Gmina wspiera NGO?

Gmina sportem stoi ngo to dekoracja
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Gmina wspiera NGO? W praktyce tylko sportowców

W sprawozdaniu z realizacji programu współpracy z organizacjami pozarządowymi w 2024 roku Gmina Oborniki Śląskie chwali się liczbą umów i różnorodnością wsparcia. Na papierze wygląda to imponująco – aż 66 podpisanych umów, kilkadziesiąt organizacji, od fundacji po koła gospodyń, seniorów i rękodzielników. Ale gdy spojrzeć na liczby i zestawić je z listą NGO, obraz jest zupełnie inny.

Sport zjada prawie wszystko

Z 890 tys. zł przeznaczonych w budżecie na współpracę z NGO, aż 730 tys. zł (ponad 80%) trafiło do klubów sportowych.
Najwięksi beneficjenci:

  • KP Bór Oborniki Śląskie – 130 tys. zł,

  • SPR Bór – 75,8 tys. zł + 53 tys. zł,

  • LKS Zorza Pęgów – 80 tys. zł,

  • LKS Sokół Wielka Lipa – 80 tys. zł,

  • Stowarzyszenie OLIMP – 60 tys. zł,

  • Victoria Oborniki Śląskie – 30 tys. zł,

  • Grupa Biegowa Oborygeni – 30 tys. zł,

  • Obornicki Klub Rowerowy – 15 tys. zł,

  • LKKS Dąb Kuraszków – 26 tys. zł.

    Reklama
    Reklama
    Reklama

To właśnie te organizacje gmina dodatkowo promuje na swojej stronie internetowej w osobnej zakładce „organizacje sportowe”.

Reszta? Symboliczne kwoty

  • Polityka społeczna – 8 tys. zł,

  • Seniorzy – 22,9 tys. zł,

  • Zdrowie – 35 tys. zł (w tym 21 tys. dla jednej fundacji),

  • Kultura i dziedzictwo – 37,5 tys. zł (rozbite na kilkanaście stowarzyszeń po 1–2 tys.),

  • Edukacja i wychowanie – 11 tys. zł,

  • Ekologia – 10 tys. zł,

  • Turystyka – 7 tys. zł.

Koła gospodyń wiejskich, fundacje edukacyjne, grupy społeczne, ekologiczne czy senioralne – często nie dostały nic albo otrzymały wsparcie na poziomie kilkuset złotych.

Pozorna różnorodność

Na liście NGO gmina pokazuje szeroką paletę stowarzyszeń – od pszczelarzy i harcerzy po rękodzielników i wolontariat. W sprawozdaniu widać jednak jasno, że uprzywilejowaną grupą są kluby sportowe. To one korzystają z budżetu, to one są promowane, a reszta organizacji służy raczej do statystyki i PR-owego „bogactwa” trzeciego sektora w gminie.

Wnioski

W praktyce program współpracy gminy z NGO jest programem finansowania sportu. Organizacje społeczne, kulturalne czy ekologiczne – nawet jeśli formalnie istnieją – nie są traktowane jako realni partnerzy. To rodzi pytanie: czy gmina chce rzeczywiście rozwijać sektor pozarządowy, czy raczej ogranicza się do dotowania wybranych klubów sportowych i budowania wokół tego narracji o „współpracy z NGO”?


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry