia procedury administracyjnej.
W postępowaniu możliwe jest również przeprowadzenie dodatkowych oględzin, zażądanie dokumentów czy aktualnych wyników badań, jeśli organ uzna to za potrzebne.
Art. 415. Kiedy można cofnąć pozwolenie wodnoprawne?
Prawo wodne przewiduje możliwość cofnięcia lub ograniczenia pozwolenia bez odszkodowania.
Kluczowy dla sprawy ZGK jest art. 415 pkt 1, dotyczący sytuacji, w której zakład zmienia cel i zakres korzystania z wód albo warunki wykonywania uprawnień określonych w pozwoleniu.
Właśnie z tą podstawą RZGW wiąże przekroczenia dopuszczalnych parametrów oczyszczonych ścieków.
Ustawa przewiduje także inne przesłanki cofnięcia pozwolenia. Obejmują one między innymi wykonanie urządzeń wodnych niezgodnie z pozwoleniem, nienależyte utrzymywanie urządzeń oraz określone zagrożenia środowiskowe.
Nie oznacza to, że wszystkie te przesłanki zostały już udowodnione w przypadku Obornik Śląskich.
Każda wymaga osobnej oceny.
Istotne jest również brzmienie ustawy. Ustawodawca przewidział możliwość cofnięcia albo ograniczenia pozwolenia, a nie automatyczny obowiązek jego odebrania po każdym naruszeniu.
Organ musi zatem ocenić materiał dowodowy, ustalić właściwą podstawę prawną i uzasadnić wybór rozstrzygnięcia.
Może dojść do wniosku, że istnieją przesłanki cofnięcia całego pozwolenia. Może również rozważyć ograniczenie jego zakresu, jeśli będzie to zgodne z prawem i uzasadnione okolicznościami sprawy.
Nie można wykluczyć także rozstrzygnięcia, w którym organ nie zastosuje tych środków, jeżeli nie znajdzie wystarczających podstaw.
Najważniejsze jest to, że o wyniku nie decyduje samo pismo RZGW.
Art. 418. Cofnięcie wymaga decyzji
Właściwym organem w tej sprawie jest Dyrektor Zarządu Zlewni we Wrocławiu.
Zgodnie z art. 418 ust. 1 Prawa wodnego cofnięcie, ograniczenie lub stwierdzenie wygaśnięcia pozwolenia następuje w drodze decyzji administracyjnej, wydawanej z urzędu albo na wniosek.
Taka decyzja wymaga przeprowadzenia odpowiedniego postępowania.
ZGK musi mieć możliwość zapoznania się z materiałem dowodowym, przedstawienia stanowiska, wskazania własnych dowodów i skorzystania z przewidzianych prawem środków zaskarżenia.
Decyzja wymaga uzasadnienia faktycznego i prawnego.
Nie wystarczy zatem stwierdzenie, że parametry zostały przekroczone. Organ powinien wykazać, jakie warunki pozwolenia naruszono, na czym polega ustawowa przesłanka cofnięcia lub ograniczenia pozwolenia i dlaczego wybrano określony środek.
Na dzień 4 listopada 2026 roku dokumentacja dostępna Radiu DTR nie zawiera decyzji cofającej pozwolenie ZGK.
Nie dysponujemy również zawiadomieniem potwierdzającym formalne wszczęcie takiego postępowania.
Możemy zatem potwierdzić skierowanie sprawy przez RZGW do Zarządu Zlewni, ale nie możemy ogłosić, że spółka już utraciła pozwolenie albo że jego cofnięcie jest przesądzone.
Co oznaczałoby cofnięcie pozwolenia dla oczyszczalni?
To najpoważniejsze pytanie z punktu widzenia mieszkańców.
Pozwolenie wodnoprawne nie jest dokumentem administracyjnym istniejącym wyłącznie na papierze. Określa warunki legalnego wykonywania określonych usług wodnych.
Jeśli pozwolenie obejmujące odprowadzanie oczyszczonych ścieków zostałoby skutecznie cofnięte, ZGK utraciłby uprawnienia wynikające z tej decyzji.
Nie mógłby dalej prowadzić objętego nią odprowadzania ścieków na dotychczasowej podstawie prawnej.
Nie oznacza to jednak automatycznie zamknięcia oczyszczalni, odcięcia mieszkańców od kanalizacji czy natychmiastowego wstrzymania odbioru ścieków.
To odrębne zagadnienia techniczne, prawne i organizacyjne.
Dla systemu kanalizacyjnego trzeba byłoby zapewnić rozwiązanie umożliwiające zgodne z prawem zagospodarowanie ścieków. Mogłoby to wymagać zmian technologicznych, uzyskania odpowiednich zgód lub zastosowania rozwiązań zastępczych.
Skala trudności zależałaby od zakresu cofniętego pozwolenia, możliwości technicznych oczyszczalni i dostępnej infrastruktury.
Na obecnym etapie nie posiadamy danych pozwalających stwierdzić, które rozwiązanie byłoby wykonalne i ile kosztowałoby jego zastosowanie.
Nie wolno również mylić pozwolenia wodnoprawnego z odrębnym zezwoleniem na prowadzenie zbiorowego odprowadzania ścieków.
Utrata jednego dokumentu nie oznacza automatycznego cofnięcia drugiego. Może jednak uniemożliwić legalne wykonywanie części działalności objętej dotychczasową zgodą.
Art. 419. Czy utrata pozwolenia może oznaczać usuwanie urządzeń?
Prawo wodne przewiduje następstwa dalej idące niż sama utrata uprawnienia do korzystania z wód.
Artykuł 419 stanowi, że po wygaśnięciu lub cofnięciu pozwolenia właściwy organ nakłada na zakład obowiązek usunięcia urządzeń wodnych wykonanych lub użytkowanych na podstawie tego pozwolenia, określając termin wykonania obowiązku.
Przepis przewiduje także szczególne rozwiązania dotyczące urządzeń lub ich części, których pozostawienie jest niezbędne do kształtowania zasobów wodnych.
Nie oznacza to, że po cofnięciu pozwolenia ZGK otrzymałby automatycznie nakaz rozbiórki całej oczyszczalni.
Urządzeniami wodnymi w rozumieniu ustawy są określone elementy infrastruktury, między innymi wyloty służące do wprowadzania ścieków do wód lub urządzeń wodnych.
Dlatego konieczne jest ustalenie, jakie urządzenia zostały wykonane lub były użytkowane na podstawie konkretnego pozwolenia z 2021 roku.
Bez pełnej treści tej decyzji i dokumentacji technicznej nie sposób przesądzić zakresu ewentualnego obowiązku.
Jednocześnie art. 418 ust. 3 przewiduje możliwość nałożenia obowiązków dotyczących usunięcia negatywnych skutków środowiskowych i kształtowania zasobów wodnych.
To oznacza, że konsekwencje decyzji mogą wykraczać poza samo cofnięcie uprawnienia i obejmować konkretne działania techniczne lub środowiskowe.
Osobny problem: administracyjna kara pieniężna
RZGW wskazuje także art. 472aa ust. 1 pkt 2 Prawa wodnego.
Dotyczy on między innymi korzystania z wód i wykonywania urządzeń wodnych bez wymaganej zgody.
Ustawa przewiduje zasadniczo administracyjne kary pieniężne od 5 tysięcy do miliona złotych, ale dla określonych rodzajów działalności stosuje szczególne zasady obliczania sankcji.
W przypadku wprowadzania ścieków do wód lub ziemi bez wymaganego pozwolenia ustawodawca przewiduje mechanizm oparty na wielokrotności opłaty zmiennej.
Nie można więc dziś wskazać kwoty, którą ZGK miałby zapłacić.
Nie wiadomo też, czy postępowanie w sprawie kary zostało wszczęte i jak organ ostatecznie zakwalifikuje stwierdzone naruszenia.
Co istotne, administracyjna kara pieniężna jest odrębna od cofnięcia lub ograniczenia pozwolenia.
Zastosowanie jednego środka nie oznacza automatycznego zastosowania drugiego.
ZGK może zatem zostać objęty kilkoma rodzajami postępowań dotyczących różnych naruszeń, ale ich wyników nie można przesądzać przed wydaniem odpowiednich decyzji.
Ile może kosztować problem oczyszczalni?
W sprawie Obornik Śląskich należy rozdzielić trzy rodzaje potencjalnych obciążeń finansowych.
Pierwszy obejmuje sankcje administracyjne i ewentualne opłaty podwyższone związane z naruszeniami przepisów.
Drugi to wydatki na usunięcie nieprawidłowości, poprawę technologii oczyszczania, modernizację urządzeń oraz dostosowanie infrastruktury do wymagań środowiskowych.
Trzeci dotyczy możliwości zapewnienia ciągłości odbioru i oczyszczania ścieków, gdyby dotychczasowy sposób odprowadzania ścieków został prawnie ograniczony.
To właśnie ostatni element może mieć największe znaczenie organizacyjne dla samorządu.
Wcześniejsze ustalenia WIOŚ wskazywały na potrzebę rozważenia głębokiej modernizacji oczyszczalni, a także ograniczenia nowych podłączeń do sieci kanalizacyjnej.
Przekłada się to na pytania o dalszy rozwój mieszkaniowy miasta i możliwości przyjmowania dodatkowych ilości ścieków.
Nie ma jednak obecnie podstaw do ogłaszania, że wydawanie nowych warunków przyłączeniowych zostało już wstrzymane albo że koszty ewentualnych sankcji automatycznie zostaną przeniesione na taryfy mieszkańców.
Wymagałoby to osobnych decyzji oraz analizy finansowej ZGK i gminy.
Od 2022 roku pojawiały się pytania. Co zrobiono przez kolejne lata?
Sprawa oczyszczalni nie rozpoczęła się wraz z listopadowym pismem RZGW.
Radio DTR opisywało wcześniejszą korespondencję z 2022 roku, dotyczącą funkcjonowania urządzeń i odprowadzania ścieków, a następnie szczegółowe ustalenia kontroli WIOŚ z 2026 roku.
Inspektorzy stwierdzili między innymi naruszenia warunków pozwolenia, problemy dotyczące eksploatacji urządzeń oraz nieprawidłowości związane z przelewem burzowym.
Wydano zarządzenia pokontrolne. Wcześniejsze materiały redakcji informowały również o nałożonym mandacie i zapowiedzi postępowania dotyczącego opłaty podwyższonej.
Nowy dokument RZGW pokazuje kolejny etap działań organów państwowych.
Powstaje zatem pytanie nie tylko o podstawę cofnięcia pozwolenia, lecz także o skuteczność dotychczasowych działań naprawczych.
Jakie inwestycje wykonano od zakończenia kontroli WIOŚ? Czy zmieniono sposób prowadzenia procesu technologicznego? Czy poprawiły się wyniki oczyszczania ścieków? Czy przygotowano dokumentację niezbędną do uregulowania statusu przelewu burzowego?
I wreszcie: czy zarząd spółki oraz władze gminy posiadają plan postępowania na wypadek ograniczenia albo cofnięcia pozwolenia?
To pytania o zarządzanie infrastrukturą publiczną i bezpieczeństwo funkcjonowania podstawowej usługi komunalnej.
Czy mieszkańcy powinni się obawiać?
Na podstawie dostępnych dokumentów nie ma podstaw do twierdzenia, że mieszkańcom Obornik Śląskich grozi obecnie nagłe odcięcie kanalizacji.
Nie ma też podstaw do zapewniania, że potencjalne konsekwencje cofnięcia pozwolenia byłyby wyłącznie formalnością.
W miejskiej gospodarce ściekowej poszczególne elementy infrastruktury tworzą jeden system. Oczyszczalnia, sieć kanalizacyjna, urządzenia odprowadzające i odbiornik ścieków muszą funkcjonować w sposób technicznie sprawny oraz zgodny z wymaganiami prawa.
Jeżeli organ uzna, że dotychczasowe warunki pozwolenia nie są dotrzymywane, odpowiedzialny za instalację podmiot będzie musiał zmierzyć się z konsekwencjami administracyjnymi.
To, jak poważne okażą się skutki dla mieszkańców, zależeć będzie od wyniku postępowania, faktycznego stanu infrastruktury oraz działań podejmowanych przez ZGK i gminę.
Dokument jest. Decyzji jeszcze nie potwierdzono
Na obecnym etapie można jednoznacznie ustalić, że RZGW we Wrocławiu skierował sprawę ZGK do Dyrektora Zarządu Zlewni, wskazując przepisy umożliwiające cofnięcie lub ograniczenie pozwolenia wodnoprawnego oraz zastosowanie administracyjnej kary pieniężnej.
Nie oznacza to jednak, że RZGW sam cofnął pozwolenie.
Nie ma również w udostępnionej dokumentacji potwierdzenia, że Dyrektor Zarządu Zlewni wydał już taką decyzję.
Nie można na tej podstawie przesądzić, czy pozwolenie zostanie cofnięte, ograniczone czy pozostanie w mocy.
Jedno jest natomiast jasne: państwowy organ uznał ustalenia WIOŚ za wystarczająco istotne, aby przekazać sprawę do organu właściwego do podjęcia działań przewidzianych Prawem wodnym.
Dla mieszkańców Obornik Śląskich najważniejsza pozostaje odpowiedź na pytanie, czy ZGK jest w stanie przywrócić i trwale utrzymać zgodność eksploatacji oczyszczalni z wymaganiami środowiskowymi.
Bo pozwolenie wodnoprawne nie jest jedynie urzędowym dokumentem. Jest potwierdzeniem prawa do wykonywania określonej działalności na warunkach, które mają chronić wody i środowisko.
A kiedy państwowe organy zaczynają rozważać ograniczenie lub odebranie takiego uprawnienia, najważniejsza staje się nie deklaracja, że wszystko działa, lecz dokumentacja pokazująca, czy rzeczywiście działa zgodnie z prawem.







