Nie mają wyboru, nie mają alternatywy i nie mają głosu w tabelkach. Mieszkańcy bez dostępu do kanalizacji znów płacą więcej. Dlaczego systemowo zawsze obciąża się właśnie ich?
Kto jest „poza systemem”?
W Obornikach Śląskich – jak w wielu gminach w Polsce – wciąż istnieją obszary, gdzie nie ma kanalizacji sanitarnej. Mieszkańcy tych domów korzystają ze zbiorników bezodpływowych, a ścieki muszą być dowiezione do oczyszczalni.
To nie jest wybór.
To jest stan zastany, często trwający od lat.
I właśnie ci mieszkańcy, z definicji „poza systemem”, ponoszą największe skutki finansowe decyzji administracyjnych.
Dokument mówi jasno
W Ogłoszeniu Zakładu Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Obornikach Śląskich z dnia 29 grudnia 2025 r. zapisano:
„Z dniem 1 stycznia 2026 r. zmienia się stawka za 1 m³ ścieków dostarczanych do zlewni przy ul. Grunwaldzkiej 41.”
Nowa stawka to:
„12,62 zł netto za 1 m³ ścieków dowożonych do oczyszczalni.”
Wcześniej było 9,79 zł netto.
Różnica: 2,83 zł netto na każdym metrze sześciennym.
Kto realnie płaci tę różnicę?
W tym samym dokumencie ZGK precyzuje:
„Wzrost dla mieszkańca przy założeniu opróżniania 10 m³ zbiornika bezodpływowego wynosi 28,30 zł netto.”
I tu pada kluczowe pytanie:
dlaczego ten wzrost dotyczy wyłącznie tych, którzy nie mają kanalizacji?
Mieszkaniec podłączony do sieci:
– nie zamawia wozu asenizacyjnego,
– nie płaci za dowóz,
– nie ponosi ryzyka nagłych podwyżek „hurtowych”.
Mieszkaniec bez kanalizacji:
– nie ma alternatywy,
– płaci każdorazowo więcej,
– nie ma żadnego mechanizmu ochronnego.
Brak kanalizacji to nie wina mieszkańca
Warto to powiedzieć wprost, bez eufemizmów:
Brak kanalizacji nie jest winą mieszkańca.
To efekt:
– wieloletnich zaniedbań inwestycyjnych,
– odkładanych projektów,
– decyzji politycznych,
– czasem po prostu wygody administracyjnej.
A mimo to, koszt „dostosowania cen do kosztów” – jak czytamy w dokumencie – przerzucany jest właśnie na nich.
Bez konsultacji.
Bez osłon.
Bez propozycji rekompensaty.
Uzasadnienie? Jedno zdanie
ZGK tłumaczy podwyżkę lakonicznie:
„Zmiana stawki wynika z konieczności dostosowania ceny do kosztów oczyszczania ścieków dowożonych.”
Nie ma tu:
– analizy społecznej,
– informacji o strukturze kosztów,
– porównania z innymi gminami,
– planu, co dalej z obszarami bez kanalizacji.
Jest tylko konieczność.
I rachunek.
Systemowa niesprawiedliwość
Ten mechanizm powtarza się od lat:
im dalej od infrastruktury, tym drożej.
Im mniej wpływu, tym większy koszt.
To paradoks samorządowej polityki infrastrukturalnej:
ci, którzy mają najmniej, płacą proporcjonalnie najwięcej.
A potem słyszą, że „to tylko kilkadziesiąt złotych”.
Co z tego wynika?
– Podwyżka dotyka konkretnej grupy mieszkańców, nie „wszystkich”.
– Brak kanalizacji oznacza brak wyboru, a nie niższy standard z własnej woli.
– Decyzje finansowe zapadają bez realnej debaty publicznej.
– System premiuje dostęp do infrastruktury, a karze za jej brak.
I dopóki ktoś nie zapyta głośno:
dlaczego zawsze płacą ci bez kanalizacji?
odpowiedź będzie ta sama.
Bo mogą.
Bo nie mają wyjścia.
Bo rachunek i tak zapłacą.
Autor: Rafał Chwaliński
Źródło informacji:
Zakład Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Obornikach Śląskich
„Ogłoszenie” z dnia 29 grudnia 2025 r.
dotyczące zmiany stawki za 1 m³ ścieków dowożonych do zlewni przy ul. Grunwaldzkiej 41 w Obornikach Śląskich,
obowiązującej od 1 stycznia 2026 r.
Dokument opublikowany przez ZGK Oborniki Śląskie, zawierający informację o nowej stawce 12,62 zł netto/m³ oraz wyliczenie wzrostu kosztów dla mieszkańców korzystających ze zbiorników bezodpływowych.






